PARTNER PORTALU
  • BGK

PiS chce zmian w ustawie o komisji weryfikacyjnej - przymusowego doprowadzania na rozprawy

  • PAP/rs    16 listopada 2017 - 11:06
PiS chce zmian w ustawie o komisji weryfikacyjnej - przymusowego doprowadzania na rozprawy
Podwyższenie kar za niestawiennictwo przed komisją weryfikacyjną z 3 tys. zł do 9 tys. zł oraz możliwość przymusowego doprowadzenia na rozprawy - to niektóre z przygotowanych przez PiS. Fot. Shutterstock.com

Podwyższenie kar za niestawiennictwo przed komisją weryfikacyjną z 3 tys. zł do 9 tys. zł oraz możliwość przymusowego doprowadzenia na rozprawy - to niektóre z przygotowanych przez PiS propozycji zawartych w projekcie noweli ustawy o komisji weryfikacyjnej.




• Wśród poprawek, które proponuje PiS, znalazło się podwyższenie kar pieniężnych za niestawiennictwo się stron, albo świadków. Do tej pory wynosiły one 3 tys. zł, teraz mają wzrosnąć do 10 tys. zł. W razie ponownego niestawiennictwa - od 10-30 tys. zł.

• Kolejną - bardzo istotną - zmianą jest możliwość złożenia wniosku do prokuratury okręgowej o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie osoby, która "uporczywie" nie stawia się przed komisją.

• PiS chce też wyeliminować możliwość odwoływania się od decyzji komisji oraz wnoszenia skarg do sądów administracyjnych.

O złożeniu w środę przez PiS projektu noweli ustawy o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dot. nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa, poinformował na konferencji prasowej w Sejmie członek komisji weryfikacyjnej Jan Mosiński (PiS).

Jak dodał wśród poprawek, które proponuje PiS, znalazło się podwyższenie kar pieniężnych za niestawiennictwo się stron, albo świadków. Przypomniał, że do tej pory wynosiły one 3 tys. zł, teraz mają wzrosnąć do 10 tys. zł. - W razie ponownego niestawiennictwa - od 10-30 tys. zł - dodał Mosiński.

PiS chce też, aby komisja weryfikacyjna miała większą wiedzę o działaniach prokuratury ws. reprywatyzacji. - Chcemy usprawnić przepływ informacji między komisją weryfikacyjną a prokuraturą - wyjaśnił.

Kolejną - jak mówił Mosiński - "bardzo istotną" zmianą jest możliwość złożenia wniosku do prokuratury okręgowej o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie osoby, która "uporczywie" nie stawia się przed komisją.

Polityk PiS zapytany, czy ten zapis, nie powstał z myślą o prezydent Warszawy odparł: "Nie". - To nie jest przepis robiony pod prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz. Zapewniam ze swojej strony - oświadczył.

- Już wielokrotnie mówiłem, że mamy świadomość, iż w niedługim czasie wezwiemy osoby z tzw. grubymi portfelami - dla nich 3 tys. zł to jest pusty śmiech. Jakby mieli zapłacić 30 tys. zł to zapewne się zastanowią, czy warto bagatelizować komisję - stwierdził Mosiński. Według niego, także możliwość doprowadzenia przez prokuratora "odstraszy cwaniaków, kombinatorów i naciągaczy prawa".

PiS chce też wyeliminować możliwość odwoływania się od decyzji komisji oraz wnoszenia skarg do sądów administracyjnych. - W naszej ocenie - w niektórych przypadkach - jest (to) grą na czas. Przepisy, które chcemy wprowadzić mają wyeliminować tego typu działania, tak aby ewentualnie w sprawach szczególnych, istotnych decyzje podejmowane były przez komisję, jako - być może -ostateczne. To jeszcze jest w fazie projektu - mówiła Mosiński.

Przekonywał również, że część propozycji PiS wpłynie na "przyśpieszanie" prac komisji weryfikacyjnej.

Poseł PiS poinformował, że w najbliższych dniach planowane jest spotkanie z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim oraz wicemarszałkiem Sejmu Ryszardem Terleckim, na którym zostanie omówiony ewentualny scenariusz procedowania tego projektu. Mosiński zaznaczył, że PiS chciałoby aby proponowane zmiany weszły w życie jeszcze przed końcem 2017 r.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.