Posłowie za wprowadzeniem Karty Dużej Rodziny od 2015 r.

Wszystkie kluby i koła poselskie poparły projekt ustawy o Karcie Dużej Rodziny wprowadzającej zniżki i przywileje dla rodzin wielodzietnych. Opozycja wskazywała jednak, że środków na rzecz rodzin musi być w budżecie państwa więcej.

Karta funkcjonuje od maja 2014 r. na mocy rządowego programu; umocowanie ustawowe zapewnić ma stabilność zaproponowanych w niej rozwiązań. Rząd chce, by ustawa weszła w życie od początku 2015 r., stąd szybkie procedowanie. We wtorek projekt przyjął rząd, w piątek odbyło się jego pierwsze czytanie w Sejmie, na następnym posiedzeniu planowane jest głosowanie.

Zgodnie z projektem członkowie rodzin wielodzietnych, niezależnie od dochodu, dzięki Karcie, będą mieć zniżki na przejazdy koleją, opłaty paszportowe i wstęp do niektórych muzeów czy obiektów sportowych.

Przedstawiając projekt, wiceminister pracy i polityki społecznej Małgorzata Marcińska mówiła, że rząd chce promować rodziny wielodzietne, pokazać, iż taki model rodzicielstwa ma głęboki sens, a duża rodzina to nie patologia. "Podejmowane działania mają na celu umacnianie i wspieranie rodziny wielodzietnej oraz zwiększenie szans rozwojowych i życiowych dzieci i młodzieży z tych rodzin" - podkreśliła.

Marcińska podała, że w program KDR zaangażowanych jest już 350 instytucji i firm, które oferują ulgi w ponad tysiącu podmiotów handlowych, kulturalnych, sportowych. Ich wykaz znajduje się na stronie www.rodzina.gov.pl.

Do tej pory - jak mówiła wiceminister - złożono wnioski o wydanie ok. 643 tys. KDR, z czego odebrano już blisko pół miliona. "Przyjmuje się, że w programie do końca 2016 r. będzie 627 tys. rodzin i wydanych zostanie 3 mln 400 tys. kart" - poinformowała.

Wszystkie kluby i koła poselskie podczas debaty opowiedziały się za dalszymi, szybkimi pracami nad projektem, by zmiany mogły wejść w życie od początku roku.

Magdalena Kochan (PO) wyraziła zadowolenie, że o Kartę będą mogli występować również rodzice zastępczy i prowadzący rodzinne domy dziecka, a także legalnie przebywający w Polsce cudzoziemcy. "Kreowanie pozytywnego wizerunku wielodzietności, umacnianie takiej rodziny, to nie tylko zwiększanie szans wychowujących się tam dzieci, to szanse na sukces całej tej rodziny i Polski. Dzieci są nam niezbędne i bardzo, bardzo oczekiwanie" - podkreśliła.

O tym, że środki przeznaczone na realizację ustawy są zbyt niskie, mówił Stanisław Szwed (PiS). Wskazał, że w 2015 r. jest na to zaledwie 72,5 mln zł. "To jest tak naprawdę koszt jednego pociągu Pendolino" - dodał.

Jego zdaniem aby miała realny wpływ na wsparcie dla rodzin, muszą być na to zagwarantowane zdecydowanie większe środki z budżetu państwa. Dodał, że musi być też o wiele większa oferta zniżek.

Piotr Walkowski z PSL podkreślał konieczność szybkiego procedowania projektu, by KDR faktycznie weszła w życie od nowego roku. Przypomniał, że rozwiązania dotyczące ulg dla dużych rodzin są inicjatywą oddolną, samorządową i zyskały akceptację rządu.

Poparcie dla ustawy zadeklarowało też SLD. Jak mówiła przedstawicielka klubu Anna Bańkowska, Karta ma dwa cele: ułatwienie życia rodzinom wielodzietnym i zmianę społecznej opinii na ich temat. "Stygmatyzowane były rodziny wielodzietne, uważane że rodziny patologiczne. Uważano, że dzieci w tych rodzinach rodzą się z przypadku a nie z chęci. Mamy szanse tą ustawą zmieniać mentalność" - powiedziała.

Dodała, że jeśli rząd poważnie podchodzi do Karty, to po uchwaleniu ustawy musi zrobić spotkania z przedstawicielami samorządów i zachęcać ich do poszukiwania kolejnych sponsorów Karty. "W przeciwnym wypadku będziemy mieć Kartę i narzekanie na to, że to jest kolejna iluzoryczna zapowiedź, a nie formalna pomoc" - podkreśliła.

Za projektem było TR, choć posłanka tego ugrupowania Zofia Popiołek nie była też przekonana, czy dzięki Karcie zacznie się w Polsce rodzić więcej dzieci.

Odnosząc się do słów Bańkowskiej o stygmatyzowaniu rodzin wielodzietnych, powiedziała, że taki jest stan faktyczny. "Ludzie, którzy mają najwięcej dzieci, są to rodziny niewydolne wychowawczo. Trzeba odwrócić ten kierunek, żeby dzieci rodziły się tam, gdzie rodzice są odpowiedzialni" - zaznaczyła.

Te słowa wzbudziły opór posłów. "To absolutnie nieprawda i z tym trzeba skończyć" - mówiła posłanka PiS Elżbieta Rafalska.

Projekt został skierowany do dalszych prac w komisjach: polityki społecznej i rodziny oraz samorządu i polityki regionalnej.

Zgodnie z propozycją rządu, Karta i płynące z niej uprawnienia, tak jak obecnie, mają przysługiwać rodzinom z co najmniej trojgiem dzieci w wieku do 18 lub do 25 lat - jeśli się uczą. W przypadku dziecka niepełnosprawnego (musi mieć orzeczenie o umiarkowanym albo znacznym stopniu niepełnosprawności) nie ma granicy wieku. Karta przysługiwać będzie samotnemu rodzicowi, rodzicom, małżonkowi rodzica.

Dzięki niej osoby z rodzin wielodzietnych otrzymają m.in. zniżki na przejazdy kolejowe - 37 proc. na bilety jednorazowe oraz 49 proc. na miesięczne; zniżki w opłatach paszportowych - 75 proc. w przypadku dzieci i 50 proc. dla rodziców i małżonków rodziców; darmowe wstępy do parków narodowych.

Karta uprawnia - i po wprowadzenia ustawy dalej będzie uprawniać - do zniżek nie tylko w instytucjach publicznych, ale też oferowanych przez przedsiębiorców, którzy mają umowy z ministrem pracy lub wójtami (zawierane maksymalnie na 2 lata). Podmioty, które przyznają zniżki, będą miały prawo posługiwać się w materiałach reklamowych oraz informacyjnych znakiem "Tu honorujemy Kartę Dużej Rodziny".

Z danych GUS wynika, że rodziny wielodzietne w Polsce to 3,4 mln osób.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.