Projekt ustawy metropolitalnej dla Warszawy zakończy się klapą?

Los ustawy metropolitalnej dla Warszawy zdaje się być coraz bardziej niepewny. Konsultacje nazywane są "PR- ową wydmuszką".
Projekt ustawy metropolitalnej dla Warszawy zakończy się klapą?
Sporo wskazuje na to, że być może się z niej wycofamy - mówi o ustawie marszałek Karczewski (fot. stanislawkarczewski.pl)

• Nie wiem, jaki będzie los ustawy metropolitalnej, ale sporo wskazuje na to, że być może się z niej wycofamy - przyznał w środę (26 kwietnia) marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

• Partia Razem ocenia z kolei, że ustawa metropolitalna okazała się zupełną kompromitacją.

 

Marszałek Senatu był pytany, czy jego zdaniem los projektu ustawy metropolitalnej jest już przesądzony.

- Jaki będzie los tej ustawy - tego nie wiem. Są prowadzone konsultacje, w których ja nie biorę udziału, ale sporo wskazuje na to, że być może się z niej wycofamy - powiedział Karczewski.

Przypomniał też, że podobne uwagi padały już m.in. ze strony rzeczniczki PiS Beaty Mazurek.

- W moim głębokim odczuciu, jestem przekonany do tego, że Warszawa powinna być bardzo silnym miastem, miastem partnerskim dla największych stolic europejskich i że powinna rozwijać się bardziej dynamicznie i powinna być większa i silniejsza; to jest moje osobiste zdanie - dodał Karczewski. Podkreślił, że "jeśli chodzi o los tej ustawy, to podziela zdanie Beaty Mazurek".

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek powiedziała w środę, że jej klub, mając świadomość tego, jakie są protesty przeciwko projektowi ustawy metropolitalnej, będzie zastanawiać się, co zrobić. Niczego nie wykluczamy; myślę, że decyzja w tej sprawie powinna zapaść do końca tygodnia - mówiła.

Na projekcie suchej nitki nie zostawia natomiast Partia Razem.

- Ustawa metropolitalna, którą stworzył PiS okazała się zupełną kompromitacją, została przygotowana na kolanie w zaciszu PiS-owskich gabinetów tylko i wyłącznie po to, aby zwiększyć swoje szanse w wyborach w Warszawie - ocenił Mateusz Olechowski z zarządu okręgu warszawskiego Partii Razem.

Jego zdaniem projekt ustawy zawiera szereg błędów. - Brakuje jej finansowania, tak naprawdę w żaden sposób nie odpowiada też na problemy, z którymi borykają się mieszkańcy Warszawy, czy też okolicznych gmin. Jedynym celem jest tak naprawdę gra polityczna - dodał.

- Na szczęście mieszkańcy, samorządowcy, organizacje pozarządowe, a także opozycja podniosły larum i zaczęły ostro protestować przeciwko tej ustawie. PiS w związku z tym, aby nie stracić twarzy zaczął się troszeczkę z niej wycofywać i ogłosił konsultacje społeczne w Warszawie i okolicznych gminach - zaznaczył Olechowski.

Mateusz Olechowski z zarządu okręgu warszawskiego Partii Razem (fot.twitter)
Mateusz Olechowski z zarządu okręgu warszawskiego Partii Razem (fot.twitter)

Dodał, że Partia Razem postanowiła monitorować przebieg tych konsultacji, "czy rzeczywiście są czymś więcej, niż tylko zagrywką PR-owa".

Hanna Gospodarczyk z zarządu okręgu warszawskiego Partii Razem dodała, że jej ugrupowanie sprawdzało w jaki sposób PiS realizuje konsultacje społeczne dotyczące ustawy metropolitarnej. Również ona oceniła, że projekt jest źle przygotowany. - Jest przygotowany na kolanie, jest przygotowany na zamówienie polityczne, ale to, co zobaczyliśmy na ulicach Warszawy przerosło nasze najgorsze oczekiwania - zaznaczyła.

Jak relacjonował, "konsultacje pojawiały się i znikały z dnia na dzień na stronie internetowej, na której były zapowiadane". Dodała, że konsultacje były odwoływane z dnia na dzień, konsultanci spóźniali się, czasem w ogóle się nie pojawiali, zdarzało się, że rozdawano jedynie ulotki, konsultanci nie mieli ze sobą ankiet. - Nie chcieli także rozmawiać z ludźmi po prostu rozdawali materiały propagandowe - podkreśliła działaczka partii Razem.

Działacze Partii Razem ocenili, że konsultacje społeczne przeprowadzone przez PiS "są zmanipulowane, nierzetelnie przygotowane, są przygotowane niezgodnie ze sztuka przeprowadzania badań społecznych". - Są wreszcie przygotowane na polecenie polityczne - podkreślił Gospodarczyk. - Ta PR- owa wydmuszka jaką widzieliśmy na ulicach Warszawy przez ostatnie tygodnie to nie są żadne konsultacje, to jest manipulacja i propaganda i to jest kolejny moment, w którym widzimy, że PiS, który zapowiada, że będzie słuchać obywateli nie ma zamiaru obywateli słuchać - dodała Gospodarczyk.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.