Petycje mogą stać się przekleństwem lokalnych władz

  • PAP/Rzeczpospolita
  • 27-09-2014
  • drukuj
Wkrótce wszystkie urzędy będą musiały rozpatrywać pisma od obywateli. Na razie z różnym skutkiem radzą sobie z tym senatorowie.
Petycje mogą stać się przekleństwem lokalnych władz

Wskutek ich zabiegów Sejm przyjął ustawę o petycjach. W efekcie tego od września przyszłego roku rozpatrywać je będzie musiała nie tylko izba wyższa, ale wszystkie organy władzy publicznej - pisze "Rzeczpospolita". Przed urzędnikami trudne zadanie, o czym świadczyć może petycja niejakiej Krystyny Z., która wniosła o rozszerzenie katalogu kar za gwałt o ... kastrację.

Senat jak najpoważniej sprawą się zajął. Ze stenogramu, na który powołuje się gazeta, wynika że senatorowie spierali się o jaką kastrację chodzi: chemiczną czy fizyczną. Gdy wyszło na to, że o tę drugą, wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski nazwał pomysł "niewyobrażalnym", bo kary mutylacyjne (polegające np. na wyłupieniu oka, czy odcięciu atrybutu męskości) są uznane za niezgodne z europejską konwencją praw człowieka. Ostatecznie petycję odrzucono.

Czytaj tez:  Petycje do urzędów przez internet?

Petycje mogą stać się w przyszłości przekleństwem lokalnych władz, ostrzega politolog dr Rafał Chwedoruk. Wyspecjalizowane komórki do ich rozpatrywania będą musiały powstać w samorządach. Na ustosunkowanie się do petycji będą miały trzy miesiące. Teraz nawet senat, dysponujący potężnym zapleczem, nie mieści się w tych granicach.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE