PARTNER PORTALU
  • BGK

Poznań. 20 osób na ławie oskarżonych ws. wyłudzania unijnych funduszy

  • PAP/AH    12 kwietnia 2018 - 15:16
Poznań. 20 osób na ławie oskarżonych ws. wyłudzania unijnych funduszy
Akt oskarżenia liczy ponad 600 stron i obejmuje 395 czynów. (fot. Shutterstock)

20 osób oskarżonych o oszustwa i pranie brudnych pieniędzy miało działać - według prokuratury - w jednym z poznańskich stowarzyszeń i wyłudzić ponad 5 mln zł z unijnych funduszy na pokrycie kosztów realizacji projektów.




  • Przestępcza działalność miała się odbywać w latach 2009-2015.
  • Chodzi o wyłudzenia przez jedno z poznańskich stowarzyszeń pieniędzy na realizację projektów w ramach programów realizowanych z funduszy unijnych.
  • Z ustaleń śledczych wynika, że kierujący stowarzyszeniem fikcyjnie zatrudniali pracowników do realizacji projektów.

Części oskarżonych zarzuca się także korupcję. Głównym organizatorom procederu grozi do 15 lat więzienia. Śledztwo zostało wszczęte na podstawie materiałów operacyjnych zgromadzonych przez funkcjonariuszy Delegatury CBA w Poznaniu.

Wśród oskarżonych są członkowie zarządu stowarzyszenia, osoby odpowiedzialne za prowadzenie księgowości, podwykonawcy, a także fikcyjni pracownicy. Według Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, która skierowała w tej sprawie akt oskarżenia, osoby te nie świadczyły pracy, lecz podpisywały umowy i pobierały wynagrodzenie. Zdecydowaną większość tych pieniędzy przekazywali członkom zarządu stowarzyszenia. Nadto sprawcy zawyżali koszty projektów, uzyskując nienależne dofinansowanie z tego tytułu.

Kierujący stowarzyszeniem - według śledczych - przedkładali w instytucjach zarządzających projektami nierzetelne wnioski o płatność, otrzymując na tej podstawie nienależne dofinansowanie. Zarzucane oskarżonym przestępstwa zostały popełnione w związku z realizacją 77 projektów w całym kraju. Według prokuratury, sprawcy wyrządzili szkodę na ponad 5 mln zł, a pokrzywdzonych jest 21 różnych instytucji publicznych.

Niektórym oskarżonym zarzuca się także pranie brudnych pieniędzy, polegające na przelewaniu między rachunki bankowe - pod fikcyjnymi tytułami - sum uzyskanych w wyniku przestępstwa, a także dokonywaniu ich wypłat w gotówce. Według śledczych, działania te podejmowano w celu utrudnienia wykrycia przestępczego pochodzenia tych pieniędzy.

Dwie osoby z zarządu stowarzyszenia oskarżono też o wręczenie jednej z pracownic urzędu marszałkowskiego w Poznaniu łapówki w kwocie nie mniejszej niż 33 tys. zł w zamian za ustalenie korzystnych dla nich warunków ofertowych oraz przekazywanie im informacji o kryteriach i warunkach finansowych konkursów.

Proces rozpoczął się w czwartek w poznańskim sądzie okręgowym. Wśród osób, które składały wyjaśnienia, była m.in. Ewa S., pracownica stowarzyszenia. Przyznała się, ale tylko do pomocnictwa w dokonaniu przestępstwa. Jak tłumaczyła, to jej przełożeni: Katarzyna P. i Wojciech G. - także oskarżeni w tej sprawie - mieli namawiać pracowników do poświadczania nieprawdy w dokumentach. "W sposób zdecydowany i jednoznaczny dali nam do zrozumienia, że każdy, kto nie dostosuje się do ich sposobu działania, zostanie zwolniony z pracy" - mówiła.

Mówiła, że była świadkiem, jak jeden z pracowników odmówił podpisania dokumentu, świadczącego o tym, że przy jego projekcie pracowały osoby, które w rzeczywistości nie miały z projektem nic wspólnego. Za odmowę został zwolniony.

- Reszta pracowników została poinformowana, że jeśli ktoś z nas zrobi podobnie, też będzie zwolniony. Wiedziałam wtedy, że albo zgodzę się na podpisywanie dokumentów świadczących o tym, że pracowałam przy danym projekcie, co przecież nie miało miejsca, albo stracę pracę - mówiła oskarżona.

Obrońca Ewy S. wniósł o zmianę kwalifikacji czynów na pomocnictwo w dokonaniu przestępstwa oraz wymierzenie kary roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na dwa lata, także grzywnę. Podobne wnioski o dobrowolne poddanie się karze złożyło także kilkoro kolejnych oskarżonych, którzy podkreślali, że do rozprawy naprawili szkodę.

Pozostali oskarżeni nie przyznali się do zarzucanych im czynów i w większości skorzystali z przysługującego im prawa do odmowy składania wyjaśnień.

Akt oskarżenia liczy ponad 600 stron i obejmuje 395 czynów. Przed rozpoczęciem przewodu sądowego prokuratura poinformowała, że ośmioro oskarżonych przyznało się do winy i złożyło wyjaśnienia.

To kolejny akt oskarżenia dotyczący oszustw związanych z działalnością tego samego stowarzyszenia. W sumie oskarżono 47 osób, z których 19 zostało już prawomocnie skazanych.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.