Powiaty jako pracodawcy chcą związku

Starostowie chcą utworzyć Związek Pracodawców Powiatów Polskich. Dałby on powiatom spore możliwości działania, m.in. występowania do TK, a z czasem - uczestnictwo w pracach Komisji Trójstronnej ds. Społeczno-Gospodarczych.
Powiaty jako pracodawcy chcą związku

Pojedynczy powiat ma wiele możliwości zgłaszania ustawodawcy swoich wątpliwości w kwestiach prawnych i na różnych etapach tworzenia prawa. Jednak Związek Powiatów Polskich - choć reprezentuje wiele samorządów powiatowych - takich możliwości jako stowarzyszenie nie ma. Przede wszystkim nie ma uprawnień do występowania z wnioskami do Trybunału Konstytucyjnego.

- Traktujemy to jako niemoc, która została nam narzucona i w żaden sposób nie można takiego stanu rzeczy usprawiedliwić - mówi Marek Tramś, prezes zarządu Związku Powiatów Polskich, starosta polkowicki. - Nie akceptujemy tego i dlatego postanowiliśmy się przeciwstawić.

Stąd właśnie powstał pomysł utworzenia Związku Pracodawców Powiatów Polskich.

Żeby utworzyć Związek Pracodawców Powiatów Polskich, wystarczy grupa założycielska co najmniej dziesięciu pracodawców, o czym mówi art. 7 ust. 1 ustawy z 23 maja 1991 r. o organizacjach pracodawców.

W rozumieniu art. 3 Kodeksu Pracy,  pracodawcą jest każda jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudniają one pracowników.

W realiach samorządowych oznacza to, że członkami organizacji pracodawców nie byłyby powiaty jako takie, lecz poszczególni powiatowi pracodawcy samorządowi, np. starostwa powiatowe, powiatowe centra pomocy rodzinie, poszczególne szkoły ponadpodstawowe, itd. W tym przypadku nie byłaby też potrzebna zgoda np. rady powiatu o przystąpieniu do ZPPP.

ZPPP funkcjonowałby jako odrębny byt, ale pod kontrolą Związku Powiatów Polskich. To by dało powiatom spore możliwości działania. Związek mógłby bowiem występować do Trybunału Konstytucyjnego, ale też z czasem mógłby uczestniczyć w pracach Komisji Trójstronnej do Spraw Społeczno-Gospodarczych. To zaś dawałoby Związkowi spore uprawnienia.

Zgodnie z zapisami ustawy z 6 lipca 2001 r. o Trójstronnej Komisji, mógłby on tam opiniować projekty ustaw w zakresie praw i interesów pracodawców oraz występować z własnymi wnioskami legislacyjnymi - o zmianę lub wydanie ustawy albo innego aktu prawnego w zakresie spraw objętych zadaniami organizacji pracodawców. Oczywiście, byłoby to możliwe po spełnieniu podstawowych warunków - że jest związkiem ogólnopolskim i reprezentuje więcej niż 300 tysięcy pracowników.

- W tej chwili w Komisji Trójstronnej nie ma żadnej reprezentacji samorządów powiatowych, a powinna być, bo dzieją się tam naprawdę ważne rzeczy - mówi Marek Tramś.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU