Prezydent Inowrocławia: Jeśli mamy wygrać to, warto cierpliwie czekać

  • Piotr Toborek
  • 05-02-2014
  • drukuj
Dlaczego w państwach zachodnioeuropejskich nie ma obowiązku przetargowego i rynek śmieciowy jest ograniczony jedynie do firm rodzimych, a w Polsce jest szeroko otwarty dla całego świata - pyta Ryszard Brejza, prezydent Inowrocławia.
Prezydent Inowrocławia: Jeśli mamy wygrać to, warto cierpliwie czekać

Niemal cała samorządowa Polska czeka na rozpatrzenie waszego wniosku w prawie ustawy śmieciowej przez Trybunał Konstytucyjny. Wszyscy się niecierpliwią, pan też?

Prezydenta Inowrocławia Ryszard Brejza: Sprawa wydaje się dla Trybunału Konstytucyjnego trudna. Może zasadnym byłoby wystąpienie do Trybunału Sprawiedliwości ze stosownym pytaniem?

Ostatnio Trybunał Sprawiedliwości uznał rację samorządu, odpowiadając na pytanie sądu apelacyjnego Estonii - gmina ma prawo wskazać instalację, do której mają trafiać odpady komunalne. Jeżeli śmieci mają być kierowane tam, gdzie wskażą to władze miasta, to dlaczego miasto nie miałoby mieć prawa do wyboru również własnej firmy komunalnej do odbioru odpadów?

Około tysiąca samorządów poparło nasz wniosek do Trybunału Konstytucyjnego i rzeczywiście jest to już nie wniosek inowrocławski, lecz nasz wspólny. W październiku 2013 r. prezes Trybunału poinformował, że na początku 2014 r. organ ten rozpatrzy wszystkie wnioski, jakie wpłynęły w tej sprawie. Jeżeli wyrok miałby być korzystny dla nas, to warto cierpliwie czekać.

Wydawałoby się, że sprawa jest dość pilna. Ile można czekać?

- Złożony przez nas wniosek jest bogato udokumentowany, a jeden z podnoszonych zarzutów dotyczy zgodności rozwiązania przyjętego w Polsce z prawem unijnym i jest to niewątpliwie sprawa wręcz precedensowa..

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński zawiadomił nas 7 stycznia 2013 r., że wszczęte zostało postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym z wniosku o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Poinformował także, że kopie wniosku Inowrocławia zostały przesłane do uczestników postępowania w celu zajęcia stanowisk na piśmie. Zawiadomienie o terminie rozprawy nastąpi odrębnym pismem - podkreślał wówczas. Czekamy.

Czy prezydenci czy burmistrzowie innych miast pytają o wniosek?

- Ciągle napływają do nas pytania, czy wiemy co się dzieje z naszym wnioskiem. Część samorządów ogłosiła przetargi na pół roku, część na rok, mając nadzieję na korzystny wyrok. Żal mi wielu kolegów prezydentów i burmistrzów, że nie ze swojej winy w roku wyborczym znajdą się w trudnej sytuacji.

Nie rozumiem i nie akceptuję negatywnego dla nas (w sprawie zamówień w trybie in house) stanowiska ministra ochrony środowiska i
parlamentu. Kilkanaście miesięcy temu argumentowano wprowadzenie nakazu przetargowego trybu wyboru firm odbierających odpady obawą przed rzekomo ewentualnymi roszczeniami ze strony firm prywatnych, które na mocy nowego prawa utraciły swoje kontrakty.

Nowe rozwiązanie zostało wprowadzone, przetargi się odbyły - nie ma już podstaw do obaw o roszczenia. Dlaczego więc nadal utrzymujemy w Polsce ten niekorzystny dla firm system? Dlaczego w państwach zachodnioeuropejskich - które w niektórych sprawach są przedstawiane jako wzorce - nie ma obowiązku przetargowego i rynek śmieciowy jest ograniczony jedynie do firm rodzimych, a w Polsce jest szeroko otwarty dla całego świata?

 


KOMENTARZE (16)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jest wzór do naśladowania Brejza to prawdziwy samorządowiec.

Marek, 2014-03-10 15:13:11 odpowiedz

Do roman: bo w Polsce ustalono w "Pędzącym Króliku", że nie tylko na służbie zdrowia będą kręcone lody...

Wesoły Bronek, 2014-02-12 17:56:37 odpowiedz

"Dlaczego w państwach zachodnioeuropejskich - które w niektórych sprawach są przedstawiane jako wzorce - nie ma obowiązku przetargowego - bo tak nie ma tej skali kumoterstwa i nepotyzmu. A w Polsce jest !!! i musza być przetargi

roman, 2014-02-11 22:48:08 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE