Poznań: Ponad miliard złotych na oświatę. Radni nie szczędzą krytyki

• Projekt budżetu na przyszły rok został zaprezentowany radzie miasta.
• Na oświatę w przyszłym roku przeznaczono rekordowy 1 mld 11 mln zł.
•  Jednak radni nie szczędzili krytyki i zapowiedzieli swoje poprawki, na których złożenie mają czas do 3 grudnia.
• Budżet zostanie uchwalony najprawdopodobniej 20 grudnia.
Poznań: Ponad miliard złotych na oświatę. Radni nie szczędzą krytyki
Według projektu, jeśli uda się zrealizować jego zamierzenia, to w przyszłym roku miasto chce wydać 3 mld 425 mln zł, zaś do miejskiej kasy ma wpłynąć 3 mld 248 mln zł. (fot. poznan.pl)

Według projektu, jeśli uda się zrealizować jego zamierzenia, to w przyszłym roku miasto chce wydać 3 mld 425 mln zł, zaś do miejskiej kasy ma wpłynąć 3 mld 248 mln zł. To oznacza, że deficyt wyniesie 177 mln zł, ale łącznie miasto planuje w pożyczyć więcej, bo 473 mln zł, zaś na spłatę dotychczasowego zadłużenia miasta pójdzie kwota 296 mln zł. Miasto pożycza więcej niż tylko na sam deficyt, bo tego wymaga realizacja inwestycji, które są rozłożone w czasie dłuższym niż przewiduje jeden budżet.

Wydatki bieżące miasta, czyli te wszystkie środki, które potrzebne są na codziennie funkcjonowanie miasta (m.in. pensje, opłaty za energię, płacenie za usługi) mają wynieść w przyszłym roku 2 mld 843 mln zł. Natomiast wydatki majątkowe, a więc to wszystko co miasto inwestuje (budowa dróg, nowych szkół, duże remonty) mają wynieść 582 mln zł.

 - W wydatkach łącznie bieżących i inwestycyjnych największe środki pójdą na oświatę, na które zaplanowano kwotę 1 mld 11 mln zł, to pierwszy raz w historii kiedy przekroczyliśmy tę kwotę - mówiła Barbara Sajnaj, miejska skarbnik, która prezentowała radnym projekt budżetu. Z tej kwoty na inwestycje w szkoły i przedszkola ma iść 64 mln zł. Na transport będzie natomiast łącznie 648 mln zł, z czego na inwestycje w obszarze dróg i transportu przewidziano 211 mln zł. To dwa obszary, gdzie inwestycji będzie najwięcej. Duże kwoty są również zarezerwowane na politykę społeczną, bo aż 558 mln zł. Środki w tym obszarze wzrosły głównie dzięki pieniądzom na wypłaty świadczeń z programu Rodzina 500+.

Skąd miasto będzie miało pieniądze? Największe wpływy w ramach dochodów bieżących będą z podatków PIT i CIT. Z tych dwóch źródeł ma być 1 mld 81 mln zł. Z podatków i opłat lokalnych będzie 631 mln zł, subwencje z budżetu państwa to 602 mln zł oraz dotacje celowe z budżetu państwa to 422 mln zł. Ze środków unijnych do budżetu mają wpłynąć 2 mln zł. Pozostałe źródła dochodów mają dać miastu 364 mln zł. Miasto planuje też pozyskać dochody ze swojego majątku w wysokości 146 mln zł m.in. poprzez sprzedaż nieruchomości.

Co radni sądzą na temat budżetu na przyszły rok? W wystąpieniach swoje stanowiska zaprezentowali przedstawiciele poszczególnych klubów w radzie miasta. Radny Marek Sternalski wystąpił w imieniu radnych Platformy Obywatelskiej. - Myślę, że rolą radnych jest wylanie kubła zimnej wody na tych co nie do końca swoje zadania wypełnili realizując projekt budżetu. To musi być budżet realny do wykonania. Wszyscy już wiedzą, że Poznań to miasto otwarte i tolerancyjne. Teraz chcemy aby Poznań był znany z dobrze realizowanych inwestycji i wykorzystywania funduszy unijnych. Patrzę a w budżecie nie ma wielu rzeczy o których rozmawiamy: basenu na os. Zwycięstwa, programu in-vitro czy rowerowego, dlaczego? O tym będziemy rozmawiać, ale taki kubeł zimnej wody na początek jest potrzebny - powiedział Marek Sternalski.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE