Poszerzenie granic: Opole nie będzie większe? Wniosek ma wadę prawną

• Samorządy uznały, że wniosek Opola o poszerzenie granic miasta obarczony jest wadą prawną i nie powinien być rozpatrywany.
• Władze miasta zapewniły, że działają zgodnie z prawem, a wojewoda zlecił przygotowanie opinii.
Poszerzenie granic: Opole nie będzie większe? Wniosek ma wadę prawną
Szef klubu radnych PO Zbigniew Kubalańca przyznał, że choć rada Opola 24 marca opowiedziała się za złożeniem wniosku o poszerzenie granic, to radni tego wniosku nie widzieli (fot.opole.pl)

Na zwołanej we wtorek (12 kwietnia) konferencji prasowej starosta powiatu opolskiego Henryk Lakwa poinformował, że do urzędu wojewódzkiego złożone zostało pismo, w którym samorządowcy z powiatu opolskiego i pięciu gmin, których tereny chce włączyć Opole, poinformowali, iż ich zdaniem wniosek miasta o poszerzenie granic "jest obarczony nieusuwalną i rażącą wadą prawną, która uniemożliwia jego procedowanie".

Burmistrz podopolskiego Prószkowa Róża Malik, powołując się na ustawę o samorządzie gminnym tłumaczyła, że wniosek o zmianę granic Opola powinna była złożyć rada miasta. "Natomiast rada miasta tego wniosku nawet nie widziała. Został on złożony przez organ nieuprawniony, tzn. przez prezydenta miasta. A to oznacza, że nie został on złożony zgodnie z prawem" - przekonywała.

Dodała, że na sesji opolskiej rady miasta, na której głosowana była uchwała ws. wystąpienia z wnioskiem o zmianę granic, dwóch radnych dopytywało o sam wniosek. Ostatecznie go jednak nie pokazano. Malik mówiła we wtorek, że "tego wniosku jeszcze nikt nie widział", a jak zaznaczyła jest to dokument strategiczny dla miasta.

Czytaj też: Opole, konsultacje ws. powiększenia miasta: Większość mieszkańców jest za

Wójt Komprachcic Leonard Pietruszka i wójt Turawy Waldemar Kampa także podkreślali, że opolska rada zagłosowała nad dokumentem, którego radni nie widzieli. "To oznacza, że wniosek nie był procedowany na radzie miasta, bo ta nie mogła głosować nad czymś, czego nie było" - przekonywali.

Szef klubu radnych PO Zbigniew Kubalańca przyznał, że choć rada Opola 24 marca opowiedziała się za złożeniem wniosku o poszerzenie granic, to radni tego wniosku nie widzieli - ani na sesji, ani po niej.

Uchwała w tej sprawie przyjęta została wtedy 16 głosami "za" przy jednym przeciwnym i 6 głosach wstrzymujących.

Pytany o uwagi samorządowców prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski powiedział, że Opole w kwestii poszerzenia granic i złożonego wniosku "idzie ścieżką, którą szło skutecznie wiele samorządów w Polsce". "Działamy w ramach prawa i na podstawie prawa" - zapewnił. Dopytywany, czemu miasto do tej pory nie ujawniło treści złożonego wniosku tłumaczył, że m.in. ze względu na dane wrażliwe osób, które złożyły oświadczenia o rzekomych nieprawidłowościach, które miały mieć miejsce podczas konsultacji przeprowadzonych przez gminy.

Sekretarz Opola Grzegorz Marcjasz wyjaśniał, że w treść przyjętej 24 marca uchwały wpisano, iż rada uchwala, by wystąpić do ministra spraw wewnętrznych i administracji za pośrednictwem wojewody opolskiego z wnioskiem o zmianę granic miasta. Jednocześnie jej wykonanie powierzono prezydentowi. "Wszystkie uchwały rady zapadają w ten sposób. Rada coś ustanawia, uchwala, a wykonanie przekazuje organowi wykonawczemu" - tłumaczył. I dodał: "W treści tej uchwały jest mowa o tym, że rada występuje z wnioskiem. A to, kto go przekaże jest sprawą techniczną".

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU