Problematyczna ustawa Prawo o zgromadzeniach

Ingerencja władz publicznych ograniczająca wolność zgromadzeń jest dopuszczalna gdy cel narusza wolność pokojowego zgromadzenia się, bądź gdy zgromadzenie zagraża życiu, zdrowiu albo mieniu w znacznych rozmiarach - głosi wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie.
Problematyczna ustawa Prawo o zgromadzeniach
Do burmistrza wpłynęło zawiadomienie o zamiarze organizacji zgromadzenia, przeciwko umieszczeniu w mieście imigrantów (fot. pixabay)

W zeszłym roku weszły w życie przepisy ustawy Prawo o zgromadzeniach, które zastąpiły regulacje obowiązujące w Polsce od 25 lat. Ustawa sprawia jednak wiele problemów samorządom, a przykładem może być postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 21 stycznia 2016 r., według którego sąd uwzględnił odwołanie organizatora zgromadzenia i uchylił decyzję burmistrza miasta w sprawie zakazania zgromadzenia.

Do burmistrza wpłynęło zawiadomienie o zamiarze organizacji zgromadzenia, które byłoby przeciwne umieszczeniu w mieście liczby imigrantów w liczbie, jaką zaleciła Unia Europejska. Wnioskodawcy uargumentowali to obawą o bezpieczeństwo w mieście. Burmistrz zakazał jednak zgromadzenia i podał m.in., że w zawiadomieniu wskazano, iż w wydarzeniu weźmie udział 70 osób, natomiast w mediach społecznościowych liczba osób zaproszonych do udziału w zgromadzeniu wyniosła aż 1100.

Na podstawie art. 14 pkt 2 ustawy – Prawo o zgromadzeniach burmistrz miasta zakazał zorganizowania zgromadzenia. Organizator zgromadzenia złożył jednak odwołanie do Sądu Okręgowego w Warszawie. Z kolei postanowieniem z dnia 21 stycznia 2016 r. (sygn. I Ns 3/16) SO w Warszawie uwzględnił odwołanie i uchylił decyzję burmistrza zakazującą zorganizowania zgromadzenia.

Zdaniem sądu: Sąd uzasadnił, że w demokratycznym państwie prawa wolność należy do podstawowych wartości, co zostało wyrażone w art. 57 Konstytucji RP. Z kolei ustawa Prawo o zgromadzeniach (art. 14) przewiduje, że ingerencja władz publicznych ograniczająca wolność zgromadzeń jest dopuszczalna gdy cel narusza wolność pokojowego zgromadzenia się, bądź gdy zgromadzenie zagraża życiu, zdrowiu albo mieniu w znacznych rozmiarach. Z kolei wspomniane zawiadomienie o zamiarze organizacji zgromadzenia nie miało takich znamion. Sąd podkreślił również, że zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom zgromadzenia to obowiązek organów administracji publicznej. Wskazano też, że organizator zgromadzenia dopełnił wszystkich obowiązków zawartej w ustawie Prawo o zgromadzeniach.

W tej sytuacji należałoby postawić pytanie czy to ustawa nie jest precyzyjna, czy to organy gminy mają problem z jej zrozumieniem? O komentarz pytamy prawnika.

Mateusz Karciarz, prawnik w Kancelarii Prawnej Dr Krystian Ziemski & Partners, zauważa: - Nieprawdą jest, że błędy popełniane przez organy wykonawcze gmin przy wydawaniu decyzji o zakazie zgromadzenia spowodowane są nieprecyzyjnością przepisów nowej ustawy – Prawo o zgromadzeniach. Poprzednio obowiązująca – od 1990 r. – ustawa w identyczny sposób regulowała sytuacje, w których dozwolone było zakazanie organizacji zgromadzenia publicznego. W licznych orzeczeniach na podstawie ówczesnych przepisów sądy administracyjne w sposób jednolity i jednoznaczny wskazywały, w jakich sytuacjach niedopuszczalne było wydawanie decyzji zakazujących. Błędy te w dalszym ciągu są powtarzane. Problem w związku z tym nie leży w wadliwym skonstruowaniu przez ustawodawcę przepisów, lecz w ich nieznajomości i wadliwym stosowaniu przez organy gmin – zaznacza Karciarz.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE