AKO MOJE WOJEWÓDZTWO!

Prezydent Katowic: Potrzebujemy jednego, dużego miasta - choćby na kształt Warszawy

  • Piotr Toborek
  • 30-05-2014
  • drukuj
- Ktoś powie, że mamy związki gminne, ale niestety ze względów rozwojowych i potrzeb inwestycyjnych związki się nie sprawdzają - mówi Piotr Uszok.
Prezydent Katowic: Potrzebujemy jednego, dużego miasta - choćby na kształt Warszawy

- Metropolie to jeden z bardziej skomplikowanych tematów, z którymi przychodzi się mierzyć samorządom terytorialnym – twierdzi Piotr Uszok, prezydent Katowic.

Batalia dużych miast o sformalizowanie istnienia metropolii trwa od sześciu lat. Ciągle jednak nie wiadomo kiedy i w jakiej formie taka ustawa może zostać uchwalona.

Czytaj też: Gdyby były metropolie, nie byłoby problemów z inwestycjami terytorialnymi

Jej brak jest odczuwalny szczególnie w sercu woj. śląskiego - w ponad 15 tutajeszych miastach, głównie na prawach powiatu, które ze sobą bezpośrednio sąsiadują.

- Na tak ogromnym terenie mamy drogi miejskie, tramwaje, lotnisko, autostrady,  i marszałkowską, a niestety nie gminną Kolej Śląską – wylicza Uszok i pyta: - Jak to wszystko połączyć w jeden system, kiedy droga krajowa przebiegająca przez Śląsk może mieć nawet sześciu zarządców?

Dodatkowym problemem jest także fakt bardzo dużego zróżnicowania sytuacji finansowej poszczególnych śląskich miast, co burzy racjonalność i przewidywalność planowania inwestycji.

– Niestety, z tych czternastu miast kilka – siedem, osiem – ma dość trudną sytuację finansową, cztery radzą sobie dużo lepiej. Jak w tej sytuacji prowadzić spójne działania? – pyta prezydent Katowic. Dlatego zdaniem Uszoka konieczna jest ustawa, która stworzyłaby jedną organizację mającą swój oddzielny budżet.

-  Ktoś powie, że mamy związki gminne, ale niestety ze względów rozwojowych i potrzeb inwestycyjnych związki się nie sprawdzają, nie są np. żadnym partnerem dla banków w rozmowach o kredytach. Potrzebna jest jednostka o stałych i przewidywalnych dochodach.

Prezydent Katowic nawiązuje do sytuacji Górnośląskiego Związku Metropolitalnego działającego pod marką "Metropolia Silesia", który ma zresztą i inne problemy. W skrócie: jest pozbawiony znaczącego budżetu, wpływu i władzy, jego szefem jest prezydent miasta, którego... radni zechcieli z niego wystąpić. Tak, zresztą by się stało, gdyby nie pomoc ówczesnego wojewody - który akurat (szczęście w nieszczęściu) należał do tej samej opcji politycznej co Dawid Kostempski. 

Zresztą zdaniem prezydenta Katowic dla obszaru śląskiego nie chodzi wcale o metropolię, bo jej powstanie niesie za sobą ryzyko: - To nie tylko przekazanie kompetencji z poszczególnych miast na poziom metropolitalny, ale i oddanie części finansów - mówi Uszok. I dodaje, że jeśli niektóre zadłużone miasta przekażą część swoich dochodów na poziom metropolitalny to może się okazać, że przekroczą dopuszczalny poziom zadłużenia i nie mogą dalej inwestować.

- Z tego powodu ja wyżej cenię ideę jednego miasta – dodaje prezydent Katowic.-  To oczywiście bardzo poważna decyzja polityczna, trudna do wprowadzenia, ale to byłoby optymalne rozwiązanie. A jeśli nie jedno, klasyczne, metropiltalne miasto: to na potrzeby Górnego Śląska i Zagłębia można by przynajmniej sięgnąć po system warszawski. Popatrzmy w jakim punkcie byłaby Warszawa gdyby nie zmieniła ustroju administracyjnego – pyta retorycznie Uszok.

Od 2002 roku miasto stołeczne Warszawa jest gminą mającą status miasta na prawach powiatu. Warszawa podzielona jest na 18 dzielnic (pomocniczych jednostek administracyjnych).

Zgodnie z § 48 Statutu m.st. Warszawy rada dzielnicy może tworzyć "jednostki pomocnicze niższego rzędu".

Jednostki te mogą być tworzone, w przypadku dzielnic z obszaru byłej gminy Warszawa-Centrum, dla obszarów zamieszkanych przez co najmniej 1 tys. osób – dla takich obszarów liczących do 3 tys. osób stosuje się nazwę "kolonia", a dla liczących ponad 3 tys. nazwę "osiedle", w innych dzielnicach stosowana jest także nazwa "sołectwo".

- Bez stworzenia takiej jednostki o przewidywalnych, powtarzalnych i stałych dochodach nie rozwiążemy wielu problemów jakie stoją przed miastami w naszym regionie - mowa choćby o rozwoju sieci komunikacyjnej, transportu, linii przesyłowych – podkreśla Uszok.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Takie wypowiedzi nie dziwią, wiadomo, że władza chce jeszcze więcej władzy, a wraz z nią więcej pieniędzy. Ale sztuką jest takie zarządzanie tym, czym się dysponuje, żeby nie zmarnotrawić potencjału społecznego i gospodarczego miasta i żeby obraz takiego miasta był pełną urody sztuką w oczach jego m...ieszkańców. I żeby miasto było przyjazne, wygodne i piękne dla nich, a nie dla władczej dyspozycji urzędujących w ich imieniu. rozwiń

ws, 2014-06-10 12:00:31 odpowiedz

Pomysł nie nowy, dlatego pytam: co robicie od kilku lat? Dlaczego idea jednego miasta/powiatu nie jest do dziś przeforsowana w parlamencie? To wygląda tak, jakby rzucało się pomysł i robiło wszystko, żeby nie wszedł w życie. Ktoś tu się boi, że od koryta go odciągną. Jedno mega miasto było tańsze, c...o oczywiście odbiłoby się na portfelach wierchuszki i ich znajomych oraz znajomych znajomych. rozwiń

jb, 2014-06-02 23:46:35 odpowiedz

Popieram bardzo odważny pomysł Pana Prezydenta,obawiam się jednak,że partykularne interesiki poszczególnych pseudo-działaczy mogą zniweczyć dobry pomysł.Lecz mimo wszystko to jest dobra droga choć nie usłana różami.Bardzo duże miasta ominie proces wyludniania który ciągle grozi Katowicom.... rozwiń

Andrzej Chrupała, 2014-06-02 08:59:15 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE