Podlaskie chce zmian w janosikowym

Radni sejmiku województwa podlaskiego skrytykowali w piątek, uchwalone przez Sejm zmiany dotyczące tzw. janosikowego. Region ma stracić w 2014 r. na tych zmianach ok. 12,5 mln zł subwencji, domaga się więc rekompensaty z budżetu państwa.
Podlaskie chce zmian w janosikowym

Stanowisko przyjęto w piątek na wniosek marszałka województwa Jarosława Dworzańskiego. Za jego przyjęciem głosowało 22 radnych, jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Chodzi o przyjęte w listopadzie przez Sejm zapisy nowelizacji ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego odnoszące się do tzw. janosikowego, które ma uiścić województwo mazowieckie w 2014 r. Województwo to miało w przyszłym roku zapłacić 640 mln zł, na mocy nowelizacji kwota ta ma być zmniejszona do 400 mln zł, a pozostałe 240 mln zł woj. mazowieckie ma zapłacić w latach 2015-2017.

Czytaj też: To nie koniec bitwy o janosikowe

Radni sejmiku województwa podlaskiego wyrazili "kategoryczny sprzeciw" wobec wprowadzanych zmian. "Uchwalona przez Sejm ustawa zmniejsza dochody większości województw w momencie, w którym przygotowane zostały projekty wieloletnich prognoz finansowych oraz projekty budżetów na 2014 r. (...) Zaniepokojenie budzi fakt, iż przy znaczących dysproporcjach w rozwoju gospodarczym regionów spowodowanych długoletnim niedofinansowaniem, Sejm RP przyjął ustawę mogącą znacznie te różnice pogłębić" - napisano w stanowisku.

Samorządowcom nie podoba się też to, że zmiany przegłosowano - jak podkreślają - "z zaskoczenia" i bez konsultacji ze Związkiem Województw RP. Radni zaapelowali też do Senatu o wniesienie poprawek do ustawy, by utracone pieniądze z tzw. janosikowego zostały zrekompensowane samorządom w formie dotacji z budżetu państwa.

Skarbnik województwa podlaskiego Henryk Gryko mówił w piątek podczas pierwszego czytania projektu budżetu województwa podlaskiego na 2014 r., że dla porównania na Mazowszu dochody podatkowe na jednego mieszkańca wynoszą ponad 295 zł, a w Podlaskiem, gdzie są najmniejsze w kraju - 59 zł. Na podstawie tego wskaźnika wyliczane jest tzw. janosikowe.

"To stołeczność, a nie aktywność i zabiegi zarządu nakręca wpływy podatkowe. To, że Mazowieckie dąży do tego, by zmienić system naliczania janosikowego, to jego prawo. Jeśli ten system zostanie zmieniony, to trzeba znaleźć mechanizm wyrównujący ubytek dochodów u tych biedniejszych, jak u nas. Taki mechanizm trzeba znaleźć" - powiedział Gryko.

Gryko powiedział, że Podlaskie ma nominalnie najmniejsze dochody, a jednocześnie w budżecie jest najwięcej tzn. znaczonych pieniędzy w formie subwencji, które muszą trafić na określone zadania, głównie zlecone. Mówił, że oznacza to, że Podlaskie ma "dużo mniejszą zdolność do zadłużania się". Mówił też, że "przymusowa pożyczka" wobec Mazowsza, jaką będzie zmiana w tzw. janosikowym powinna się odbyć z budżetu państwa, a nie kosztem samorządów.

W 2014 r. dochody w budżecie województwa podlaskiego planowane są na poziomie 826,9 mln zł, a wydatki mają wynieść 915 mln zł. Planowany deficyt to ponad 88 mln zł.

Tzw. janosikowe to system subwencji, w ramach którego bogatsze samorządy przekazują biedniejszym część swoich dochodów.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE