PARTNER PORTALU
  • BGK

Prezydent Katowic apeluje do wojewody w sprawie Placu Szewczyka

  • PAP/JS    15 grudnia 2017 - 21:49
Prezydent Katowic apeluje do wojewody w sprawie Placu Szewczyka
Szef katowickiej PO Jarosław Makowski zapowiedział na sobotę protest na Placu Szewczyka, podczas którego formułowany ma być apel do wojewody o wycofanie się z decyzji. (fot. pixabay.com)

Prezydent Katowic w liście otwartym zaprosił wojewodę śląskiego na spotkanie, aby przedstawić mu argumenty za zmianą decyzji w sprawie zmiany nazwy Placu Wilhelma Szewczyka w tym mieście. Podkreślił, że decyzja wojewody m.in. nie uwzględnia opinii katowiczan.




• Wojewoda śląski Jarosław Wieczorek odpowiada, że sam już zapraszał na spotkanie w tej sprawie prezydenta Marcina Krupę - jednak ten nie odpisał.

• Jego zdaniem w sprawie należy "wyciszyć emocje".

• "Zawsze warto rozmawiać" - ocenił, pytany, czy odpowie na apel Krupy. Wskazał, że jego zdaniem dojdzie do takiego spotkania w najbliższych dniach.

• Szef katowickiej PO Jarosław Makowski zapowiedział na sobotę protest na Placu Szewczyka, podczas którego formułowany ma być apel do wojewody o wycofanie się z decyzji.

Chodzi o zarządzenie zastępcze wojewody wydane w kontekście tzw. ustawy dekomunizacyjnej. W środę (13 grudnia) przed południem wojewoda ogłosił na konferencji prasowej wydanie pierwszych 11 takich zarządzeń w regionie. Po południu podpisał jeszcze jedno - zmieniające nazwę Placu Wilhelma Szewczyka przed głównym dworcem kolejowym na Plac Marii i Lecha Kaczyńskich.

W reakcji prezydent Katowic Marcin Krupa najpierw zapowiedział projekt uchwały ws. zaskarżenia tego zarządzenia do sądu administracyjnego, a potem wniósł go na czwartkową sesję rady miasta. Pod koniec sesji przewodnicząca rady poinformowała jednak, że wniesiony przez Krupę projekt zawiera błąd formalny i wnioskowała o zdjęcie go z porządku obrad, co nastąpiło.

W piątek po południu Krupa rozesłał mediom list otwarty do wojewody, w którym napisał, że "z dużym zdziwieniem" przyjął jego "nagłą decyzję" nakazującą mu zmianę nazwy placu. "Stanowczo nie mogę zgodzić się z takim rozstrzygnięciem, ponieważ nie uwzględnia ono opinii katowiczan, która jest dla mnie kluczowa w tej kwestii" - napisał.

Wyjaśnił, że z tej przyczyny we wrześniu br., podczas zmiany nazw sześciu ulic, samorząd pytał o stanowisko katowiczan. Wskazał, że "wynika to nie tyle z samych zapisów prawnych, ale także dobrych praktyk i chęci prowadzenia dialogu ze społecznością lokalną".

Krupa podkreślił, że służby wojewody w piśmie otrzymanym 22 listopada zwróciły się do miasta o zaproponowanie nowej nazwy dla Placu Szewczyka w terminie trzech dni - co uniemożliwiło skonsultowanie sprawy z mieszkańcami. Wcześniej miasto otrzymało tylko pismo z pytaniem o własność gruntów na Placu Szewczyka czy uchwałę nadającą tę nazwę.

"Niestety nie mogę takich działań określić jako dobrych praktyk" - napisał Krupa, zapraszając wojewodę na spotkanie, "aby przedstawić mu argumenty przemawiające za tym, że wszelkie decyzje powinny być jednak podjęte z udziałem mieszkańców - i jednocześnie zwrócić się o ponowne podjęcie decyzji, która uwzględni głos katowiczan".

Wojewoda pytany o apel Krupy powiedział, że sam już zapraszał go - w czwartek rano, jednak ten nie odpisał. "Tutaj trzeba generalnie spokojnie wyciszyć emocje; one są niepotrzebne. Zgodnie z prawem jest ustawa dekomunizacyjna, (...) był nałożony obowiązek na prezydenta, przede wszystkim na radę miasta (…), a wojewoda włącza się dopiero w momencie, kiedy samorząd zadania nie spełni - i tak było w tym przypadku" - zapewnił.

Podkreślił, że rady miast woj. śląskiego wciąż podejmują decyzje ws. dekomunizacji (od września zmieniono w ten sposób ok. 20 nazw) i on te decyzje respektuje. Przypomniał też, że wystąpił niedawno do wszystkich prezydentów miast, aby - jeżeli mają propozycje zmian - przesłali mu je. "Pan prezydent (Krupa - red.) zignorował odpowiedź" - zaznaczył Wieczorek.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • Zan, 2017-12-16 21:25:23

    Wy umiecie oczerniac ludzi,ale czy sami jestescie w porzadku??Poloz reke na sercu i zapytaj:Czy ja jestem w porzadku???????????
  • 2222, 2017-12-16 08:32:07

    Oto przemilczana w artykule biografia Szewczyka. W II wojnie światowej był żołnierzem Wehrmachtu. Po wojnie wrócił do Katowic i włączył się w tworzenie propagandy komunistycznej. W latach 1947–1948 był członkiem PPR, a następnie, od 1948 należał do PZPR. Redagował materiały propagandowe dla tutejsz...ego komitetu wojewódzkiego PZPR. W 1953 był wśród grona 53 członków krakowskiego Związku Literatów Polskich, którzy poparli komunistyczne represje wobec duchowieństwa katolickiego w Polsce. Wspierał działania propagandy komunistycznej w trakcie głośnego procesu księży kurii krakowskiej. Jednym z przykładów jego propagandowego zaangażowania jest wydana w latach 60. książka Z teczki wspomnień PPR. Propagował w niej marksizm i leninizm oraz zmiany ustrojowe Polski. Żołnierzy Armii Krajowej nazwał wrogiem w cywilu, który popełnił najohydniejsze zbrodnie na działaczach komunistycznych. Polska, według tej publikacji, kierowana była nieomylną busolą mądrości doświadczonej – nauki marksizmu-leninizmu. „(...) szybko stał się liderem środowiska katowickich literatów. Umiejętnie poruszał się po przedpokojach władzy, bywał częstym gościem wojewody Jerzego Ziętka, ale też zręcznie lawirował po wojewódzkim aparacie partyjnym.” Od 1971 był członkiem Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach, w latach 1980–1981 członkiem jego egzekutywy. Wilhelm Szewczyk był także wielokrotnym posłem na Sejm PRL – pełnił tę funkcję aż 6 kadencji (II, III, V, VI, VII i VIII kadencja).  rozwiń