Postępowania w sprawie eksmisji trwają za długo

Osoba doświadczająca przemocy w rodzinie może wystąpić do sądu o zobowiązanie sprawcy do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania, ale postępowania w tych sprawach trwają zbyt długo.
Postępowania w sprawie eksmisji trwają za długo
Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar uważa, że postępowania o eksmisję sprawców przemocy trwają zbyt długo. Fot. Rpo.gov.pl

Jak informuje rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar w piśmie do Zbigniewa Ziobry, do biura rzecznika wpływają skargi od osób dotkniętych przemocą w rodzinie, które zdecydowały się wystąpić do sądu z takim wnioskiem. Jednak – jak wskazują skarżący – nie są w stanie w krótkim czasie doprowadzić do odseparowania sprawcy przemocy od ofiar i usunięcia go z mieszkania.

Czytaj też: Eksmisja na bruk do Trybunału Konstytucyjnego

W jednej ze spraw pierwsza rozprawa odbyła się dopiero po 9 miesiącach od wpływu wniosku, mimo że przepisy przewidują termin jednego miesiąca na wyznaczenie rozprawy.

Rzecznik praw obywatelskich przypomina, że przepisy ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie umożliwiają sądom w postępowaniu cywilnym zobowiązanie sprawcy przemocy w rodzinie do opuszczenia mieszkania, niezależnie od tego, czy można mu zarzucić popełnienie przestępstwa.

Wydanie przez sąd orzeczenia jest więc – jak wskazuje rzecznik – niezależne od tego, czy wobec osoby stosującej przemoc toczy się lub zakończyło się postępowanie w sprawie o popełnienie takiego przestępstwa. W ten sposób umożliwiono osobie dotkniętej przemocą w rodzinie odseparowanie się od sprawcy również w przypadku przestępstw ściganych na wniosek lub z oskarżenia prywatnego, gdy osoba dotknięta przemocą może być z różnych względów niezainteresowana ewentualnym ściganiem przestępstwa.

Rzecznik podkreśla, że instytucja cywilnego nakazu opuszczenia lokalu miała z założenia zapewnić szybką – choć nie natychmiastową – ochronę ofierze przemocy w rodzinie. Eksmisja sprawcy powinna nastąpić do noclegowni bądź schroniska dla bezdomnych, zatem do realizacji orzeczenia sądu powinno dojść w takim wypadku bez zwłoki. W praktyce jednak – jak wskazuje rzecznik praw obywatelskich dotrzymanie wskazanego w ustawie terminu rozprawy (jeden miesiąc od wpływu wniosku) oraz szybkie zakończenie postępowania sądowego jest trudne do osiągnięcia, zwłaszcza gdy strony korzystają z przysługujących im uprawnień procesowych.

Rzecznika praw obywatelskich zwrócił się do ministra sprawiedliwości z pytaniem, czy resort zamierza podjąć działania, które usprawnią przebieg tych postępowań i zapewnią skuteczniejszą ochronę praw osób doświadczających przemocy w rodzinie.

Minister sprawiedliwości powinien odpowiedzieć na pismo rzecznika w ciągu 30 dni.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU