Politycy PSL: sądy wracają do regionów

Przywrócenie sądów rejonowych pokazuje, że czasami warto walczyć i być nieugiętym - przekonywał w Przeworsku (Podkarpackie) poseł PSL Mieczysław Kasprzak. Miejscowy sąd jest jednym z ponad 40, który odzyska samodzielność w wyniku ustawy znoszącej skutki tzw. reformy Gowina.
Politycy PSL: sądy wracają do regionów
Kasprzak przypomniał, że PSL od początku był przeciwny reformie (byłego już) ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, która znosiła 79 sądów rejonowych.

"Działania Gowina spowodowały wiele zamieszania w sądach, wiele spraw nie zostało załatwionych. Cały czas mówiliśmy też, że jest to pierwszy krok do likwidacji powiatów. Dziś chcemy powiedzieć mieszkańcom tych powiatów, pracownikom sądu: mamy sukces, macie swój sąd - dodał polityk PSL.

Inny poseł Stronnictwa Dariusz Dziadzio przekonywał, że przywrócenie sądów jest dowodem na to, iż to ludowcy najlepiej dbają o Polskę lokalną. Politycy PSL podkreślali, że koszty związane z przywróceniem sądów rejonowych są minimalne w stosunku do kosztów społecznych, związanych z ich likwidacją. Na budynku sądu w Przeworsku, który jest obecnie wydziałem zamiejscowym sądu w Jarosławiu, przykleili tabliczkę z napisem "Sąd Rejonowy". "Mała tabliczka, ale ma wielką moc" - mówili.

Podobne akcje i konferencje prasowe działacze PSL przeprowadzili w innych miastach, w których będą przywrócone sądy rejonowe, m.in. w Choszcznie, Suchej Beskidzkiej i Słupcy.

W piątek Sejm poparł poprawki, jakie złożył Senat do prezydenckiej ustawy o okręgach sądowych. Redakcyjne zmiany uściślają kryteria, na podstawie których minister sprawiedliwości ma prawo tworzenia sądów rejonowych. Teraz ustawa trafi do podpisu prezydenta.

W końcu czerwca zeszłego roku prezydent Bronisław Komorowski zawetował obywatelską ustawę o okręgach sądowych, która miała przywrócić 79 sądów rejonowych zniesionych na początku 2013 r. w wyniku reorganizacji dokonanej na mocy reformy poprzedniego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Sejm podtrzymał to weto. Jednocześnie jednak prezydent skierował do Sejmu własny projekt zmian w ustroju sądów powszechnych, mający pozwolić ministrowi sprawiedliwości na przywrócenie niektórych sądów rejonowych.

Według ustawy sąd rejonowy ma być powoływany dla obszaru jednej lub większej liczby gmin zamieszkanych przez 50 tys. osób tam, gdzie rocznie wpływa minimum 5 tys. spraw. Sąd mógłby być także fakultatywnie utworzony dla obszaru zamieszkanego przez mniejszą liczbę ludności, jeśli liczba wpływających rocznie spraw wynosiłaby co najmniej 5 tys.

Według szacunków Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" mogłoby zostać przywróconych nawet 58 z 79 sądów zniesionych i przekształconych w wydziały zamiejscowe - "obligatoryjna reaktywacja" ma dotyczyć 41 sądów, zaś fakultatywna kolejnych 17.

Nowelizacja stanowi, że sąd rejonowy mógłby być zniesiony, jeśli ogólna liczba spraw wpływających do niego w ciągu kolejnych trzech lat nie przekracza 5 tys. rocznie. Minister sprawiedliwości w ciągu pół roku od wejścia w życie ustawy ma wydać akty wykonawcze dostosowujące strukturę sądownictwa do jej zapisów. Przepisy mają wejść w życie po trzech miesiącach od ich ogłoszenia.

Według pierwotnych zapisów prezydenckiego projektu sąd rejonowy miał być tworzony dla obszaru jednej lub większej liczby gmin zamieszkanych przez co najmniej 60 tys. mieszkańców, jeżeli łączna liczba wpływających spraw cywilnych, karnych i dotyczących nieletnich wynosiłaby co najmniej 7 tys. w ciągu roku. Oznaczałoby to możliwość przywrócenia około 30 sądów. Podczas prac i dyskusji w sejmowej podkomisji progi te zmieniono.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU