Prawo łowieckie: Chcesz zakazu polowań, zgłoś się do marszałka

• Tworzenie obwodów łowieckich będzie konsultowane z właścicielami nieruchomości. Będą oni też mogli wystąpić do sądu o ustanowienie zakazu polowań na ich terenie m.in. ze względu na przekonania religijne.
• Uwagi właścicieli powinny być one rozpatrzone przez marszałków województw w ciągu 30 dni.
• Konsultowane obecnie przepisy zaproponowane przez resort środowiska mają przede wszystkim dostosować prawo do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r.
Prawo łowieckie: Chcesz zakazu polowań, zgłoś się do marszałka
Projekt uchwały będzie przygotowany przez marszałka województwa, który opracowywać będzie go wraz z przedstawicielami m.in. Lasów Państwowych (fot.pixabay)

Przypomnijmy, Trybunał wskazał m.in. na niewłaściwą ochronę praw właścicielskich w obecnych uregulowaniach. Chodzi o konsultacje z prywatnymi właścicielami gruntów podczas tworzenia obwodów łowieckich czy w czasie polowań na ich terenie. TK dał 18 miesięcy na zmianę przepisów, termin ten minął pod koniec stycznia br.

Czytaj też: Nowe prawo łowieckie nie wypełni wyroku TK

Uwagi do marszałka, sejmik z możliwością opiniowania

Zgodnie z projektem noweli, obwody łowieckie tak jak dotychczas, mają być tworzone w drodze uchwały przez sejmiki województwa. Projekt uchwały będzie przygotowany przez marszałka województwa, który opracowywać będzie go wraz z przedstawicielami Lasów Państwowych, Polskiego Związku Łowieckiego oraz właściwych izb rolniczych. Nową propozycją w projekcie jest, by właściciele i użytkownicy wieczyści nieruchomości, którzy będą objęci projektem uchwały wyznaczającej obwód łowiecki, mogli wnieść uwagi. Powinny być one rozpatrzone przez marszałka w ciągu 30 dni.

"Rozpatrując uwagi dotyczące wyłączenia nieruchomości z obwodu, marszałek powinien wziąć pod uwagę szczególne właściwości nieruchomości lub prowadzonej na niej działalności, które istotnie utrudnią prowadzenie na niej gospodarki łowieckiej, albo, w przypadku objęcia obwodem łowieckim, spowodują konieczność zaprzestania lub znacznego ograniczenia prowadzenia na niej dotychczasowej działalności" - podkreślono w uzasadnieniu.

Przepisy pozwolą też sejmikowi do uwzględnienia uwag lub opinii, które nie zostały uwzględnione przez marszałka.

Prawo do odszkodowania

Projektowane prawo zakłada, że właściciel nieruchomości będzie mógł także domagać się odszkodowania, jeżeli objęcie obwodem łowieckim uniemożliwi, bądź istotnie ograniczy dotychczasowy sposób korzystania z nieruchomości. Będą oni mogli też wystąpić do sądu powszechnego z wnioskiem o ustanowienie zakazu polowań na swoim terenie, uzasadniając to swoimi przekonaniami religijnymi i moralnymi.

"Właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości powinien we wniosku, w szczególności wykazać rzeczywiste związki z wyznawaną doktryną religijną oraz wskazać w wyznawanej doktrynie religijnej zasady uznające za niedopuszczalne polowanie na zwierzęta łowne lub wskazać wyznawane zasady moralne, które pozostają w sprzeczności z polowaniem na zwierzęta łowne" - czytamy w projekcie.

Jeżeli sąd wyda zakaz oraz gdy właściciel z niego nie zrezygnuje, to będzie on obowiązywał do końca życia właściciela nieruchomości.

"Takie rozwiązanie ma z jednej strony zapewnić ochronę praw właścicieli i użytkowników wieczystych, z drugiej zaś pozwoli na przeciwdziałanie nadużywaniu tych praw" - przekonują autorzy projektu.

Będą wiedzieć o polowaniu, ale sprzeciw niewiele da

Trybunał Konstytucyjny w swoim wyroku zakwestionował też kwestię braku konieczności informowania właścicieli o polowaniach, szczególnie zbiorowych, które mają być przeprowadzone na ich terenie. Projektowane przepisy zakładają, że koła łowieckie będą musiały pisemnie poinformować o planowanych polowaniach zbiorowych co najmniej z 14-dniowym wyprzedzeniem. "Użycie wyrażenia +co najmniej+ umożliwia dzierżawcom i zarządcom obwodów łowieckich dokonanie jednorazowego poinformowania podmiotów o wszystkich planowanych w danym sezonie łowieckim polowaniach zbiorowych" - czytamy.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

A co to za prawo lewackie jest? Przecież to potworek prawny i kolejne odwracanie kota ogonem!!! To koła łowieckie, tfuuu ... wróć!!! Jakie koła, co mają do tego koła, chyba, że od kieratu! To myśliwi powinni każdorazowo zwrócić się łaskawie do właściciela nieruchomości o wyrażenie zgody na jednorazo...we zorganizowanie imprezy myśliwskiej (w tym polowanie)!!! I co ma tutaj do tego sąd??? Przecież jest ŚWIĘTE PRAWO WŁASNOŚCI i sąd nie ma żadnego prawa komukolwiek ograniczać użytkowanie swojej własności!!! No ale lewaków boli owo prawo, bo daje ono swojego rodzaju niezależność i wszelkimi sposobami starają się je ograniczyć do czasu, aż lewacka rewolucja komunistyczna całkowicie nie zlikwiduje własności prywatnej i nie skolektywizuje wszystkiego z kobietami włącznie!!! Szczerze powiedziawszy to nie miałbym nic przeciwko kolektywizacji przez lewaków wszelkiej maści feministek. Wszak to jedno i to samo! rozwiń

Liberum!!!, 2016-06-07 13:46:20 odpowiedz

Na podstawie ustawy Prawo łowieckie art.47 ust.1 oraz art.48 ust.3, rolnik od dawna ma prawo do zakazania polowań myśiwym, wystarczy, że złoży do Koła oświadczenie na ten temat na piśmie.Niestety od tej chwili pozostaje ze szkodami sam sobie. Dziki nie strzelane maja raj, szkody rosną, a rolnik musi... odsiewać uszkodzone uprawy i liczy na złudną nadzieję, że będzie lepiej. rozwiń

biegły szacujący szkody, 2016-06-07 10:20:24 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU