Podział Mazowsza – debatują w mazowieckich subregionach

• Temat podziału województwa mazowieckiego nadal budzi szereg kontrowersji zarówno wśród samorządowców, jak i przedstawicieli mediów czy świata nauki.
• Zwolennicy pomysłu upatrują w nim gwarancję dalszego korzystania ze środków unijnych.
• Eksperci są jednak innego zdania. Alarmują, że Mazowsze bez Warszawy stanie się regionem wyjątkowo biednym, co nie tylko postawi pod znakiem zapytania wykorzystanie unijnych środków, ale wręcz uniemożliwi realizację zadań, do których powołano województwo.
Podział Mazowsza – debatują w mazowieckich subregionach
W płockiej debacie marszałek Adam Struzik zwrócił uwagę na irracjonalność dostosowywania granic administracyjnych kraju do bieżących potrzeb pozyskiwania środków unijnych (fot.Michał Słaby/mazovia.pl)

22 kwietnia w Ciechanowie rozpoczął się cykl debat poświęconych zagadnieniu. 5 maja dyskutowano w Płocku, 6 maja rozmowy toczyć się będą w Radomiu.

Eksperci o podziale

O możliwych skutkach wydzielenia Warszawy z Mazowsza wypowiadali się eksperci i naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego – prof. Paweł Swianiewicz, prof. dr hab. Krzysztof Opolski i dr Piotr Modzelewski, z Uniwersytetu Humanistyczno-społecznego SWPS – prof. dr hab. Hubert Izdebski oraz dyrektor Mazowieckiego Biura Planowania Regionalnego w Warszawie – Piotr Brzeski.

W płockiej debacie marszałek Adam Struzik zwrócił uwagę na irracjonalność dostosowywania granic administracyjnych kraju do bieżących potrzeb pozyskiwania środków unijnych, tym bardziej, kiedy dostęp do tych funduszy można zabezpieczyć w znacznie prostszy i tańszy sposób.

- Aby uzyskać środki nie trzeba sięgać po tak drastyczne i kosztowne w skutkach rozwiązania. Wystarczy, aby Komisja Europejska zaakceptowała złożony do Eurostatu wniosek o podział statystyczny regionu na dwie jednostki statystyczne. Taki zabieg nie generuje żadnych kosztów, nie niszczy tożsamości Mazowsza, a zwiększa szansę subregionów: siedleckiego, ostrołęckiego, radomskiego, płockiego i ciechanowskiego na skorzystanie ze środków unijnych w przyszłej perspektywie- podnosił Struzik.

Rozwiązanie to poparła już Rada Ministrów, a 10 lutego br. do Eurostatu wpłynął wniosek o podział na dwa obszary statystyczne przygotowany jeszcze przez poprzedni rząd. Pierwszy NUTS–2 objąłby Warszawę i powiaty: grodziski, legionowski, nowodworski, miński, otwocki, piaseczyński, pruszkowski, wołomiński oraz warszawski zachodni, a drugi – resztę Mazowsza. Teraz decyzja leży po stronie Eurostatu, który co 3 lata może wprowadzać zmiany w klasyfikacji państw członkowskich.

Utrata już zdobytych środków unijnych?

Problem drugi, jaki wymieniano podczas debaty, również dotyczy środków unijnych, jednak nie wirtualnych, planowanych po 2020 r., ale wynegocjowanych już przez władze województwa. Mowa o 2,1 mld euro.

Jak podkreślano, nikt z poziomu kraju nie może bez konsultacji z Komisją Europejską podzielić środków przyznanych na obecny Regionalny Program Operacyjny Województwa Mazowieckiego na lata 2014–2020.

- Taka decyzja, w trakcie trwającej obecnie perspektywy, mogłaby doprowadzić do ponownego podziału już wynegocjowanych środków na wszystkie województwa w kraju. Zburzyłoby to istniejące i już funkcjonujące programy, a także opóźniło sięganie po środki unijne - argumentowali uczestnicy spotkania.

Lider rozwoju zamienia się w jedno z najbiedniejszych województw

Województwo mazowieckie funkcjonuje w obecnym kształcie już ponad 16 lat. W tym czasie m.in. dzięki środkom wypracowanym przez stolicę zrealizowano ponad 23 tys. inwestycji na całym Mazowszu. Jak wyglądałyby zasoby finansowe i obowiązki „nowego” województwa bez Warszawy? Czy utrzymanie inwestycji na takim samym poziomie byłoby możliwe?

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU