PARTNER PORTALU
  • BGK

Prawo do "trzynastki" a zmiana pracodawcy w sferze budżetowej: wyroki, komentarze

  • Michał Wroński    30 marca 2018 - 06:00
Prawo do "trzynastki" a zmiana pracodawcy w sferze budżetowej: wyroki, komentarze
To już ostatni dzwonek na wypłatę "trzynastki". Termin mija 31 marca (fot. Pixabay.com)

Do 31 marca uprawnieni do tego urzędnicy, nauczyciele oraz inni pracownicy sfery budżetowej powinni otrzymać "trzynastki". W znacznej części przypadków wypłata dodatkowego wynagrodzenia nastąpiła jeszcze w styczniu bądź w lutym. Były też jednak takie przypadki, jak spółka Wody Polskie, gdzie wypłata "trzynastki" dla przejętych pracowników stanęła pod dużym znakiem zapytania i ważyła się do ostatnich dni marca. To najgłośniejszy, ale wcale nie jedyny spór dotyczący wypłaty dodatkowego wynagrodzenia. Sprawą "trzynastek" zajmował się nawet Sąd Najwyższy. Czy zatem zmieniający pracodawcę pracownik sfery budżetowej ma prawo liczyć na "trzynastkę" i kto powinien mu ją wypłacić?




  • Zamieszanie wokół wypłaty "trzynastek" w Wodach Polskich znajdzie swój finał w sądzie. Marszałkowie będą chcieli odzyskać wypłacone pracownikom dodatkowe pensje.
  • Pytani przez nas prawnicy tłumaczą, że jeśli pracownik sfery budżetowej z własnej woli zmienia pracodawcę, to na prawo do "trzynastki" musi sobie od nowa "zapracować". Jeśli jednak zmiana jest efektem przeniesienia służbowego lub likwidacji starego pracodawcy, to wymóg przepracowania minimum 6 miesięcy nie jest konieczny.
  • Prawo do "trzynastki" w pewnych sytuacjach zachowują nawet pracownicy zatrudnieni w podmiotach nienależących do sfery budżetowej.

Kiedy pod koniec stycznia pytaliśmy w ratuszach największych miast Polski o termin wypłaty "trzynastki", większość z nich poinformowała nas, że urzędnicy dodatkową pensję albo już zobaczyli na kontach, albo zobaczą ją w lutym. Na marzec wypłatę "trzynastki" zaplanowały m.in. Gliwice, RzeszówRybnik, Łódź, BytomZielona Góra i Bielsko-Biała. Generalnie nic nie zwiastowało tego, aby w sektorze samorządowym z powodu "trzynastki" miało dojść do jakiegokolwiek zamieszania.

Bomba wybuchła pod koniec lutego, kiedy okazało się, że marszałkowie województw i władze Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie przerzucają się odpowiedzialnością za wypłatę "trzynastki" dla pracowników, których powstałe 1 stycznia b.r. Wody Polskie przejęły z regionalnych zarządów melioracji i urządzeń wodnych, starostw powiatowych bądź urzędów marszałkowskich. W związku z sytuacją prezes WP wystąpił o interwencję do Głównego Inspektora Pracy. Z kolei Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego zapowiedział, że zabezpieczy roszczenia pracowników, ale potem w sądzie będzie domagał się od Wód Polskich zwrotu części poniesionych kosztów. Taką samą deklarację złożył 29 marca zarząd województwa opolskiego (wypłata "trzynastek" dla 48 osób będzie go kosztować ponad 202 tysiące złotych brutto). W skierowanym do mediów komunikacie przypomina, że na początku 1999 roku (czyli w momencie tworzenia samorządowych województw) pracownikom, którzy przeszli z administracji rządowej, zmieniając w trybie ustawowym miejsce pracy, wynagrodzenie dodatkowe za 1998 rok wypłacały powstałe w styczniu 1999 roku urzędy marszałkowskie i starostwa powiatowe.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (3)

  • Grzegorz, 2018-03-30 08:25:49

    A niby kiedy to urzędnicy wypracowują zysk ???????
  • Bodzio, 2018-03-30 07:59:51

    Skandal !!! Urzędnicy mają trzynastki ???
  • Korona, 2018-03-30 07:59:07

    A z jakiej racji urzędnicy dostają trzynastki ??? Rozumie górników oni mają z wypracowanego zysku, ale urzędnicy ???