Prawo wodne rewolucją dla energetyki

Nowe Prawo wodne będzie rewolucją m.in. dla polskiej energetyki i rolnictwa – powiedział wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski.
Prawo wodne rewolucją dla energetyki

Nowe przepisy wprowadzą m.in. obowiązkową opłatę dla przemysłu energetycznego za korzystanie z rzek.

Gawłowski poinformował, że nowe Prawo wodne wprowadzi w pełni do polskich przepisów unijną Ramową Dyrektywę Wodną, a także uporządkuje gospodarowanie wodami i zarządzanie infrastrukturą hydrotechniczną.

Wiceminister zwrócił uwagę na kontrowersyjny dla przemysłu energetycznego art. 9 Dyrektywy. „W skrócie mówi on o opłatach za wodę - każdy kto korzysta z wody musi za nią płacić" - wyjaśnił.

Czytaj też: Podzielą wody na rządowe i samorządowe

„W Polsce opłaty od przedsiębiorców pobierane są za korzystanie ze środowiska i za korzystanie z wody. Te opłaty teraz płacą wszyscy, z wyjątkiem np. całej energetyki (...). Nie ma znaczenia, czy jest to energetyka konwencjonalna czy np. wodna. Każdy potrzebuje jej do własnych procesów technologicznych, więc ta opłata musi się pojawić" - powiedział wiceminister.

Dodał, że wysokość tej opłaty na razie nie została jeszcze uzgodniona. „Mamy świadomość, że ta cena musi być wypracowana wspólnie z branżą. Moim zdaniem taka opłata mogłaby wynosić ułamek grosza od metra sześciennego wody, ale ostatnio sugerowano nam, że najbardziej sprawiedliwą byłaby opłata zależna od mocy wytwórczych" - powiedział.

Gawłowski ocenił, że uzależnienie opłaty od mocy miałoby szczególne znaczenie dla elektrowni wodnych, ponieważ ich efektywność zależy od przepływów wody.

„Chodzi o wypracowanie najlepszego modelu. Najwięksi gracze energetyczni już ponoszą takie opłaty. Są one jednak wynikiem umów, a nie nakazu ustawowego" - podkreślił Gawłowski.

Dodał, że opłat nie unikną także rolnicy czy hodowcy ryb. „Każdy kto chce podlewać swoje pole i bierze tę wodę np. z rzeki, będzie musiał za nią zapłacić" - zauważył.

Wiceminister poinformował, że opłaty zasilą budżety zarządów dorzecza Wisły i Odry, które mają powstać po wejściu ustawy w życie, oraz budżety Wojewódzkich Zarządów Melioracji i Urządzeń Wodnych.

Instytucje te będą odpowiedzialne za utrzymanie infrastruktury hydrotechnicznej na ok 50 rzekach tzw. rządowych (głównych) i samorządowych (lokalnych).

Gawłowski poinformował, że założenia do ustawy są już po konsultacjach społecznych. Teraz mają trafić pod obrady Rady Ministrów. Wiceminister ocenił, że w optymistycznym wariancie gotowy projekt ustawy trafi do Sejmu pod koniec tego lub na początku przyszłego roku. Jego zdaniem nowe prawo mogłoby zacząć obowiązywać od początku 2015 roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Skandal !!! Następne stołki dla odchodzących po wyborach a wałów dalej nie będzie komu kosić i naprawiać

Mirek z Żuław, 2013-05-17 21:05:12 odpowiedz

No i załatwią małą energetykę wodną zanim ta się rozwinęła. Tym sposobem dowalą jeszcze rolnikom i rybakom. Czyli typowe dla kmiotków z PO dalsze niszczenie gospodarki.

lolo, 2013-05-17 15:24:00 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU