PARTNER PORTALU
  • BGK

Prawnicy: Ustawa reprywatyzacyjna tworzy kolejne pokolenie wykluczonych

  • aw    12 grudnia 2017 - 15:05
Prawnicy: Ustawa reprywatyzacyjna tworzy kolejne pokolenie wykluczonych
Afera reprywatyzacyjna wybuchła w Warszawie, ale dotyczy wielu polskich miast (fot.PTWP)

- Niewątpliwie projekt ustawy ma przede wszystkim rozwiązać problemy reprywatyzacji w Warszawie i w tym zakresie wydaje się całkiem dobrze doprecyzowany. W pozostałym zakresie wymaga jednak jeszcze szerokich konsultacji i przyjęcia sprawiedliwych rozwiązań, tak aby obecna dyskusja była ostatnią w tym zakresie – oceniają Łukasz Kossacki-Lytwyn i Patryk Ryszewski, prawnicy z kancelarii JGBS Biernat&Partners.




• Zdaniem ekspertów ustawa reprywatyzacyjna powinna stanowić zamknięcie trudnego rozdziału historii prawnej.

• Powinna zarazem pokazywać, iż Polska jest państwem prawa, w którym własność prywatna jest bezwzględnie chroniona nawet po dziesięcioleciach.

• Wyłączenie szerokich grup poszkodowanych i zrównanie ich de facto z kolaborantami w sposób jawny przeczy zasadzie państwa prawa i, co istotniejsze, w żadnym stopniu nie zamyka sprawy sprzed kilkudziesięciu lat, tworząc za to kolejne pokolenie wykluczonych – komentują prawnicy.


Temat tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej od kilku tygodni mocno porusza opinię publiczną. Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki zapowiedział w poniedziałek (11 grudnia), że Komitet Stały Rady Ministrów zajmie się projektem tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej na najbliższym posiedzeniu.

- Sama ustawa miałaby wejść w życie w przyszłym roku - powiedział.

Zdaniem Łukasza Kossackiego-Lytwyna oraz Patryka Ryszewskiego, prawników z kancelarii JGBS Biernat&Partners projekt tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej powstał w atmosferze wzajemnych podejrzeń, bez czasu na głębszą refleksję historyczną

Samą ideę uregulowania złożonego problemu na poziomie ustawy uznają za spóźnioną co najmniej o dwadzieścia lat i zarazem nadal niezwykle ważką.

- Nie trzeba być wybitnym ekonomistą, aby wręcz intuicyjnie zrozumieć, iż słuszne roszczenia dawnych właścicieli muszą zostać wyważone z możliwościami budżetowymi państwa. W kontekście tzw. ustawy zabużańskiej przyjęcie progu 20 proc. rekompensaty wydaje się posunięciem trafnym – komentuje adw. dr n. hum. Łukasz Kossacki-Lytwyn. - Niestety ustawa w sposób ahistoryczny wyłącza z katalogu osób uprawnionych do rekompensaty następców prawnych większości przedwojennych ziemian, przemysłowców, a także Polaków wyznania mojżeszowego, którzy podobnie jak setki tysięcy Polaków zdecydowali się na emigrację i przyjęcie z czasem obcych obywatelstw – takie rozwiązanie prowadzi do naruszenia art. 64 Konstytucji RP zgodnie, z którym każdy, ma prawo m.in. do własności oraz dziedziczenia, natomiast prawo dziedziczenia podlega równej dla wszystkich ochronie prawnej – dodaje.

Z perspektywy ładu konstytucyjnego, prawnicy zwracają uwagę na art. 75 projektu ustawy, który z jednej strony wygasza wszelkie prawa lub roszczenia pierwotnych właścicieli wynikających z reprywatyzacji, a z drugiej przewiduje umorzenie postępowań administracyjnych, sądowych i sądowo-administracyjnych.

- Rozwiązanie opisane w ust. 1 niniejszego artykułu uniemożliwi pierwotnym właścicielom dochodzenie odszkodowania bądź zwrotu nieruchomości, przejętych przez Skarb Państwa na podstawie aktów nacjonalizacyjnych określonych w ustawie, bez względu na to, czy do przejęcia doszło z naruszeniem przepisów ówcześnie obowiązujących lub bez podstawy prawnej – podkreśla apl. radc. Patryk Ryszewski. - Natomiast umorzenie dotychczasowych postępowań uderzy w sytuację finansową osób, które przed dniem wejścia ustawy w życie przez długi czas dochodziły swoich roszczeń – dodaje.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.