Prezydent Białegostoku chce, by prokuratura sprawdziła przetarg magistratu

Prezydent Białegostoku chce, by prokuratura sprawdziła przeprowadzony przez urząd miasta przetarg na użytkowanie terenów na Krywlanach, gdzie mają powstać boiska piłkarskie. Startował w nim jeden podmiot - stowarzyszenie związane z Jagiellonią Białystok.
Prezydent Białegostoku chce, by prokuratura sprawdziła przetarg magistratu
Fot. sxc.hu

Prezydent Tadeusz Truskolaski powiedział w czwartek na konferencji prasowej, że "ze względu na interes społeczny i duże zainteresowanie opinii społecznej" chce, by prokuratura sprawdziła prawidłowość przeprowadzenia tego przetargu.

Poinformował też, że do czasu zakończenia postępowania prokuratury, nie będą podejmowane w tej sprawie żadne kroki prawne związane z zawarciem umowy na użytkowanie tego terenu.

Przetarg na odpłatne użyczenie nieruchomości o powierzchni 8,1 ha na Krywlanach, z przeznaczeniem pod boiska piłkarskie rozstrzygnięto w środę. Miał formułę ustnego przetargu nieograniczonego.

Zgodnie z jego warunkami, nieruchomość ma być przekazana w użytkowanie na 25 lat pod budowę treningowych boisk piłkarskich. Ma ich być nie mniej, niż pięć (co najmniej jedno musi powstać w ciągu czterech lat od dnia zawarcia umowy z miastem). Roczna stawka za użytkowanie, to nieco ponad dwa tysiące złotych rocznie.

Jeśli dojdzie do rozwiązania umowy przed terminem lub wygaśnięcia użytkowania, teren wróci do miasta i nie będzie ono musiało zwracać poniesionych przez użytkownika nakładów.

Przetarg wygrało stowarzyszenie Białostocka Szkółka Piłkarska Jagiellonia (BSP), które jest powiązane ze sportową spółką akcyjną prowadzącą drużynę piłkarską grającą w ekstraklasie.

BSP prowadzi kilkanaście drużyn, w których trenuje obecnie blisko 300 chłopców w różnym wieku. Znaczącą część budżetu szkółki stanowią pieniądze z SSA Jagiellonia Białystok. Zespoły nie mają stałej bazy treningowej, korzystają przede wszystkim z boisk i hal sportowych przy szkołach w mieście.

Przedstawiciele Jagiellonii szacują, że budowa boisk na Krywlanach i wcześniejsze uzbrojenie tego terenu, to inwestycja rzędu 7 mln zł.

Odwołania tego przetargu - jeszcze przed jego rozstrzygnięciem - domagali się radni PiS, którzy mają w Radzie Miasta samodzielną większość. We wtorek rada przyjęła też stanowisko, w którym wezwała prezydenta do unieważnienia przetargu.

Radni uważają bowiem, biorąc m.in. pod uwagę niską stawkę za użytkowanie, że lepiej byłoby jakby samo miasto zbudowało na Krywlanach boiska i samo nimi zarządzało.

W uchwalonym budżecie miasta zapisano jednocześnie 2,2 mln zł na budowę boisk piłkarskich przez samo miasto, na działce sąsiadującej z nieruchomością objętą przetargiem. Radni PiS chcą teraz od prezydenta wyjaśnień, bo - jak mówią - ich intencją nie było mnożenie boisk na Krywlanach.

Prezydent Truskolaski, odnosząc się do ceny za jaką związane z Jagiellonią Białystok stowarzyszenie miałoby przejąć teren na Krywlanach, mówił w czwartek dziennikarzom, że o cenie decyduje "przeznaczenie" terenu.

Powiedział, że inne stawki byłyby za grunty pod działalność gospodarczą, a inne pod sportową. Podkreślił, że przetarg był "otwarty, publiczny i konkurencyjny" i odbył się z zachowaniem "pełnej transparentności".

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Przecież każdy przetarg to przekręt w majestacie prawa. Po przetargu zaś, kiedy to złodziejskie prawo już na to pozwala, podpisywane są aneksy z których zwykle wynika, że najtańszy jest najdroższy. W dokumentach zaś, nie ma i nigdy nie było, ile łapówek otrzymały właściwe osoby i w jakiej wysokości.... NIK, nic nie znajdzie. To pewne, jak to, że Kopernik mieszka w Niebie. rozwiń

cudzołożnik, 2015-01-24 15:08:57 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE