Prezydent Opola z absolutorium

Rada miasta udzieliła w czwartek absolutorium prezydentowi Opola za wykonanie budżetu. Dochody miasta w 2011 r. wyniosły 552,8 mln zł, a wydatki 578,6 mln. Głosowanie podzieliło trzyosobowy klub radnych PiS, każdy z radnych klubu głosował inaczej.
Prezydent Opola z absolutorium

Podczas czwartkowego posiedzenia rady miasta za udzieleniem absolutorium prezydentowi Ryszardowi Zembaczyńskiem zagłosowało 15 radnych koalicji Platforma Obywatelska - Razem dla Opola oraz radny klubu Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Dariusz Całus. Wstrzymali się radni SLD oraz radny klubu PiS Marek Kawa - w sumie 5 osób. Przeciw byli dwaj radni Solidarnej Polski oraz przewodnicząca klubu PiS Violetta Porowska.

Porowska podział głosów w klubie PiS wytłumaczyła pluralizmem poglądów. Dodała też, że - poza nią - dwaj radni klubu PiS w radzie miasta Opola nie są członkami partii. "A że nie było dyscypliny głosowania, to każde z nas głosowało według własnych zapatrywań" - skwitowała.

Radny Dariusz Całus (PiS) tłumaczy, że był za absolutorium dla prezydenta z PO, bo nie było żadnych merytorycznych zastrzeżeń do budżetu. "Poza tym Opole, jak inne miasta, funkcjonuje dziś w trudnych gospodarczo warunkach, więc i my radni powinniśmy powstrzymać w takich czasach swoje daleko idące oczekiwania dotyczące choćby inwestycji" - wyjaśnił Całus.

Krytycy wykonania ubiegłorocznego budżetu - radni SLD i radna Porowska - zwrócili uwagę na kłopoty miasta z realizacją dużych inwestycji - np. Centrum Wystawienniczo-Kongresowego. Jego budowę zaczęła włoska firma, która potem ogłosiła upadłość.

"W wykonaniu tego budżetu zabrakło mi rozmachu inwestycyjnego i ludzkiej twarzy - olbrzymiej masy wniosków składanych przez mieszkańców czy radnych opozycji nie uwzględniono" - skwitowała Violetta Porowska.

Radna SLD Małgorzata Sekula zarzuciła, że miasto nie realizowało działań z zakresu polityki prorodzinnej. Stwierdziła też, że brakowało i brakuje miejsc w żłobkach, a opłaty za te, które są należą do najwyższych w kraju. "A wały na Metalchemie od ostatniej powodzi czekają na remont" - zaznaczyła.

Szef klubu radnych PO Zbigniew Kubalańca bronił wykonania budżetu wymieniając największe inwestycje drogowe - np. remont wiaduktu na ul. Ozimskiej. Przywołał też podwojoną liczbę miejsc w żłobkach w latach 2010-2012 - zwiększyła się z 280 na 550. "Ale niektórzy radni opozycyjni zachowują się, jakby przyjechali z dalekiej wsi i udają, że nie widzą jak zmienia się Opole" - skwitował.

Jak poinformowała radę miasta skarbnik ratusza Anna Jędrzejak dochody Opola w 2011 r. wyniosły na koniec roku 552,8 mln zł i stanowiły 97,5 proc. planowanego wykonania. Przychody wyniosły 64 mln, a wydatki - 578,6 mln zł. Planowany na początku roku deficyt w wysokości 41,8 mln zł udało się ograniczyć do 25,8 mln zł.

"To był budżet zrównoważony, jesteśmy zadowoleni z jego wykonania" - podsumowała skarbniczka. "Stu procent wykonania dochodów nie udało się osiągnąć choćby z powodu mniejszych wpływów z podatku CIT".

Wartość mienia miasta w ubiegłym roku wyniosła 2 mld 26 mln 569 tys. brutto.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE