Podlaskie: Budżet województwa uchwalony, deficyt powiększony m.in. o koszty referendum

• 535,7 mln zł dochodów i wydatki wyższe o 75,3 mln zł - takie są założenia budżetu województwa podlaskiego uchwalonego w poniedziałek (19 grudnia) przez radnych sejmiku.
• W ocenie koalicji PSL-PO to budżet optymalny; opozycja zwraca uwagę m.in. na wysoki deficyt.
• Ostatecznie za było 18 radnych, 9 osób zagłosowało przeciw, a dwie wstrzymały się do głosu.
Podlaskie: Budżet województwa uchwalony, deficyt powiększony m.in. o koszty referendum
Po głosowaniu marszałek województwa Jerzy Leszczyński (PSL) dziękował koalicji za poparcie projektu, radnym opozycji - za "konstruktywne uwagi". (fot. wrotapodlasia.pl)

W stosunku do projektu budżetu, przy drugim czytaniu zwiększone zostały wydatki i związany z nimi deficyt, pierwotnie planowany na 69,4 mln zł.

Największa dodana pozycja, to ponad 3,6 mln zł na sfinansowanie referendum w sprawie budowy regionalnego lotniska (odbędzie się 15 stycznia). Oprócz tego, wśród dopisanych wydatków, znalazły się - zgłoszone w formie poprawek przez radnych - m.in. dotacje dla szpitala wojewódzkiego w Łomży, Opery i Filharmonii Podlaskiej oraz Książnicy Podlaskiej.

Przeciw projektowi zagłosowali radni PiS oceniając, iż ma on "merytoryczne braki". Szefowa klubu Elżbieta Kaufman-Suszko zwróciła uwagę, że w ostatnich pięciu latach to drugi co do wielkości deficyt budżetu województwa podlaskiego. Mówiła m.in., że nie są satysfakcjonujące działania koalicji PSL-PO służące rozwojowi gospodarczemu regionu i kreowaniu rynku pracy.

"Oczekiwany skok cywilizacyjny nie zrealizował się, mamy stagnację gospodarczą" - mówiła. Wyraziła nadzieję, że pomoże to przerwać Regionalny Program Operacyjny na latach 2014-2020. Pozytywnie oceniła większą pulę pieniędzy na drogi, ale zwróciła przy tym uwagę np. na duży wzrost wydatków na administrację i brak szczegółów dotyczących m.in. tego, co ma być sfinansowane w służbie zdrowia.

"Same lamenty, prawie współczucie, budżet niespójny, nieprzystający do rzeczywistości, zachowawczy, niesatysfakcjonujący, konsumpcyjny, asekuracyjny. I tak było przez całe osiemnaście lat, a jednak przez tych ostatnich kilkanaście lat rzeczywistość zaprzecza tym określeniom" - mówił w swoim wystąpieniu wiceprzewodniczący sejmiku Mieczysław Bagiński (PSL).

"Eliminujemy w każdej kadencji kolejne bariery, a zwłaszcza wykluczenie komunikacyjne" - powiedział zaznaczając, iż wydatki na drogi w 2017 roku mają być "rekordowe".

Według niego, krytyka budżetu to "zachowanie na pokaz". "Same rymy nie tworzą poezji, sama krytyka nie tworzy programu, kontrowanie dla zasady jest marudzeniem" - powiedział Bagiński zaznaczając, że priorytetem będzie wykorzystanie środków zewnętrznych i zabezpieczenie udziałów własnych do projektów unijnych. Mówił, że "nasz deficyt jest dla rozwoju". "Akceptujemy tę zasadę" - dodał.

Przewodniczący sejmiku i szef klubu PO Jarosław Dworzański zwrócił uwagę, że "można było ten budżet skonstruować inaczej", ale zarząd "poszedł w kierunku" zwiększenia deficytu. Podobnie jak PSL, klub Platformy także poparł projekt.

Czytaj też: Budżet Mazowsza z nadwyżką. Ale inwestycji mniej

Ostatecznie za było 18 radnych, 9 osób zagłosowało przeciw, a dwie wstrzymały się do głosu.

Po głosowaniu marszałek województwa Jerzy Leszczyński (PSL) dziękował koalicji za poparcie projektu, radnym opozycji - za "konstruktywne uwagi". "My te uwagi, w miarę możliwości, będziemy też uwzględniać" - powiedział.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU