Planują emisję obligacji na 75 mln zł

W 2013 r. samorząd Bytomia planuje emisję obligacji wartości 75 mln zł, które mają być spłacane w latach 2021-2026. Uzyskane środki będą przeznaczone na spłatę części wcześniejszych zobowiązań - podali w czwartek przedstawiciele urzędu miasta.
Planują emisję obligacji na 75 mln zł
Jak tłumaczył podczas konferencji prasowej skarbnik miasta Mariusz Konopka, miasto musi przesunąć w czasie przypadające na lata 2014-2016 terminy spłaty części zobowiązań, aby spełnić w tym okresie warunki ograniczające poziom zadłużenia, wynikające ze zmienionej przed dwoma laty ustawy o finansach publicznych. Stąd projekt emisji obligacji.

Skarbnik zapowiedział, że procedury zmierzające do wyłonienia instytucji, która przeprowadzi emisję, rozpoczną się w pierwszych miesiącach przyszłego roku, po uchwaleniu i wejściu w życie nowego budżetu miasta. Sama emisja może dojść do skutku mniej więcej w połowie 2013 roku.

Plan zakłada, że spłata obligacji rozpocznie się w 2021 roku. W dwóch pierwszych latach miasto zamierza spłacać po 10 mln zł rocznie, w trzech kolejnych po 15 mln zł, a pozostałe 10 mln zł - w roku 2026.

Według prognoz w końcu przyszłego roku zadłużenie Bytomia wyniesie prawie 177 mln zł, wobec 10,5 mln zł długów, jakie miasto miało sześć lat temu. Samorząd zwiększał zadłużenie m.in. na potrzeby realizowanych z unijnych środków przedsięwzięć oraz związanych z tym poręczeń. W przyszłym roku, w stosunku do 2012 r., zadłużenie wzrośnie mniej więcej o 10 mln zł.

Bytom, gdzie poziom bezrobocia należy do najwyższych w woj, śląskim (sięga 19 proc.) jest miastem o stosunkowo niewielkich dochodach własnych. Projekt przyszłorocznego budżetu zakłada dochody rzędu 669,3 mln zł, a wydatki na poziomie ok. 690 mln zł. 20-milionowy deficyt władze miasta uważają za niski - w poprzednich latach sięgał on przeciętnie 60 mln zł, a nawet przekraczał 120 mln zł.

W przyszłym roku samorząd Bytomia chce przeznaczyć inwestycje ok. 71 mln zł, czyli ponad 10 proc. wartości budżetu. To mniej niż w ubiegłych latach, m.in. dlatego, że kończy się czas inwestycji z wyczerpujących się unijnych środków, a na razie nie da się pozyskać nowych z kolejnego unijnego budżetu.

Skarbnik przyznał, że problemem finansów Bytomia jest poziom dochodów, co oznacza niewielką zdolność do generowania nadwyżek, a tym ograniczanie inwestycji i mniejsze możliwości pozyskiwania zewnętrznych środków.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU