• PARTNERZY PORTALU

Słusznie, że rząd wyrzucił do kosza ustawę o dochodach JST

• Słusznie, że rząd wyraził negatywną opinię o projekcie zmiany ustawy o dochodach JST - uważa skarbnik województwa podlaskiego.
• Jego zdaniem zmiana ustawy jest konieczna, bowiem samorządy zdecydowanie są niedofinansowane.
• Sprowadzanie zmiany do podniesienia udziałów w podatku PIT nie jest jednak rozwiązaniem problemu. Potrzeba kompleksowego działania.

Słusznie, że rząd wyrzucił do kosza ustawę o dochodach JST
- Właściwa realizacja zadań własnych z roku na rok wymaga od samorządów angażowania coraz większych środków finansowych - twierdzi Henryk Gryko (fot.wrotapodlasia.pl)

- Po trzech latach żywota poselski projekt zmiany ustawy o dochodach jst najprawdopodobniej wyzionie ducha. Cieszyć się, czy smucić? Są powody do smutku, są także do zadowolenia. Jedni z projektem wiązali wielkie nadzieje, inni wskazywali na liczne niedoskonałości projektu - informuje Henryk Gryko, skarbnik województwa podlaskiego.

Według Gryko smucić muszą argumenty, którymi posłużył się rząd, wyrażając krytyczny stosunek do projektu ustawy.

- Nie ma wątpliwości, że realizując reformę samorządową przekazano zadania i środki – bowiem na tym polegała reforma. Czego przekazano więcej: zadań czy środków finansowych na ich realizację? Używanie w tej chwili argumentu, że przekazano środki finansowe i nie obarczono samorządów kosztami obsługi długu publicznego jest po prostu skandalem. Tak samo jak skandalem jest stwierdzenie, że samorządy otrzymują środki unijne, ale nie partycypują w kosztach członkostwa w Unii - wyjaśnia skarbnik.

Prawdą jest, że dochody samorządów systematycznie rosną.

Dochody samorządów rosną (fot.mat.pras.)
Dochody samorządów rosną (fot.mat.pras.)

Przyrost w latach 2004 – 2009 był znacznie większy, niż w latach 2010 – 2014. W ostatnich latach przybyło samorządom wiele nowych, ustawami nałożonych zadań. Właściwa realizacja zadań własnych z roku na rok wymaga angażowania większych środków finansowych. Trzeba także zwrócić uwagę na coraz słabsze finansowanie tzw. zadań zleconych.

Przyrost dochodów (fot.mat.pras.)
Przyrost dochodów (fot.mat.pras.)

W latach, w których wzrosty dochodów były szczególnie duże, samorządy zaplanowały mnóstwo inwestycji rozwojowych. Prawdą jest - jak zaznacza strona rządowa - że w okresie trzech lat kiedy projekt przeleżał w sejmie, zaszło wiele zmian prawnych.

- To prawda, ale te zmiany nie mogły być w projekcie ujęte - tłumaczy Gryko.

Udział poszczególnych szczebli samorządów w samorządowych dochodach ogółem przedstawia się następująco:

Udział samorządów w dochodach (fot.mat.pras.)
Udział samorządów w dochodach (fot.mat.pras.)
Najbardziej stabilny udział odnotowują gminy – nieco ponad trzy czwarte dochodów samorządowych. Wzrost dochodów województw wynika z zadań we wdrażaniu środków unijnych.

- Proponowana zmiana ustawy sprowadzała się w zasadzie do zwiększenia udziałów w podatku PIT dla poszczególnych szczebli samorządów. Nie jest to najlepsze rozwiązanie z dwóch powodów. Po pierwsze, na tym stracą najbiedniejsze samorządy. Po drugie, zmieniło się otoczenie, w tym także polityczne. Słuszna zapowiedź zwiększenia kwoty wolnej od podatku dochodowego spowoduje znaczny uszczerbek w dochodach samorządów, i jeżeli dokonywać nowelizacji, to trzeba to także uwzględnić - podaje skarbnik.

Ponadto jedną nowelizacją warto przyjąć znowelizowany system korekcyjno-wyrównawczy dochodów jst., bo na razie - jak twierdzi Gryko - zastosowano przejściowe, złe rozwiązanie. Może okazać się, że czasowe rozwiązania są najbardziej trwałe.

Skarbnik województwa podlaskiego wyjaśnia, że pilnej analizy wymaga finansowanie, a raczej niedofinansowanie zadań zleconych. Problem jest gorący, a nieśpieszne podchodzenie do sprawy wywoła lawinę procesów sądowych.

- Znowelizowana ustawa o dochodach jst. powinna także jednoznacznie odnieść się do finansowania ustawowo nakładanych nowych zadań dla samorządów. Niestety praktyka wrzucania zadań bez wskazywania źródeł finansowania ciągle jest realizowana. Wydaje się zatem, że ewentualna zmiana ustawy o dochodach jst powinna być kompleksowa. Samorządy muszą mieć więcej środków, ale jest tak, że przez to musi być ich gdzieś indziej mniej. Ale gdzie? - zastanawia się Gryko.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

I znowu ten sam płacz jak to źle, jak mało, ile nas wszystko kosztuje - mdli mnie. Bo śledzę ten samorzadowy lament od 1991 roku.
1. "Tak samo jak skandalem jest stwierdzenie, że samorządy otrzymują środki unijne, ale nie partycypują w kosztach członkostwa w Unii" - czyżby to nie b
...yła prawda? Po co więc się oburzać?
3. "Przybyło samorządom wiele nowych, ustawami nałożonych zadań. Właściwa realizacja zadań własnych z roku na rok wymaga angażowania większych środków finansowych" - ejże, ejże! Aż tak kosztochłonne te zadania nie były.
3. Skoro sytuacja jest tak tragiczna to skąd te przyrosty - rokroczne - dochodów, co widac na załączonym wykresie - od sześciu do 11 miliardów zł. To mało? Może by tak zacząć rozważniej wydawać te publiczne pieniądze? Zbędne ogłoszenia gdy jest przeciez BIP, zbędne nekrologi: oczywiście osobno od rady osobno od burmistrza, rozdymana obsługa prawna, zbędne etaty, przeróżne "Dni" i fuchy dla chałturzących rodowiczek, kayaszek, kameli i innych cwelebrytek i cwelebrytów... . W samorządach jest KUPA pieniędzy, często byle jak wydawanych. Są, więc trzeba je wydawać.
rozwiń

jancz, 2016-01-18 14:41:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU