Prezydent Opola jest gotów do rozmów o rekompensatach dla gmin

• Prezydent Opola zadeklarował gotowość do rozmów z samorządowcami z włączanych do miasta terenów na temat potencjalnych rekompensat dla ich gmin.
• Dzięki powiększeniu granic do budżetu Opola - według Wiśniewskiego - wpłynie z podatków kilkadziesiąt milionów złotych więcej.
• Prezydent podkreślił jednak, że wraz ze środkami i majątkiem Opole przejmie też zadania do realizacji.
Prezydent Opola jest gotów do rozmów o rekompensatach dla gmin
Prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski. (fot. PTWP)

Prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski odniósł się do krytyki, jaka pojawiła się ze strony samorządowców oraz polityków PSL po decyzji rządu o powiększeniu granic Opola kosztem sąsiednich sołectw. Wiśniewski zadeklarował gotowość do rozmów z samorządowcami z włączanych do miasta terenów na temat potencjalnych rekompensat dla gmin, których budżety ucierpią na zmianie; jego zdaniem takie rekompensaty mogą być rozłożone w czasie.

Czytaj: PSL oskarża rząd o hybrydową wojnę z samorządami

- Zadeklarowałem, że stosowna i konieczna rekompensata zostanie gminom udzielona z budżetu miasta Opole, ale trzeba usiąść do rozmów, a nie koncentrować się na wyprowadzaniu ludzi na ulicę (…). Zdaję sobie sprawę, że ta zmiana wpływa również na poziom dochodów i kształt budżetów samorządów, więc jestem cały czas otwarty, żeby usiąść do rozmów i takie pieniądze z budżetu miasta przekazać - powiedział prezydent miasta.

Dzięki powiększeniu granic do budżetu Opola - według Wiśniewskiego - wpłynie z podatków kilkadziesiąt milionów złotych więcej. Prezydent podkreślił jednak, że wraz ze środkami i majątkiem Opole przejmie też zadania do realizacji. Zaznaczył, że przejmowany w wyniku powiększenia miasta majątek samorządów ościennych gmin jest majątkiem publicznym, należącym do Skarbu Państwa. Wiśniewski podtrzymał wcześniejsze deklaracje zawarte w zaproponowanym mieszkańcom włączanych do miasta sołectw Kontrakcie społecznym. Na włączonych do Opola terenach ma być utrzymana najniższa stawka podatku od nieruchomości, niższa niż w "starym" Opolu.

- Nie chcę bagatelizować protestów, ich skali czy głosów mieszkańców, ale wiem, że one są oparte na pewnym fałszu. Tych ludzi od paru miesięcy ktoś próbuje przekonywać, że będą likwidowane ich miejsca pracy, zamykane szkoły, likwidowane remizy; można odnieść wrażenie, że nastąpi armagedon, wejdzie miasto i zwinie asfalt czy zabierze oświetlenie - to jest totalnym kłamstwem, na którym zbudowano wielkie emocje wśród tych ludzi; zupełnie niepotrzebnie - ocenił.

Wiśniewski zapewnił, że dla mieszkańców włączanych do miasta sołectw zmiana będzie niewielka, m.in. będą odbierać prawa jazdy i dowody osobiste w Opolu, zamiast w danych gminach. Według niego, wielu mieszkańców tych sołectw pracuje w Opolu, część ma bliżej do miasta niż do starostwa czy urzędu obecnej gminy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU