Prawo zamówień publicznych, NIK wskazuje co jeszcze trzeba zmienić

Rozpatrywanie odwołań w sprawie zamówień publicznych przez jednoosobowy skład Krajowej Izby Odwoławczej nie zapewnia wszechstronnego i obiektywnego rozpoznania sprawy – uważa Najwyższa Izba Kontroli, która skontrolowała kilkanaście urzędów i spółek.
Prawo zamówień publicznych, NIK wskazuje co jeszcze trzeba zmienić
Wyniki kontroli NIK pokazały, że część urzędów i spółek w sposób nieuprawniony wykorzystywała prawo do podziału zamówienia na części

Mimo nowelizacji Prawa zamówień publicznych ciągle pojawią się krytyczne uwagi na temat działania i stosowania przepisów. Kolejny raport w tej sprawie przedstawiła Najwyższa Izba Kontroli.

NIK oceniła działania 13 jednostek sektora finansów publicznych (urzędów i spółek), w związku z udzielaniem zamówień publicznych na usługi zewnętrzne.

W latach 2012 - 2014 (I półrocze) jednostki objęte kontrolą zleciły podmiotom zewnętrznym wykonanie ok. 14 tys. usług o łącznej wartości ponad dwóch miliardów złotych (2 mld 147 mln zł.).
Skontrolowane jednostki najczęściej zlecały usługi w zakresie prac gospodarczych i konserwacyjnych, prac informatycznych i wsparcia technicznego, opracowania dokumentacji projektowej, doradztwa prawnego, usług restauracyjnych, cateringowych oraz szkoleniowych.

Zamówienia publiczne na realizację usług były w większości udzielane zgodnie z obowiązującymi przepisami, a stwierdzone przypadki nieprawidłowości dotyczyły przede wszystkim braku pełnego rozpoznania potrzeb na usługi oraz nieuzasadnionego stosowania podziału zamówienia (na podstawie art. 6a ustawy Prawo zamówień publicznych), co pozwalało udzielać części zamówienia bez stosowania określonych przepisami zasad i procedur (dwie jednostki).

Wyniki kontroli pokazały, że część skontrolowanych urzędów i spółek w sposób nieuprawniony wykorzystywała prawo do podziału zamówienia na części.

Była to swego rodzaju furtka do niestosowania przepisów ustawy przy udzielaniu zamówień, wykorzystywana w sytuacji gdy, np. na skutek niewłaściwego planowania, nie udało się wszcząć bądź zakończyć postępowania w określonym czasie lub gdy na etapie planowania nie oszacowano wartości całego zamówienia ani też nie wyodrębniono i nie oszacowano jego części.

Dzielenia zamówień na części jest szkodliwie

Dlatego NIK wskazuje, że utrzymywanie możliwości dodatkowego dzielenia zamówienia na części, prowadzącego do zniesienia obowiązku stosowania zasad i procedur określonych przepisami ustawy jest nieuzasadnione. Wpływa bowiem negatywnie na konkurencyjność i zwiększa ryzyko wystąpienia zjawisk korupcjogennych.

Skontrolowane jednostki tylko w niewielkiej mierze wykorzystywały przewidziane w przepisach możliwości uzyskania najkorzystniejszej oferty. W większości postępowań stosowano najniższą cenę jako jedyne kryterium oceny ofert. Tylko w przypadku 60 zamówień (ok. 2% udzielonych) ustalono dodatkowe kryteria oceny ofert poza najniższą ceną.

NIK podkreśla, że stosowanie najniższej ceny jako jedynego kryterium wyboru uzasadniano brakiem nakazu stosowania innych kryteriów, ale przede wszystkim możliwością łatwiejszej obrony prawidłowości oceny ofert w przypadku ewentualnych odwołań i postępowań przed Krajową Izbą Odwoławczą.

NIK zwraca także uwagę na istotny aspekt liczebności składu orzekającego Krajowej Izby Odwoławczej. Obowiązujące przepisy jako zasadę przewidują rozpoznawanie odwołań w składzie jednoosobowym.

Jednocześnie ustawodawca dopuszcza rozszerzenie składu orzekającego do trzech osób w przypadku szczególnej zawiłości sprawy lub jej precedensowego charakteru (decyduje o tym Prezes KIO). W latach 2012 - 2014 (I półrocze) Krajowa Izba Odwoławcza ponad czterokrotnie więcej spraw rozpoznała w składzie jednoosobowym (5371), niż w składzie trzyosobowym (1296).

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE