Prawo wodne: Śląski sejmik apeluje do rządu o wycofanie się z nowelizacji

• Śląski sejmik zaapelował do rządu o wycofanie się z nowelizacji Prawa wodnego.
• Proponowane zmiany będą skutkowały 20-procentowym wzrostem cen wody, co negatywnie wpłynie na wiele dziedzin życia mieszkańców i gospodarkę – uważają radni sejmiku.
Prawo wodne: Śląski sejmik apeluje do rządu o wycofanie się z nowelizacji
Oświadczenie dotyczące nowelizacji Prawa wodnego sejmik przyjął podczas sesji 17 października (fot.twitter.com/PrasoweSlaskie)

Oświadczenie dotyczące nowelizacji Prawa wodnego sejmik przyjął podczas poniedziałkowej (17 października) sesji. Radni wyrazili w nim "głębokie zaniepokojenie i sprzeciw" wobec propozycji przygotowywanych przez rząd.

Czytaj też: Spółki wodociągowe już zapowiadają podwyżki. Czy słusznie?

"Projekt ustawy wprowadza zmiany, które będą niekorzystnie wpływały na wiele dziedzin życia mieszkańców oraz rozwój gospodarki. Skutkiem wprowadzenie zakładanych rozwiązań w województwie śląskim będzie wzrost cen wody średnio o około 20 proc." - napisali radni.

Przekonują, że uderzy to bezpośrednio w budżety gospodarstw domowych, które będą także dotknięte podwyższonymi kosztami usług i produktów wytwarzanych z wykorzystaniem wody.

Radni zaapelowali do rządu o wycofanie się z tych propozycji, a także do parlamentarzystów - o "zaangażowanie w proces legislacyjny, tak aby w konsekwencji nieprzemyślanych decyzji nie uchwalono złego prawa".

Śląscy radni nie chcą zmian w prawie wodnym i apelują do rządu (fot.twitter.com/PrasoweSlaskie)
Śląscy radni nie chcą zmian w prawie wodnym i apelują do rządu (fot.twitter.com/PrasoweSlaskie)

To kolejny taki apel dotyczący zapowiadanej nowelizacji Prawa wodnego. Na początku października marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa zwrócił się do samorządów w regionie o nacisk na parlamentarzystów, by sprzeciwili się projektowanej nowelizacji.

Czytaj też: Marszałek Saługa szuka sojuszników, by powstrzymać podwyżki cen wody

Jak poinformował w poniedziałek minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk, rząd zajmie się projektem Prawa wodnego we wtorek. Zaznaczył, że ma ono rozwiązać m.in. problemy kompetencyjne i dać podstawę do inwestycji.

Skierowanie w ciągu tygodnia projektu nowego Prawa wodnego pod obrady rządu zapowiadał w ub. poniedziałek minister środowiska Jan Szyszko. Jak wskazywał wówczas, gospodarska wodna jest niedoinwestowana, wymaga pieniędzy, na co budżetu państwa nie stać, więc konieczne są "nowe obciążenia poszczególnych działów przemysłu, rolnictwa i obywateli".

Nowe Prawo wodne ma być też istotne dla przygotowywanego przez resort gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej programu inwestycyjnego. Opierają się one m.in. o przyjęte przez rząd w czerwcu br. założenia do planów rozwoju śródlądowych dróg wodnych w Polsce na lata 2016-2020, z perspektywą do 2030 r.

Zgodnie z tym dokumentem do 2030 r. Odra na całej swojej długości i Wisła od Warszawy do Gdańska - mają stać się międzynarodowymi szlakami żeglugowymi. Według planów ministerstwa Górna Odra zostanie dostosowana do parametrów czwartej klasy żeglowności już w 2020 r.

Wśród warunków przeprowadzenia tych inwestycji minister Gróbarczyk wymieniał w sierpniu br. m.in. ratyfikację przez parlament konwencji AGN (pozwoli Polsce przystąpić do Europejskiej Sieci Dróg Wodnych, dzięki czemu inwestycje służące poprawie żeglowności na Odrze będą mogły być finansowane m.in. ze środków unijnych).

Kolejnymi krokami mają być zmiany w Prawie wodnym oraz przygotowanie studium wykonalności poszczególnych inwestycji na Odrze, dzięki którym rzeka stanie się w pełni żeglowna. Ma zostać również powołana tzw. spółka odrzańska, która przejmie ona zarządzanie od Skarbu Państwa w obszarze gospodarowania majątkiem. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU