PARTNER PORTALU
  • BGK

Prawo łowieckie: Polowania z daleka od domów

  • PAP/AT    23 stycznia 2018 - 09:35
Prawo łowieckie: Polowania z daleka od domów
Nie należy zabijać zwierząt bez potrzeby - powiedział minister Henryk Kowalczyk (fot.pixabay.com)

Podniesiona zostanie minimalna odległość od zabudowań, w której można polować - zapowiedział minister środowiska Henryk Kowalczyk.




  • Zaproponujemy odsunięcie polowań od zabudowań oraz precyzyjne warunki polowań zbiorowych - zapowiedział minister środowiska Henryk Kowalczyk.
  • We wtorek (23 stycznia) zostaną przedstawione odpowiednie zmiany do projektów, które są już w Sejmie.
  • Uważam, że bez potrzeby nie należy zabijać zwierząt i liczę, że kompromis jakoś uda się wypracować - zaznaczył Kowalczyk.

Jak mówił Kowalczyk we wtorek (23 stycznia) w TVP1, jeszcze tego dnia po południu do projektów ustaw, które są w Sejmie, zostaną skierowane odpowiednie modyfikacje. Zapowiedział m.in., że na pewno podniesiona zostanie minimalna odległość od zabudowań, w której można polować. Obecnie wynosi ona 100 m.

"Organizacje społeczne oczekują że będzie to 500 m. Nie sądzę, żeby taka właśnie odległość została wprowadzona, bo wykluczy to niektóre tereny z polowań w ogóle. Wtedy nie zgodzą się na to rolnicy. Musimy gdzieś to wypośrodkować. To będzie taka propozycja, która rzeczywiście odsunie polowania od zabudowań, ale nie wykluczy całych obszarów" - tłumaczył minister. Jak zauważył, polowań oczekują rolnicy, ze względu na szkody wyrządzane w uprawach przez zwierzęta, a dodatkowo chcą istotnej redukcji populacji dzików ze względu na ASF.

"Uważam, że bez potrzeby nie należy zabijać zwierząt i liczę, że kompromis jakoś uda się wypracować. Ale kompromis zwykle jest taki, że żadna strona nie jest zadowolona i tak pewnie będzie" - powiedział minister.

Czytaj też: Poprawki w Prawie łowieckim przyjęte: Myśliwi panami lasów i gruntów

Henryk Kowalczyk podkreślił, że jest tu wiele sprzecznych interesów do pogodzenia, a np. między myśliwymi i rolnikami też istnieje dość istotny spór, m.in. o prawo do wejścia na grunt. "Wyrok TK daje właścicielom prawo do wypowiedzenia się, co do prowadzenia polowań na ich gruntach. Jest też kwestia wielkości odszkodowań wypłacanych rolnikom i sposób ich szacowania" - przypomniał.

Jak dodał, wprowadzone ostatnio przepisy dotyczące "przeszkadzania" myśliwym w polowaniu rodzą pewne nieporozumienia. "To jest problem polowań zbiorowych. Jeżeli polowanie jest zbiorowe, to powinno być dobrze oznakowane, a na teren nikt nie powinien wchodzić, ze względu na bezpieczeństwo. Tu jest to nieporozumienie, w momencie kiedy określimy bardzo precyzyjnie warunki polowań zbiorowych, to problem powinien zostać rozwiązany" - zapowiedział Henryk Kowalczyk.

W piątek w siedzibie resortu środowiska z inicjatywy Kowalczyka odbyło się spotkanie konsultacyjne dotyczące zmian w Prawie łowieckim.

W połowie grudnia Sejm jednogłośnie uchwalił specustawę do walki z ASF, która pozwala na podjęcie nadzwyczajnych działań, by powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF). Głównym celem ustawy jest zwiększenie skuteczności zwalczania chorób zakaźnych zwierząt poprzez wprowadzenie nowych rozwiązań w zakresie zabezpieczenia przed rozwleczeniem choroby zakaźnej, zwalczania chorób zakaźnych wśród zwierząt wolno żyjących (dzikich). Daje ona możliwość nakładania nowych nakazów, zakazów i ograniczeń oraz wprowadza sankcje administracyjne za ich nieprzestrzeganie.

Ustawa zmienia przy tym przepisy m.in. Prawa łowieckiego, zwiększając nadzór nad Polskim Związkiem Łowieckim. Chodzi o poprawę efektywności odstrzału sanitarnego, m.in. polowań na obszarach chronionych. Ponadto wprowadzono możliwość wypowiedzenia umowy dzierżawy obwodu łowieckiego. Dodano także przepis, który przewiduje karanie osób, które umyślnie utrudniają lub uniemożliwiają wykonywanie polowania.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (2)

  • Jola, 2018-01-24 19:45:27

    Zabawne, że "przeciwnicy zmian w pr. łowieckim" wspominają o należytym uszanowaniu prawa własności. Szkoda, że ci sami ludzie nie chcieli uszanować cudzego prawa własności w przypadku "lex szyszko"...
  • Paweł leśnik , 2018-01-23 10:51:11

    Jeśli nie zmienia tych dwóch zapisów o przeszkadzaniu w polowaniach i o polowaniach w parkach to niech nigdy więcej nie liczą na głos mej rodziny na nich . Nie raz spotykałem idiotycznych myśliwych którym przeszkadzała sama obecność w lesie nawet kiedy byłem na drogach gminnych w obszarach z...alesionych . Czy nikt nie widzi ze to jest taka sama kasta która z chęcią by zakazała wstępu do lasu każdemu człowiekowi po to aby kłusować bezkarnie i wybić wszystko co się rusza . Spotyka się od dawna lasy kości i zbrodnie tych narwanych ludzi , oni chyba sie dowartościowują przez zabijanie bo im nic w życiu nie wychodzi .  rozwiń