Podatek od kopalin zepchnięty na dalszy plan

Choć przed wyborami kwestia podatku od niektórych kopalin była czymś, co rozbudzało zainteresowanie polityków, wydaje się, że obecnie zapał do likwidacji tego obciążenia KGHM wygasł.

Przypomnijmy, przed wyborami PiS zadeklarowało złożenie projektu ustawy zwalniającej od podatku od wydobycia miedzi i srebra. W odpowiedzi ówczesna premier Ewa Kopacz też zapowiadała przeanalizowanie struktury podatku od wydobycia niektórych kopalin. Likwidacja takiego obciążenia byłaby na rękę samorządom jako szansa na większe wpływy dla miast, gdzie swoje zakłady ma KGHM.

Teraz cisza

Kwestii podatku w swoim expose nie poruszyła premier Beata Szydło. Teraz także minister rozwoju Mateusz Morawiecki dość enigmatycznie wypowiada się w kwestii likwidacji podatku.

O zmianę ustawy wnosił KGHM. - Obniżenie obciążeń wynikających z tzw. podatku miedziowego w oczywisty sposób poprawi kondycję płynnościową firmy - powiedział niedawno prezes KGHM Herbert Wirth. Przez dziewięć miesięcy br. spółka zapłaciła z tego tytułu ponad 1,1 mld zł.

Czy do zmian dojdzie?

Wydaje się to obecnie mało prawdopodobne. Rząd PiS zapowiadał liczne kosztowne działania. Na to zaś potrzebne są pieniądze. W sytuacji, gdy ministrowie mówią o potrzebie zaostrzenia polityki dywidendowej, rezygnacja z miliardowych wpływów z KGHM wydaje się być bardzo mało prawdopodobna.

Więcej czytaj na wnp.pl

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE