Podlascy urzędnicy zapłacili oszustom, ale inwestycja niezagrożona

Na nadzwyczajnej sesji sejmiku podlascy radni dyskutowali o sprawie oszustwa na szkodę Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. Samorząd stracił blisko 4 mln zł przelane na konto oszustów. Trwa śledztwo prokuratury i audyt wewnętrzny.
Podlascy urzędnicy zapłacili oszustom, ale inwestycja niezagrożona
Zmiany numerów rachunków bankowych w przypadku płatności mogą być dokonywane jedynie w formie aneksów do umów (fot.fotolia)

Po dyskusji radni zdecydowali, że sprawa trafi do planu kontroli komisji rewizyjnej sejmiku. Wcześniej zbyt wielu szczegółów jednak nie usłyszeli.

Pieniądze trafiły na konto oszustów

Informacja o oszustwie została upubliczniona na początku maja. Okazało się wtedy, że pod koniec kwietnia Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku wszczęła śledztwo dotyczące przelania ponad 3,7 mln zł z konta Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich (PZDW), na konto podane przez oszustów jako konto spółki - wykonawcy jednej z dróg w regionie.

"Zarząd dróg wojewódzkich został wprowadzony w błąd. Wskazano mu, że zmienił się rachunek bankowy do operacji bieżących wykonawcy i że należy wpłacać pieniądze na inny rachunek niż dotąd. Okazało się, że jest to informacja fałszywa" - informował wtedy rzecznik prokuratury Janusz Kordulski.

Środowa sesja została zwołała na wniosek opozycyjnych radnych PiS, którzy chcieli poznać szczegóły sprawy, np. skąd samorząd weźmie pieniądze, by pokryć stratę i czy jedyną osobą odpowiedzialną jest zwolniony dyscyplinarnie pracownik (naczelnik wydziału finansów PZDW).

Marszałek województwa Mieczysław Baszko (PSL) mówił, że - po konsultacji z prokuraturą - ze względu na dobro śledztwa nie może udzielać żadnych informacji dotyczących "ciągu zdarzeń i osób w nich uczestniczących". "Mogłoby to znacząco wpłynąć na przebieg prowadzonego postępowania prokuratorskiego i mieć wpływ na jego wynik" - dodał Baszko.

Wewnętrzny audyt i szkolenia z zapobiegania cyberprzestępczościw podlaskim

Poinformował, że zarządzony został wewnętrzny audyt, który ma się zakończyć w piątek. Odbędzie się też szkolenie z zapobiegania cyberprzestępczości, dla urzędników na kierowniczych stanowiskach w samorządzie województwa i podległych mu placówkach. Zapewnił, że realizacja inwestycji, z którą związane jest oszustwo, nie jest zagrożona.

"Wszystkie płatności zostaną zrealizowane, a płynność finansowa jest ustabilizowana" - dodał Baszko. Powiedział też, że nie spowoduje to zwiększenia deficytu w budżecie województwa.

Odpowiadając na pytania mówił, że osoba dokonująca płatności "ewidentnie naruszyła procedurę dokonywania płatności i obiegu dokumentów". Nie wykluczył, że pociągnięte zostaną do odpowiedzialności i inne osoby.

Mówił, że wydał zalecenia, iż zmiany numerów rachunków bankowych w przypadku płatności mogą być dokonywane jedynie w formie aneksów do umów, przygotowanych przez płatnika. A bez aneksu pieniądze nie mogą być przekazywane na rachunek inny, niż wynikający z umowy.

Wykonawcy dostaną zapłatę

Skarbnik województwa Henryk Gryko mówił m.in., że nie będzie zmian w zaplanowanych inwestycjach, bo wszystkie zostaną zrealizowane. Dodał, że wykonawca modernizacji drogi, do którego nie wpłynęły pieniądze, otrzyma zapłatę za wykonane prace "z pieniędzy przeznaczonych na tę inwestycję". Skarbnik mówił też, że "nie było uwag" do rachunkowości w Podlaskim Zarządzie Dróg Wojewódzkich.

Radni pytali też m.in, czy województwo było ubezpieczone na wypadek takiego zdarzenia. Gryko powiedział, że nie i dodał, że gdyby nawet istniało ubezpieczenie od "cyberataku", to składka byłaby "diabelnie wysoka".

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE