Płock weźmie 150 mln zł kredytu i wyemituje obligacje za 50 mln

Płock zaciągnie długoterminowy kredyt w Europejskim Banku Inwestycyjnym. Będzie on podzielony na transze po 30 mln zł w latach 2016-2020.
Płock weźmie 150 mln zł kredytu i wyemituje obligacje za 50 mln
Płock weźmie 150 mln zł kredytu i wyemituje obligacje za 50 mln zł. Fot. Pixabay.com

Decyzje takie podjęli 30 sierpnia płoccy radni w uchwałach przyjętych dzięki większości głosów PO-PSL. Pozyskane z kredytu środki zostaną przeznaczone na sfinansowanie planowanego deficytu związanego z realizacją strategicznych miejskich inwestycji, a środki z emisji obligacji pokryją deficyt w wydatkach majątkowych. W obu wypadkach pozyskane środki posłużą do spłaty wcześniej zaciągniętych zobowiązań, w tym pożyczek i kredytów oraz z tytułu emisji papierów dłużnych.

Płock zakłada, że obecna emisja obligacji komunalnych obejmować będzie kwotę 30 mln zł w 2016 r. w seriach po 3 mln zł, a w 2017 r. dalsze 20 mln zł w seriach po 4 mln zł. Oprocentowanie obligacji ma być zmienne, równe stawce WIBOR 6M, ustalonej na dwa dni robocze przed rozpoczęciem okresu odsetkowego, powiększonej o marże. Wykup obligacji planowany jest na lata 2021-30. W najbliższym czasie wszczęta zostanie procedura wyboru podmiotu, który stanie się organizatorem, depozytariuszem i gwarantem emisji.

Spłata kredytu, który Płock zamierza zaciągnąć w Europejskim Banku Inwestycyjnym nastąpi w latach 2021-2039. Oprocentowanie ma być oparte na stawce WIBOR 3M z marżą ustalaną w dniu wypłaty transzy – spodziewany poziom marży to 0,3 do 0,6 proc. Lista zadań możliwych do sfinansowania środkami pochodzącymi z kredytu zostanie uzgodniona z bankiem, przy czym zakres tego finansowania może wynieść 50 proc. całkowitych nakładów, a w przypadku zadań współfinansowanych z funduszy unijnych suma wsparcia wraz z kredytem nie może przekroczyć 90 proc. kosztów inwestycji.

Według prezydenta Płocka Andrzeja Nowakowskiego planowana w latach 2016-2020 wartość inwestycji miejskich to blisko 750 mln zł, czyli mniej więcej 150-200 mln zł w skali jednego roku. – Realizacja tych zadań będzie możliwa z jednej strony dzięki pozyskaniu środków unijnych, a z drugiej strony właśnie dzięki kredytowi z Europejskiego Banku Inwestycyjnego – podkreśla prezydent Andrzej Nowakowski. W najbliższych pięciu latach na strategiczne rozwojowe przedsięwzięcia miasto zamierza pozyskać ze środków unijnych ok. 370 mln zł.

Wśród inwestycji, które mają być finansowe przy wsparciu unijnym z wykorzystaniem kredytu, prezydent Płocka wymienił m.in. dokończenie budowy obwodnicy, modernizację nabrzeża wiślanego i rewitalizację miasta.

– Europejski Bank Inwestycyjny to instytucja, która nie każdemu udziela kredytów. Żeby dostać taki kredyt, niskooprocentowany, trzeba wykazać się bardzo dobrą kondycją finansową. Jesteśmy już po rozmowach z bankiem i mamy taka perspektywę. A to oznacza, że nasza zdolność budżetowa jest naprawdę całkiem dobra – zaznacza Andrzej Nowakowski.

W dyskusji nad projektami, dotyczącymi kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego oraz emisji obligacji komunalnych radna PiS Violetta Kulpa zarzuciła prezydentowi Płocka nadmierne zadłużanie miasta, którego skutki odczują mieszkańcy. Przypomniała jednocześnie, że w uchwale budżetowej Płocka na obecny rok radni tego miasta zgodzili się na emisję obligacji na łączną kwotę 60 mln zł, ale z wykupem rozpoczynającym się dopiero w 2026 r. Zaznaczyła przy tym, że w uchwale budżetowej brak jest wykazu zadań, które miałyby być finansowane kredytem z Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

– Pan, panie prezydencie może skończyć kadencję w 2018 r., ale zobowiązania, które pan po sobie pozostawi będą miały następnie pokolenia, będą je spłacać – podkreśliła Kulpa. – Tak naprawdę topi pan to miasto w długach i to przeogromnych. W uchwale budżetowej miał pan zgodę na emisję obligacji, i tylko na to, ale nie na kredyt 150 mln zł – mówiła radna PiS, zwracając się do prezydenta Płocka.

Odnosząc się do zarzutów Andrzej Nowakowski przekonywał m.in., że zadłużenie Płocka pozostanie na bezpiecznym poziomie. – Zadłużenie miasta po wzięciu tego kredytu na 150 mln zł w ciągu pięciu lat wzrośnie o 18 mln zł, a to dlatego, że będziemy spłacać kredyty i obligacje, które zaciągnął mój poprzednik – mówił, nawiązując do kadencji 2002-2010, gdy prezydentem Płocka był Mirosław Milewski z PiS. – Trzeba mieć świadomość, że ten kredyt jest potrzebny, by zrealizować inwestycje przy wsparciu funduszy europejskich – argumentował Andrzej Nowakowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU