Poszerzenie granic Opola: Mniejszość niemiecka jest przeciwna

Organizacje mniejszości niemieckiej negatywnie zaopiniowały plany władz Opola dotyczące poszerzenia granic miasta. Zdaniem mniejszości poszerzenie może skutkować m.in. zmianą proporcji narodowościowych w podopolskich gminach i przez to naruszać prawa mniejszości.
Poszerzenie granic Opola: Mniejszość niemiecka jest przeciwna
Stanowisko mniejszości niemieckiej to reakcja na propozycję prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego, zgodnie z którą Opole miałoby włączyć w swoje granice tereny 13 sołectw (fot.opole.pl)

Taki m.in. argument podał na zorganizowanej we wtorek w siedzibie Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców (TSKN) na Śląsku Opolskim przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce Bernard Gaida powołując się na art. 16 Konwencji Ramowej o Ochronie Mniejszości Narodowych oraz art. 5 ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych.

Art. 5 ustawy mówi m.in., że "zabrania się stosowania środków mających na celu zmianę proporcji narodowościowych lub etnicznych na obszarach zamieszkałych przez mniejszości"; zaś art. 16 Konwencji - że jej strony "powstrzymają się od stosowania środków zmieniających proporcje narodowościowe ludności w rejonach zamieszkałych przez osoby należące do mniejszości narodowych i mających na celu ograniczenie praw i wolności" wynikających z konwencji.

Gaida dodał, że w towarzyszącym konwencji raporcie wyjaśniającym podano przykłady działań, które mogą doprowadzić do zmian proporcji populacji na obszarach zamieszkałych przez mniejszości. Wśród tych przykładów wymieniono np. wywłaszczenia, eksmisje, wydalenia lub zmianę granic administracyjnych. "Naszym zdaniem poszerzenie Opola kosztem wskazanych przez władze miasta części gmin będzie takim naruszeniem na tym terenie proporcji narodowościowych" - zaznaczył.

Podkreślił przy tym, że podopolskie gminy, których część terenów chce włączyć w swoje granice Opole, zamieszkałe są przez duże skupiska osób przynależących do mniejszości. Z danych podanych przez mniejszość na podstawie ostatniego spisu powszechnego wynika, że w pięciu gminach, których tereny chce włączyć w swe granice Opole, mieszka od 14 do 26 proc. osób, które zadeklarowały przynależność do mniejszości niemieckiej.

Stanowisko mniejszości niemieckiej to reakcja na propozycję prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego, zgodnie z którą Opole miałoby włączyć w swoje granice tereny 13 sołectw (całych lub ich części) z pięciu gmin: Dąbrowy, Dobrzenia Wielkiego, Komprachcic, Prószkowa i Turawy. Dzięki temu Opole zyskałoby blisko 9,5 tys. mieszkańców (dziś liczy niespełna 120 tys.) i ponad 5,3 tys. ha. Zdaniem prezydenta dałoby to możliwość rozwoju miasta. Propozycję prezydenta Opola na ostatniej sesji rady miasta przyjęli opolscy radni. Sprzeciwiły się jej natomiast władze gmin całego powiatu opolskiego - nie tylko tych, których granice miałyby być uszczuplone na rzecz miasta.

Przewodniczący TSKN Rafał Bartek dodał na wtorkowej konferencji, że w wypracowanym przez środowiska mniejszości stanowisku "jednoznacznie negatywnie oceniono i zaopiniowano plany władz Opola dot. poszerzenia granic". Zdaniem przedstawicieli mniejszości niemieckiej plany te są nieprzemyślane i niepoparte np. analizami dotyczącymi skutków takiego posunięcia. "Dyskutując o tym pomyśle bazujemy póki co na mapkach i wywiadach publikowanych w mediach. Brakuje konkretnych danych i analiz" - mówił Bartek.

Dodał, że głoszona przez prezydenta Opola potrzeba budowania silnego Opola w proponowanej formie odbyłaby się "kosztem regionu", zwłaszcza kosztem rozwoju okrojonych o wskazywane przez miasto tereny gmin, dla których oznaczałoby to utratę dochodów np. z tytułu podatków. Bartek zaznaczył również, że zdaniem mniejszości, która od lat współuczestniczy w budowaniu samorządności i jest zaangażowana w samorządy, plany Opola są "psuciem i osłabianiem samorządności". "Dlatego, że wszystkie działania podejmowane przez prezydenta Opola odbywają się ponad głowami ludzi" - zaznaczył.

Zdaniem przedstawicieli mniejszości plany Opola uderzają też w "solidarność regionu". W stanowisku, które trafiło do mediów, zarząd TSKN uznał, że "Rozbicie wzajemnej solidarności samorządów województwa opolskiego w dłuższej perspektywie prowadzi do dezintegracji regionu tak silnego w czasie, w którym decydowało się jego istnienie", nawiązując do obrony granic woj. opolskiego z 1998 roku, gdy w ramach reformy administracyjnej planowano jego likwidację.

Projekt poszerzenia granic Opola (fot.opole.pl)
Projekt poszerzenia granic Opola (fot.opole.pl)

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Chcemy większego Opola.

Opolanin z K-K., 2017-02-22 22:37:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE