Prezydent miasta nie rozumie radnych

Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska na czwartkowym spotkaniu z dziennikarzami powiedziała, że nie rozumie radnych opozycji, którzy swoimi decyzjami doprowadzili do szkodliwych - według niej - zmian w budżecie miasta.
Prezydent miasta nie rozumie radnych
Po blisko 17-godzinnych obradach budżet Łodzi na 2014 r. został przyjęty w nocy ze środy na czwartek. W tym czasie radni opozycyjnych klubów SLD, PiS i Łódź 2020 zgłaszali poprawki do projektu budżetu złożonego przez prezydent Zdanowską, w którym założono dochody w wysokości 3,24 mld zł i wydatki na poziomie 3,89 mld zł.

"Mam wrażenie, że radni opozycji zachłysnęli się swoją większością i postanowili przeorganizować budżet na swój sposób. Na szczęście udało się powstrzymać likwidację szpitala (Rydygiera - przyp. PAP) i dwóch przychodni miejskich. Udało się też powstrzymać konieczność zwrotu ponad 300 mln zł unijnej dotacji związanej z modernizacją trasy W-Z i pozostawienia miasta z rozkopaną inwestycją" - powiedziała Zdanowska.

Dodał, że "Łódź stanęła na progu niespotykanego w historii miasta kryzysu". "Poprawki wniesione przez radnych opozycji spowodowały bowiem, iż moglibyśmy stracić olbrzymie środki i być postawieni w stan bankructwa" - stwierdziła Zdanowska.

Podkreśliła, że jest bardzo zdziwiona i jednocześnie przerażona brakiem wiedzy radnych z zakresu budżetu i finansów miasta, a także sankcji i możliwości związanych z realizacją zadań w ramach środków unijnych.

Jej zdaniem jedynym sukcesem kilkunastogodzinnej sesji budżetowej jest to, że ostatecznie budżet został przyjęty i w Łodzi nie będzie obowiązywało prowizorium. Jednak wprowadzone zmiany budzą niepokój prezydent Łodzi. Zdanowska m.in. nie rozumie dlaczego radni ograniczyli środki na Nowe Centrum Łodzi i rewitalizację zabytkowej elektrociepłowni EC1, chociaż wcześniej sami głosowali za realizacją tych projektów.

"Jeżeli coś rewitalizujemy i doprowadzamy z powrotem do stanu używalności, to trzeba zabezpieczyć środki na utrzymanie tego obiektu. Niestety, te pieniądze zostały z budżetu wykreślone. Moje olbrzymie zaniepokojenie budzi też fakt przesunięcia w czasie budowy spalarni odpadów. Po 2016 r. mogą przez to znacznie wzrosnąć stawki za ich utylizację" - powiedziała Zdanowska.

Podkreśliła też, że zmiany wprowadzone przez radnych do budżetu sparaliżują działalność związaną ze zbywaniem nieruchomości miejskich i regulowaniem ich stanów prawnych, a także organizacją konkursów dla organizacji pozarządowych zajmujących się m.in. organizacją wypoczynku i zajęć dla dzieci.

"Ustawa nakłada na nas obowiązek zamieszczania ogłoszeń o takich przetargach i konkursach, a radni wykreślili pieniądze na obowiązkowe ogłoszenia prasowe" - wyjaśniła Zdanowska.

W budżecie nie będzie też pieniędzy m.in. na organizowane dla łódzkich seniorów zajęcia jogi i nordic walking, a także na budowę ul. Nowotargowej na odcinku od ul. Tuwima do al. Piłsudskiego. O 5 mln zł zmniejszono również dotację dla Portu Lotniczego im. W. Reymonta.

"To kolejna sytuacja kryzysowa. Analizujemy konsekwencje ograniczenia środków na funkcjonowanie lotniska. Wszystkie służby nad tym pracują, ale w tej chwili nie widzę wyjścia z tej sytuacji" - powiedziała Zdanowska.

Prezydent podziękowała jednocześnie pracownikom magistratu i skarbnikowi miasta Krzysztofowi Mączkowskiemu, którzy podczas sesji budżetowej, używając merytorycznych argumentów, m.in. przestrzegali przed konsekwencjami nieodpowiedzialnych decyzji.

"Dzięki temu udało mi się przekonać radnych do części zmian. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych miesięcy uda się też wycofać szkodliwe zapisy i przywrócić do budżetu cześć wykreślonych pozycji" - dodała Zdanowska.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.