Postawimy na miasta-sprężyny

  • Agnieszka Widera
  • 19-01-2011
  • drukuj
Co przyjdzie nam z tego, że w każdej miejscowości na Podlasiu mieszkańcy będą mieli chodniki z kostki bitumicznej, czy to przełoży się na wzrost dochodów czy przedsiębiorczości?
Postawimy na miasta-sprężyny

Jak zapowiada ministerstwo rozwoju regionalnego, lada dzień rozpocznie się wdrażanie Krajowej Strategii Rozwoju Regionalnego. Dostosowanie do niej strategii regionalnych i lokalnych zwiększy szanse samorządów na przyszłe krajowe i unijne fundusze. 

Przyjęta w lipcu ubiegłego roku po trzech latach pracy resortu, Krajowa Strategia Rozwoju Regionalnego to dokument, który jest zbiorem wytycznych, którymi kierować będzie się rząd w polityce wobec województw i subregionów.

- Postawiono na regiony, na zwiększenie samodzielności regionów, ich własne inicjatywy – podkreślała Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego podczas sympozjum „Współczesna gospodarka i administracja Publiczna” w Ustroniu. - KSRR ma trzy cele: konkurencyjność, spójność oraz sprawność.

Pierwszy z nich zakłada, że wspierane będą przede wszystkim stolice regionów czyli 18 miast (przypomnijmy, że po dwie stolice mają  woj. lubuskie z Gorzowem Wielkopolskim i Zieloną Górą oraz kujawsko-pomorskie z Bydgoszcza i Toruniem). Do stolic trafić ma lwia cześć środków krajowych i unijnych. Wspierane będą także miasta – centra subregionów (główne stolice dawnych województw) oraz te miejsca gdzie rozwój naturalnie sam się odbywa. To oznacza większe wsparcie także na tamtejszy transport publiczny, duże uczelnie.

- Jestem zdecydowanie za tym by raczej wspierać mocnych niż pompować pieniądze w słabe regiony, które i tak nie dogonią tych najlepszych – twierdził podczas dyskusji poseł Paweł Poncyliusz, członek sejmowej komisji gospodarki. – Polsce brakuje rozpoznawalnej marki a tą marką mogą być tylko silne miasta-sprężyny. Co przyjdzie nam z tego, że w każdej miejscowości na Podlasiu mieszkańcy będą mieli chodniki z kostki bitumicznej, czy to przełoży się na wzrost dochodów czy przedsiębiorczości? Nie sadzę. Nie widzę też sensu by zamieniać każdy region w tętniące urbanizacyjnie i przemysłowo centrum. Może warto zostawić sielskie regiony, gdzie wartością jest np. środowisko naturalne, gdzie ludzie osiedlają się np. na emeryturze – dodał.

Co do słabszych regionach krajowa strategia także jednak ma jakieś wskazania. Cel „spójność” obejmuje pięć obszarów wsparcia. Są to: pas województw Polski wschodniej, obszary wiejskie o niskiej dostępności do dóbr i usług publicznych  (szkół, ośrodków kultury, kanalizacji), obszary przygraniczne ze szczególnym uwzględnieniem Polski północno-wschodniej, obszary oddalone od miast wojewódzkich o co najmniej 2 godziny jazdy oraz miasta wymagające rewitalizacji.

Z kolei trzeci cel nazwany „sprawność” to innymi słowy  skierowanie uwagi na nowe instrumenty finansowe, nową inżynierię finansowania inwestycji. Co to oznacza? M.in. większe preferowanie form zwrotnych niż dotacji.

- Nie ma takich pieniędzy, których nie da się „zakopać”. W przypadku grantu, samorządowców  z „zakopanych” funduszy nikt nie rozliczy. Przy formach zwrotnych, kiedy beneficjent musi oddać nawet nie całość pieniędzy, wymagane jest jednak pokazanie modelu według którego pieniądze się zwrócą – tłumaczył Tomasz Mironczuk, prezes Banku Gospodarstwa Krajowego. – Do tej pory problemem dla wielu samorządów było jedynie  to jak zebrać pieniądze na budowę tego czy innego obiektu i środki wydawane były nieraz zbyt lekkomyślnie. A ważna jest efektywność – dodał.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pan Poncyliusz nie rozróżnia chyba firmy biznesowej od samorzadu. Inne cele, inne zadania. Chodnilki robi się nie dla firm ale dla ludzi.
Dziwne to, że niektórzy jedną ręką głosuja za wejściem do Europy a druga ręka za pozostaniem w starozytności (choć nawet wtedy budowano duzo chodnków, co
...prawda n ie bitumicznych). rozwiń

Goscioo, 2011-01-20 07:50:45 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE