Protestujący ws. bibliotek zarzucają MAiC złamanie zasad konsultacji

- MAC podczas konsultacji społecznych projektu założeń ustawy o poprawie warunków świadczenia usług przez samorządy złamało trzy z siedmiu zasad Kodeksu konsultacji społecznych - twierdzą uczestnicy obywatelskiego protestu "STOP likwidacji bibliotek".
Protestujący ws. bibliotek zarzucają MAiC złamanie zasad konsultacji

W komentarzu do konsultacji projektu - udostępnionym PAP w poniedziałek - napisali, że "zarówno ich przebieg, jak i podsumowanie dokonane przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, są kolejnym wyrazem ignorowania przez MAC faktów i argumentów przeciwników projektu oraz rażącego łamania zasad obowiązujących w społeczeństwie obywatelskim".

Czytaj też: Szumilas: biblioteka szkolna tylko z nauczycielem

Minister cyfryzacji Michał Boni powiedział PAP, że nie zgadza się z zarzutami protestujących. "Ministerstwo ma prawo przedstawić projekt, a ocenić, czy zasady konsultacji społecznych zostały złamane, czy nie, można dopiero po zakończeniu całego projektu" - zaznaczył minister. Jak podkreślił, faza konsultacji ciągle trwa.

W nawiązaniu do hasła obywatelskiego protestu "STOP likwidacji bibliotek" Boni powiedział, że "nikt nigdy nie proponował likwidacji bibliotek szkolnych". "Jak ktoś chce budować na stereotypie swoją siłę, to rozumiem, ale myślę, że powinniśmy rozmawiać językiem prawdy" - podkreślił.

Czytaj też: Bibliotekom trzeba ułatwić pracę

Minister zaznaczył, że szanuje argumenty strony społecznej, o czym świadczy zmiana jednego z zapisów projektu uwzględniająca postulaty strony społecznej. "Mało który resort już w trakcie konsultacji dostosowuje się do głosów" - powiedział.

W przygotowanym przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji projekcie założeń ustawy - przesłanym w styczniu do konsultacji - znajdował się zapis brzmiący: "Stworzenie możliwości wykonywania zadań biblioteki szkolnej przez bibliotekę publiczną". Po konsultacjach społecznych i międzyresortowych zastąpiono go nowym.

Brzmi on: "Stworzenie możliwości łączenia funkcji bibliotek szkolnych i publicznych. Biblioteka publiczna będzie mogła wykonywać funkcje biblioteki szkolnej (posiadając filię w danej szkole), biblioteka szkolna będzie mogła pełnić również rolę biblioteki publicznej. Ponadto możliwe będzie na podstawie porozumienia wykonywanie wspólnie zadań przez bibliotekę publiczną i szkolną".

Oba zapisy krytykują uczestnicy obywatelskiego protestu "STOP likwidacji bibliotek"; według nich oba oznaczają likwidację bibliotek szkolnych. Pod listem otwartym dot. założeń projektu ustawy, przygotowanym przez protestujących, podpisało się w internecie ponad 45 tys. osób.

"Intencja moja była taka, aby biblioteki były w szkołach, ale żeby część bibliotek szkolnych, która w ogóle nie pracuje latem albo pracuje do godz. 13, była dostępna dla uczniów latem i w godzinach popołudniowych, a może także i dla innych obywateli i użytkowników" - mówił Boni.

Pytał, "dlaczego uczniowie wtedy, gdy mają wolne, mają nie móc skorzystać z biblioteki szkolnej". "Jeżeli chcemy rozwijać czytelnictwo, a taka jest intencja, to należy z możliwości tych bibliotek korzystać". "Jestem otwarty na propozycje, które nie odbiorą nikomu jego dotychczasowego usytuowania, wynagrodzenia (...) i będą otwarte na użytkownika, na tych, którzy chcieliby czytać więcej. O tym będziemy myśleli w dalszej fazie uzgodnień" - tłumaczył minister.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Oszczędności. Oszczędności. Oszczędności. I żadnych innych argumentów tak naprawdę Boni nie umie sformułować. A, no jeszcze napluć na nauczycieli bibliotekarzy, przecież oni tak dużo zarabiają, że rujnują budżet samorządów. Takich ludzi mamy na stanowiskach rządowych. Wstyd.

Maria, 2013-03-14 10:28:51 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU