Premier o problemach samorządów

Premier i minister środowiska pozbawili samorządowców złudzeń co do odstąpienia od konkursów na wywóz odpadów. Nie ma też zgody na odsunięcie terminu wejścia w życie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
Premier o problemach samorządów

Premier Donald Tusk spotkał się z przedstawicielami 6 ogólnopolskich organizacji samorządowych, wchodzących w skład Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

- To było bardzo dobre spotkanie, a premier wraz z towarzyszącymi mu ministrami, m.in. Michałem Bonim, Krystyną Szumilas, Marcinem Korolcem i Mikołajem Budzanowskim poświęcił na nie ponad 2,5 godziny - pisze w dzienniku „Warto Wiedzieć" Marek Wójcik, dyrektor biura Związku Powiatów Polskich.

Samorządowcy podkreślali m.in., że konieczne jest wprowadzenie moratorium na wejście w życie przepisów art. 243 ustawy o finansach publicznych. W innym przypadku kilkaset gmin i powiatów nie uchwali na 2014 r. samodzielnie własnego budżetu i będą musiały robić to regionalne izby obrachunkowe, a pośrednio referenda w wielu samorządach w pierwszej części 2014 r.

Podkreślano, że nie jest problemem dławienie deficytu samorządów terytorialnych, a jedynie kwestia czysto formalna związana z obowiązkiem przestrzegania wymogów art. 243 ustawy o finansach publicznych.

Czytaj też: Na drogi lokalne nadciąga tsunami

Samorządowcy zgłaszali, że takim „saperem" rozbrajającym ewidentny problem przed jakim stoją samorządy mogłaby być m.in. zgoda na przekroczenie indywidualnego wskaźnika zadłużenia w przypadku przedstawienia racjonalnego planu restrukturyzacji zadłużenia, wprowadzenie na pewien czas możliwości wyboru przez samorządy wskaźników dotychczas obowiązujących (15 i 60 procent) lub nowego indywidualnego wskaźnika zadłużenia i zmiana wzoru służącego do wyliczania indywidualnego wskaźnika zadłużenia, np. poprzez wydłużenia okresu analizy nadwyżki jst z 3 do 5 lat wstecz.

Czytaj też: Targi o przetargi z odpadami w tle. Ryszard Brejza pisze list do posłów

Premier stwierdził, że moratorium oznaczałoby kapitalizację procesu dyscyplinowania finansów publicznych. Dodał, że problemem jest to, że wiele samorządów jest bardzo słabych ekonomicznie i głównym problemem jest słabość ich dochodów. Nawet po wprowadzeniu moratorium te samorządy sobie nie poradzą. Nikt natomiast w obecnej sytuacji nie podejmie decyzji o zmianach w podziale administracyjnym.

Ustalono m.in., że do marca br. zebrane zostaną twarde dane dotyczące skutków wprowadzania indywidualnego wskaźnika zadłużenia. Na ich podstawie strona rządowa przygotuje propozycje ewentualnych zmian przepisów gwarantujących z jednej strony dyscyplinowanie samorządów, a drugiej umożliwienie im prowadzenie samodzielnie gospodarki finansowej.

Propozycje te przedstawione zostaną podczas kolejnego spotkania premiera ze środowiskami samorządowymi, które wstępnie ustalono na 20 marca br.

W kwestii kwalifikowalności VAT w projektach unijnych, premier stwierdził, że dla wielu krajów unijnych nie jest to kwestia priorytetowa w trakcie rozmów nad unijnym budżetem. Dlatego można będzie do niej ewentualnie powrócić po rozstrzygnięciu kwestii zasadniczych dotyczących budżetu unijnego (kwestia spójności jest nienaruszalna, a budżet UE ustalony zostanie na poziomie biliona euro, w tym dla Polski około 75 mld euro).

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Bzdura jakich mało. lepiej płacić 10 zł na miesiąc czy 3 zł na rok? Unijne mechanizmy -ladne haslo, tylko mechanizmy z którego państwa? Z właoch, Grecji, Szwecji, czy hiszpani? Szwecja, może i najlepszy system, ale i najdrozszy - kosztuje 1000 euro na rok obywatela. We Wloszech też z definicji ...smieci odbierają firmy komunalne....i maja strajk pracowników co rusz, mimo, że to najlepiej zarabiająca grupa zawodowa! Czy też system niemiecki, zblizony do Szwedzkiego, gdzie w poszczególnych landach glosno się już mówi o liberalizacji rynku i zrobienia go konkurencyjnym? Czy tez może zapytajmy sie czechów, którzy oddali władztwo nad odpadami gminom 10 lat temu....i opłaty za smieci wzrosły 10 - krotnie z powodu braku konkurencji... i też głosno się mówi, że trzeba przywrócic konkurencję. Pytanie jest - dlaczego nie uczymy się na cudzychbłedach i uporczywie dazymy do modelu, ktory mimo istnienia w niektórych krajach już ponad 20 lat budzi duże kontowersje i są dążenia do jego zmiany, bo jak się okazuje mimo efektów, jest nie efektywny (osiagane efekty są niewspółmierne do kosztów) Dlastego zgadzam się, że lepiej zaplacic przez kilka lat kare, a naprawde dobrze przygotować zmiany. Lepiej poczekac, niz wprowadzac ustawe pisana na kolanie, bez sensu i niespójną z wieloma ustawami.... rozwiń

Głos rzozsądku II, 2013-01-29 08:04:41 odpowiedz

Wchodzimy w dziewiąty rok naszej obecności w strukturach Unii Europejskiej i zamiast wyposażenia polskich gmin w takie same narzędzia i mechanizmy jakie mają samorządy zachodniej Europy - mamy pójście w zaparte w postaci kuriozalnego legislacyjnego scenariusza wyrugowania gmin z możliwości prowadzen...ia w interesie swoich mieszkańców polityki w zakresie wykonywania ustawowego zadania własnego samorządów! ---- Przypominam zdanie z raportu rządowej szwedzkiej agencji rządowej Avfall Sverige: "W szwedzkim modelu to gminy są odpowiedzialne za należyte zagospodarowanie odpadów komunalnych. Gminy samodzielnie decydują, czy zlecą to zadanie zewnętrznej firmie, czy też przekażą ten obowiązek własnemu przedsiębiorstwu. W Szwecji firmy komunalne, będące własnością gmin, nie są traktowane jako podmioty konkurujące - ich celem jest realizacja nałożonych na gminy zadań, a nie nastawienie na zysk i zdobywanie nowych terenów ekspansji gospodarczej. Stąd też, spółki te realizują zadania związane z gospodarką odpadami na najwyższym poziomie i taniej niż firmy prywatne, czyli z korzyścią dla mieszkańców". A jak reaguje przedstawiciel polskiego rządu, minister środowiska na wiadomość, że polscy parlamentarzyści odrzucili taki mechanizm, który "zapewnia usługi municypalne na najwyższym poziomie i taniej niż firmy prywatne, czyli z korzyścią dla mieszkańców?... Wyraża radość z tego powodu... --- W kwietniu 2012 roku szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego powiedział jednoznacznie, że kupienie w Polsce ustawy to tylko kwestia czasu, organizacji i pieniędzy... Ale biernym mówieniem zamiast działaniami sprawdzającymi przyczyny braku implementacji unijnego dorobku prawno-organizacyjnego w odpadach komunalnych po 22 latach naszej suwerenności - rzetelny program naprawczy gospodarki odpadami komunalnymi dla dobra środowiska i jakości życia mieszkańców znowu odwlecze się do następnego ostrzeżenia Wspólnoty Europejskiej... Smutna lektura - ale trzeba poczytać to co pokazuje się na google.pl po wklejeniu hasła "unijne sankcje za odpady"... Może rząd przeczytał "głos rozsądku" z poniższego komentarza i uznał, że lepiej płacić te kary - tak jak uznał, że fotoradary są "łatwiejsze" od inwestycji drogowych? rozwiń

Whistleblower, 2013-01-25 21:40:38 odpowiedz

Nie można rezygnowac z nacisku na rzad, zeby zostawil przetargi takze dla lodziarskich spółek komunalnych. Może prywatne firmy komunalne powinny smieciarkami pojechać na stolicę i pod Rade Ministrów. Jesli firmom prywatnym nie pozwolimy normalnie działac, to rząd powinien zbojkotowac samorzady i wpr...owadzić zarząd komisaryczny w gminach. Niech robią to wojewodowie skoro reprezentują rząd w terenie. Mam nadzieje, ze wyborcy podziekują PiS i SLD za podatek śmieciowy, który został wprowadzony w wyniku ich uzgodnień z unią i nacisku na rzad PO. rozwiń

Bardziej Zdumiony, 2013-01-25 08:15:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE