Problemy z parkowaniem w Lublinie

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza Lublin
  • 07-05-2011
  • drukuj
Po raz kolejny nie będzie głosowania nad wprowadzeniem strefy płatnego parkowania w Lublinie - informuje "Gazeta Wyborcza".
Problemy z parkowaniem w Lublinie

Oznacza to nadal zastawione samochodami chodniki. Wiąże się z tym również konieczność okrążania kilka razy śródmieścia, żeby znaleźć choć jedno wolne miejsce. W Poznaniu taka parkingowa samowolka skończyła się już dawno temu.

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk (oceń prezydenta) postanowił uporządkować chaos komunikacyjny w centrum i zaproponował wprowadzenie strefy płatnego parkowania. Pomysł sprowadzał się do tego, by kierowcy płacili za parkowanie w obszarze pomiędzy ulicami Solidarności, Lubomelską, Lipową, Mościckiego, Bernardyńską, Żmigród, Podwale i placem Zamkowym.

Czytaj też: Parkowanie w stolicy będzie droższe

Mimo tych wszystkich korzyści ze strefy płatnego parkowania, na kwietniowej sesji radni zrezygnowali z głosowania nad tym pomysłem. Kolejną próbę wprowadzenia projektu pod obrady prezydent Żuk mógł podjąć w maju. Wszystko wskazuje jednak na to, że tego nie zrobi, a my na strefę będziemy musieli poczekać kolejne miesiące.

- Prezydent absolutnie nie wycofuje się z tego pomysłu - zastrzega rzeczniczka prezydenta Lublina Katarzyna Mieczkowska-Czerniak. Wyjaśnia, że w ratuszu trwają jeszcze prace nad przygotowaniem nowej wersji projektu. Żadnej decyzji co do zmian jakie zaproponuje prezydent, jeszcze nie ma. Ale strefa może być mniejsza, a w uchwale być może pojawi się zapis, by pieniądze z parkowania szły na budowę bezpłatnych parkingów wokół strefy.

To przed czym tak broni się Lublin, od dawna z powodzeniem działa w Poznaniu. Miasto to zresztą cały czas poszerza strefę, bo jak przekonuje rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu Dorota Wesołowska, w tym kierunku idą europejskie miasta. Przyznaje też, że o tym jak strefa płatnego parkowania jest potrzebna, na własnej skórze niedawno przekonali się sami poznanianie. - W 2009 r. przez ponad miesiąc nie działały strefy płatnego parkowania w Polsce i dopiero wtedy mieszkańcy zauważyli, jak duży chaos powoduje jej brak. Kierowcy nagminnie korzystali z samochodów, miejsca parkingowe zajmowali na cały dzień i nie było żadnej rotacji. Wtedy właśnie docierały do nas sygnały, że mieszkańcy chcą przywrócenia strefy - opowiada Wesołowska.

Z rozwiązania zadowoleni są piesi, ale też budżet Poznania, bo strefa płatnego parkowania oznacza większe wpływy do kasy miasta. Od poniedziałku do piątku, około czterdziestu osób sprawdza czy kierowcy zapłacili za postój. W Lublinie robi to zaledwie trzech urzędników plus sześciu strażników straży miejskiej, którzy dodatkowo muszą jeszcze zwracać uwagę na wszystkie inne wykroczenia - podaje "Gazeta Wyborcza".

Zastępca prezydenta Lublina Stanisław Kalinowski wypowiedział wojnę kierowcom, którzy nie kupują biletów. W ciągu niecałych trzech dni (od środy do piątku do godz. 14) straż miejska wystawiła 12 mandatów a 334 kierowców wezwała do złożenia wyjaśnień. Było też 91 upomnień. Brak biletu parkingowego tam gdzie jest on konieczny, czyli na przykład przy Krakowskim Przedmieściu czy ul. Zielonej, możemy zapłacić 100 zł kary i dostać jeden punkt karny.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Co za makabra! Jak dlugo to jeszcze potrwa? Co oni oszaleli? Jak tu żyć w takim miescie? A KOŃCA nie widać!

TEMAT, 2011-05-08 20:38:06 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU