Polskie koleje mkną ku upadłości

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 19-08-2010
  • drukuj
Na żądanie Komisji Europejskiej rząd przyjął zmiany w przepisach, które pozwolą upadać spółkom kolejowym. Jeśli szybko wejdą one w życie, upaść mogą wożące rocznie 120 mln osób Przewozy Regionalne.
Polskie koleje mkną ku upadłości

Rzecznik samorządowej spółki Piotr Olszewski przyznaje „Gazecie Wyborczej”, że przepisy te w obecnej sytuacji zmusiłyby Przewozy Regionalne do zgłoszenia wniosku o upadłość, bo istniałoby zagrożenie odebrania im licencji przewozowej. Mogłoby to oznaczać kłopoty dla pasażerów. Przewozy Regionalne rocznie wożą ich 123 mln, przede wszystkim do pracy czy do szkoły.

Przewozy obsługują głównie nierentowne połączenia, do których dopłaca państwo. Przez lata najpierw rząd, a później samorządy, na które przeszła odpowiedzialność dofinansowywania Przewozów, przeznaczały na to za mało pieniędzy. W zeszłym roku należąca do 16 samorządów wojewódzkich spółka miała stratę 296 mln zł, w I półroczu 2010 r. – 102 mln zł.

Dotąd spółki kolejowe, m.in. PKP Cargo, Przewozy Regionalne oraz PKP InterCity, były chronione zapisami ustawy o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego PKP. Niezależnie jak duże straty przynosiły, upaść nie mogły.

Jeśli wejdą w życie rządowe propozycje, spółka kolejowa będzie mogła złożyć wniosek o upadłość. W takim wypadku musiałaby szybko poinformować o tym Urząd Transportu Kolejowego. Syndyk będącej w upadłości spółki mógłby jeszcze tylko przez pół roku prowadzić działalność przewozową, później odbierano by mu licencję na prowadzenie przewozów. Dodatkowe pół roku to czas dla organizatorów przewozów, np. dla marszałków województw na znalezienie innych przewoźników.

Marszałkowie bardzo się różnią, jeśli chodzi o wyjście z tej patowej sytuacji. Niektórzy, jak dolnośląski i śląski, chcieliby rozwijać własne spółki przewozowe i podzielić Przewozy Regionalne na mniejsze części. W komfortowej sytuacji jest Mazowsze, gdzie od kilku lat jeżdżą Koleje Mazowieckie. Poradziłoby sobie też województwo pomorskie, bo ma Szybką Kolej Miejską. Ale problem by miały województwa, gdzie mniej się jeździ – warmińsko-mazurskie, podlaskie czy świętokrzyskie – uważa „Gazeta Wyborcza”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.