Podatek od nieruchomości niewykorzystanym narzędziem zwiększania dochodów gmin

W interesie gminy jest systematyczne kontrolowanie nieruchomości na swoim terenie pod katem opłaconych podatków – podkreślają przedstawiciele Fundacji Republikańskiej.
Podatek od nieruchomości niewykorzystanym narzędziem zwiększania dochodów gmin
Firmy nie zawsze informują gminy o rozbudowie swoich obiektów (fot.fotolia)

Jak wynika z danych Najwyższej Izby Kontroli, ok. 80 proc. gmin nie prowadzi kompleksowego porównania między ewidencją budowli na swoim terenie a ewidencją podatków od nieruchomości.

- To powinno funkcjonować automatycznie i na bieżąco, by dochody uzyskiwane z tytułu podatków od nieruchomości były adekwatne do bieżącej sytuacji na terenie gminy – podkreślał Paweł Gruza podczas samorządowego panelu zorganizowanego w ramach konwencji programowej PiS w Katowicach.

- W ubiegłym roku, połowa gmin nie przeprowadziła żadnego badania w terenie – to nic innego jak przyzwolenie na nieaktualizowanie podatku od nieruchomości przez przedsiębiorców – kontynuował Gruza.

Dziwił się, że samorządy mając problemy z dochodami, a nie kontrolują rozrastania się budowli komercyjnych na swoim terenie. Podał przykład firmy, która zaniżała podatek od nieruchomości w kilku lokalizacjach w Polsce.

Podatek od nieruchomości - co trzeba zmienić?

Z kolei kwestią, którą zdaniem eksperta należy rozwiązać już na szczeblu ustawodawczym, jest podstawa naliczania podatku od nieruchomości.

- Obecnie podatek naliczany jest od historycznej a nie aktualnej wartości budowli. Nie może być tak, że przedsiębiorcy płacą podatki dotyczące tak naprawdę budowli sprzed paru lat, bo nikt nie uwzględnia tego, czy obecnie obiekty te są mniejsze, czy większe – kontynuował Gruza.

Z kolei o ulgach w podatku od nieruchomości mówił prezes Fundacji Republikańskiej – Marcin Chludziński.

- Baza podatkowa jest kluczem do sukcesu samorządu – stwierdził Marcin Chludziński i zaproponował kilka rozwiązań mających zachęcić przedsiębiorców do inwestowania w całym kraju, a nie tylko w specjalnych strefach ekonomicznych (SSE).

- SSE należy zlikwidować, bo każde miejsce w Polsce powinno być jak strefa – z przyśpieszoną amortyzacją, możliwościami zwalniania z podatku od nieruchomości i wprowadzenia innych preferencji dla biznesu. Obecnie mamy miejsca wzrostu - strefy i doły na gospodarczej mapie Polski, bo firmy przemieszczają się tam, gdzie zyskują większe przywileje – argumentował prezes fundacji.

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jak najmniej podatków i żadnych zwolnień. Wszelkie zwolnienia to chleb dla urzędników i pole do matactw.

wsiowy, 2015-07-12 07:13:35 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU