Policja wróci na stadiony?

Komendant główny policji Andrzej Matejuk uważa, że powrót policji na stadiony byłby krokiem wstecz, ale po zamieszkach w Bydgoszczy nie wyklucza takiego scenariusza.
Policja wróci na stadiony?

Jednak, jak podkreśla, funkcjonariusze mieliby wejść na stadiony „delikatnie”. Matejuk, pytany czy policja powinna być odpowiedzialna za bezpieczeństwo na stadionach, powiedział, że jego zdaniem byłby to krok do tyłu.

Czytaj też: Wojewodowie zarządzili mecze bez kibiców

Zgodnie z obecnie obowiązującym prawem za bezpieczeństwo na meczu odpowiada organizator. Dopiero jeżeli on sobie nie radzi, prosi o podjęcie działań policję. Matejuk powiedział jednak, że – biorąc pod uwagę, że w tej chwili w wielu przypadkach bezpieczeństwo nie jest zapewnione – policja nie wyklucza powrotu na stadiony.

„Chcemy to zrobić delikatnie: najpierw pracownicy operacyjni, jak i policjanci, ale nie z oddziałów prewencji. Oni będą zwracać uwagę służbom ochrony, jeżeli nie zareagują na popełnione wykroczenie czy przestępstwo. Jeżeli w dalszym ciągu nie będzie reakcji, my będziemy podejmować taką reakcję, jeżeli będzie potrzeba, będziemy wspomagać służbę ochrony” – powiedział Matejuk.

Dodał, że policja nie będzie zastępować organizatora. Jeśli ten nie będzie sobie radził z zapewnieniem bezpieczeństwa, funkcjonariusze mają wnioskować, by następne mecze odbywały się bez udziału publiczności.

Komendant główny policji powiedział też, że funkcjonariusze obecnie analizują bezpieczeństwo we wszystkich klubach i na wszystkich stadionach. Matejuk zapowiedział też, że policjanci zwrócą się do władz klubów Legii i Lecha o pomoc w identyfikacji kiboli, którzy uczestniczyli w zamieszkach w Bydgoszczy.

Czytaj też: Wojewoda o zgodzie na mecz w Bydgoszczy

Jak powiedział rzecznik komendanta głównego policji mł. insp. Mariusz Sokołowski, policja dysponuje nagraniami wideo wykonanymi przez funkcjonariuszy prewencji i operacyjnych oraz zapisem z monitoringu na stadionie, relacji telewizyjnych, a także filmami i zdjęciami umieszczonymi w internecie.

„Na podstawie m.in. tych nagrań ustalani będą kolejni pseudokibice, tak by jak najszybciej ponieśli odpowiedzialność przed sądem. W tej sprawie prowadzone jest wielowątkowe postępowanie obejmujące kwestie zarówno ustalenia osób, które łamały prawo, ale i organizacji imprezy” – zapewnił Sokołowski.

Nad ustaleniem, kto brał udział w zamieszkach na stadionie Zawiszy, pracują specjalne zespoły policjantów z Warszawy, Poznania, Bydgoszczy, Szczecina i Sosnowca. To właśnie kibice z tych miast byli we wtorek obecni na stadionie podczas meczu finałowego między Legią Warszawa a Lechem Poznań w Bydgoszczy.

W czwartek wojewodowie mazowiecki i wielkopolski zdecydowali o zamknięciu stadionów w Warszawie i Poznaniu na najbliższe mecze. Matejuk nazwał to w piątek działanie prewencyjnym.

„Po ocenie stanu bezpieczeństwa i analizie stanu ryzyka policja doszła do wniosku, że podobne zamieszki mogą się zdarzyć, m.in. na stadionie Legii i na stadionie Lecha” – powiedział Matejuk.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE