PO krytykuje projekt nowego Prawa wodnego. Podrożeją ceny towarów i usług?

• Podwyżka opłat za wodę spowoduje powszechny wzrost cen towarów i usług - przestrzegają posłowie PO.
• Zaapelowali do rządu, by podjął rozmowy na temat zmian opracowywanych w resorcie środowiska.
• Zdaniem opozycji nowa spółka państwowa, Wody Polskie, której powołanie przewiduje nowe Prawo wodne, ma być "agencją dla swoich".
PO krytykuje projekt nowego Prawa wodnego. Podrożeją ceny towarów i usług?
Ramowa Dyrektywa Wodna zakłada, że wszyscy korzystający z wody, mają za to płacić. (fot. : pixabay.com).

Chodzi o projekt nowego Prawa wodnego, opracowany przez resort środowiska jeszcze w kwietniu. Ma on wdrożyć do polskiego prawa art. 9 unijnej Ramowej Dyrektywy Wodnej, który stanowi, że wszyscy korzystający z wody, mają za to płacić. Bez implementacji tego artykułu, nie będzie się można starać o fundusze unijne np. na infrastrukturę przeciwpowodziową. Opłatami za pobór wody zostaną objęci zarówno rolnicy, energetyka, hodowcy ryb, czy przedsiębiorcy, którzy wykorzystują duże ilości wody do swojej produkcji.

Krzysztof Brejza ocenił, że przygotowane przez resort środowiska zmiany "uderzą po kieszeniach Polaków".

- Przygotowywana jest podwyżka opłat za korzystanie z wody. Dla mieszkańców będzie oznaczało to wzrost ceny do 20 proc. za wodę, dla przedsiębiorców nawet do 300-400 proc. w zależności od prowadzonej działalności - mówił poseł PO konferencji prasowej.

Czytaj też: Nowe prawo wodne: Podatek od wody uchroni nas przed suszą?

Jego zdaniem, planowane podwyżki wynikają z konieczności sfinansowania przez PiS kosztownych obietnic wyborczych.

- Jesteśmy zaniepokojeni, że PiS przerzuca koszty swojego nierealnego programu wyborczego na zwykłych Polaków, ponieważ to nie tylko są rachunki opłacane za wodę, za odprowadzanie ścieków, które wzrosną niebawem znacznie, to również jest cena podstawowych produktów spożywczych i usług - mówił Brejza.

Jak zauważył, wyższe opłaty za wodę spowodują wzrost m.in. cen żywności i energii elektrycznej.

- Woda jest w każdym zakładzie przemysłowym - od małej przedsiębiorczości po duże koncerny. PiS doprowadza do sytuacji, w której w ciągu najbliższego roku wzrosną ceny wszystkich towarów za które płacą codziennie Polacy - powiedział poseł Platformy.

Wyraził przy tym pogląd, że nowa spółka państwowa, Wody Polskie, której powołanie przewiduje nowe Prawo wodne, ma być "agencją dla swoich".

- Powstanie kolejna, nowa agenda zatrudniająca tysiące ludzi - dodał Brejza.

Czytaj też: Marszałkowie krytycznie o nowym prawie wodnym

Była wiceminister ochrony środowiska Dorota Niedziela (PO) powiedziała, że wcześniej w poprzedniej kadencji jej resort wynegocjował niższe opłaty za wodę z przedsiębiorcami.

- Nowy projekt, to ogromne opłaty dla rolnictwa, to nieopłacalność produkcji spożywczej, nieopłacalność hodowli ryb, wiele problemów - mówiła posłanka PO. Zaapelowała do rządu o podjęcie rozmów z Polakami na temat planowanych podwyżek opłat za wodę. Ramowej Dyrektywy Wodnej, który stanowi, że wszyscy korzystający z wody, mają za to płacić.

Projekt przygotowany w resorcie środowiska wzbudził duży sprzeciw części producentów rolnych i firm, ze względu na planowane nowe, nieco wyższe stawki za pobór wody.

Czytaj też: Prawo wodne i konsolidacja dostawców wody wywróci wszystko do góry nogami?

W ubiegłym tygodniu wiceminister środowiska Mariusz Gajda poinformował, że po przeprowadzeniu analiz, zdecydowano się obniżyć propozycję opłat dla producentów napojów, wód butelkowanych - za pobór 1 m sześc. wody, tak podziemnej jak i powierzchniowej, zapłacą oni 3 zł, a nie jak pierwotnie przewidywano 8,2 zł i 4,10 zł.

W przypadku opłat za wodę od przemysłu - Gajda poinformował - iż dla wszystkich rodzajów przemysłu stawka wyniesie 70 gr. za metr sześc. wody podziemnej i 35 gr. za wodę powierzchniową. Energetyka będzie musiała płacić opłatę stałą w wysokości 250 zł dziennie za udzielone pozwolenie wodno-prawne, oprócz tego firmy energetyczne za pobór wody podziemnej i powierzchniowej zapłacą odpowiednio 35 gr. i 70 gr. za 1 m sześć.

Wiceminister zapewnił, że użytkownicy, którzy pobierają do 5 tys. litrów wody dziennie nie będą musieli za nią płacić. Rolnicy nie będą musieli płacić za pobór wody np. z rowów melioracyjnych, a "opłatą objęty będzie tylko duży pobór wód podziemnych, wyniesie ona 15 gr. za 1 m sześc. wody".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU