Projekt ustawy o spółdzielniach sprzeczny z konstytucją

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 17-06-2011
  • drukuj
Poselski projekt ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych jest niespójny, nieracjonalny, zawiera błędy logiczne, przez co pogłębia tylko uchybienia zarzucane obowiązującej regulacji.
Projekt ustawy o spółdzielniach sprzeczny z konstytucją

W Sejmie trwa debata nad poselskim projektem ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Przygotowany akt ma uporządkowanie sytuacji prawnej spółdzielni mieszkaniowych, bo obowiązujące regulacje są nieprzejrzyste – pisze w „Gazecie Prawnej” prof. Marek Chmaj.

Czytaj też: Ustawa o spółdzielniach trafi do komisji

Cel uchwalenia ustawy należy uznać za zasadny, ale projekt budzi rozliczne kontrowersje w środowisku prawniczym, a ponadto zawiera wiele przepisów, które mogą być uznane za sprzeczne z konstytucją. Projekt otrzymał negatywnie opinie m.in. Krajowej Rady Notarialnej,

Czytaj też: Przedwyborcze „wędkarstwo” czy tornado w spółdzielniach mieszkaniowych?

Krajowej Rady Sądownictwa, Krajowej Izbę Radców Prawnych. Został uznany za niespójny, nieracjonalny, zawierający błędy logiczne, techniczno-legislacyjne, budzący liczne wątpliwości interpretacyjne, a w zasadzie pogłębiający uchybienia zarzucane obecnej regulacji.

Czytaj też: Koniec spółdzielni mieszkaniowych

Przede wszystkim projektowana ustawa narusza zasadę przyzwoitej legislacji. Ponadto ma na celu odwrócenie obecnej zasady związania prawa do lokalu z członkostwem w spółdzielni mieszkaniowej, zastępując ją nową zasadą związania członkostwa w spółdzielni z prawem do lokalu.

Czytaj też: Projekt ustawy o spółdzielniach do ekspertów

Oznacza to, że w nowym brzmieniu ustawy – każdy, komu przysługuje prawo do lokalu w spółdzielni mieszkaniowej, jest jednocześnie członkiem spółdzielni, choćby nie złożył oświadczenia o przystąpieniu i nie został przyjęty.

Projektowana regulacja narusza art. 58 Konstytucji RP, w którym zapewnia się wolność zrzeszania się, czyli m.in. dobrowolność członkostwa w zrzeszeniach i dobrowolność występowania z nich – uważa prof. Marek Chmaj w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ustawa istnieje już lat dziesięć. Przeorała spółdzielcze myślenie ale nie tym poziomie co winno być. Teraz miał być kolejny "krok". Kłopot w tym, że Politycy zaniedbali swoje obowiązki i zbyt późno zdecydowali się na porządkowanie finansowo-majątkowej oligarchii. Wszyscy Politycy rzecz jas...na. Nawet tym "lewicowym" i "ludowym" można zarzucić zaniedbania bo dbając o utrzymanie spółdzielczego elektoratu w niewiedzy i wysykiwaniu, nie raczyli odrobiny przybliżyć tym ludziom konstytucyjnej podmiotowości.
Nie wierzcie ludzie pismakom i politykom. Ta ustawa bardzo silnie uderza w grupy interesu - stąd to biadolenie i medialny szum. Tę grupę wspieracie Państwo swoimi comiesiecznymi świadczeniami na mieszkanie. Myslicie, że całość waszej krwawicy idzie na budynki i mieszkania?
O słodka naiwności...
Może niech tak będzie dalej. Jak niedawno powiedziano najgorszą dla licznych przykrością jest MYŚLENIE
rozwiń

adam m., 2011-06-19 14:05:53 odpowiedz

Moze bysmy przestali placic ludziom, ktorym pisanie ustaw "nijak" sie nie udaje ?

horror w sejmie, 2011-06-17 08:20:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE