PARTNER PORTALU
  • BGK

Polska Wschodnia coraz biedniejsza. Nie pomagają nawet środki z UE

  • AT    5 lutego 2014 - 12:18
Polska Wschodnia coraz biedniejsza. Nie pomagają nawet środki z UE

Polska Wschodnia rozwija się wolniej niż reszta kraju. Różnice są coraz większe, mimo miliardów złotych unijnego wsparcia, które już popłynęły do mniej rozwiniętych regionów Polski.




Z najnowszych danych GUS wynika, że w 2012 roku PKB liczone na mieszkańca województw położonych na ścianie wschodniej był mniej korzystny w stosunku do średniej krajowej niż w 2001 roku. Na przykład w województwie podkarpackim w 2012 roku PKB na osobą był niższy o 33 proc. od średniej krajowej, podczas gdy dekadę temu różnica wynosiła 28,1 proc - podaje "Dziennik Gazeta Prawna".

Przepaść między Polską A i B pogłębia się, mimo że na rozruszanie słabszych regionów przeznaczono miliardowe sumy pochodzące z funduszy unijnych (konkretnie z regionalnych programów operacyjnych) - informuje "DGP". - W przeliczeniu na mieszkańca dopłaty dla województw wschodnich w latach 2007–2012 były znacznie wyższe niż dla tych zachodnich.

Czytaj też:  Polska Wschodnia dostanie zastrzyk gotówki

W przypadku woj. lubelskiego było to 552 euro, warmińsko-mazurskiego 739 euro, a średnia dla całego kraju wynosi 484 euro. Ponadto pięć województw ze ściany wschodniej miało do wykorzystania dodatkową pulę 2,4 mld euro przeznaczoną na wyrównywanie ich szans rozwojowych - donosi "DGP".

Zdaniem ekspertów przyczyn tego, że drogi najsłabiej i najlepiej rozwiniętych regionów ciągle się rozchodzą, jest kilka. Gospodarka na wschodzie ciągle kuleje między innymi z powodu kiepskiej infrastruktury - czytamy w "DGP". To zniechęca biznes do inwestycji na tych terenach. Świadczą o tym twarde dane: spośród ponad 75 tys. spółek z kapitałem zagranicznym zarejestrowanych w naszym kraju w końcu ubiegłego roku w woj. świętokrzyskim działało zaledwie 564, w podlaskim 632, a warmińsko-mazurskim niecały tysiąc.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • gość, 2014-02-18 18:05:34

    Jak może nie poglębiac się przepaść, skoro tzw. dotacje unijne przeżerane sa na pierdoly w stylu orlik, kostka granitowa przed urzedem gminy/miasta + do tego kredytowanie, miast iść na wsparcie juz istniejących malych firm i tworzenie nowych? Ile miejsc pracy i jaka wartośc dodaną generuje inwestycj...a pt: haratanie w gałę, oprócz tego, że burmistrz może pochwalic się obiektem? A jak pochwalic się rurą zakopaną w ziemi? No i najważniejsze, to to, że w ten sposob jeszcze bardziej cofa w rozwoju tereny wiejskie, ktore w takim samym stopniu splacają z podatków zaciągnięte kredyty, miast wykorzystywać je do rozwoju lokalnej społeczności! I później warszafka zdziwiona, że frekwencja wyborcza to ledwie 40% w skali kraju!  rozwiń
  • Jagoda, 2014-02-17 15:07:03

    a w warszawce ulokowali się urzędnicy pochodzący w głównej mierze ze wschodniej ściany - i pytanie: nie chce im się? nie potrafią?
  • klg, 2014-02-12 01:21:13

    gucio prawda!!! co z tego, że pieniądze niby tak do nas na wschód "płynął" skoro żeby je wykorzystać trzeba przeznaczyć je na konkretne inwestycje, np. te drogowe, a żeby je zrealizować potrzebna jest zgoda z warszafki, a jej bardzo często nie ma, więc przez odgórne nieróbstwo, zaniedbanie... i brak pojęcia o realiach życia na wschodzie naszego kraju te pieniądze przepadają! i taka jest niestety prawda :(  rozwiń