Przebudowa węzła kolejowego Łódź-Fabryczna zagrożona

Wiceprezydent Łodzi Łukasz Magin na środowej konferencji prasowej powiedział, że może nie dojść do realizacji projektu przebudowy węzła kolejowego Łódź-Fabryczna i budowy "nowego centrum miasta".
Przebudowa węzła kolejowego Łódź-Fabryczna zagrożona
Zdaniem Magina, realizacja inwestycji jest uzależniona od ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka, który do 6 sierpnia ma podjąć decyzję, czy łódzki projekt otrzyma dofinansowanie w wysokości 225 mln zł.
 
Środową konferencję wiceprezydent Łodzi zwołał po spotkaniu z minister rozwoju regionalnego Elżbietą Bieńkowską, z którą w Warszawie rozmawiał o projekcie przebudowy dworca Łódź-Fabryczna.

- Z wiedzy pani minister Bieńkowskiej wynika, że przez ministra infrastruktury analizowane są w tej chwili dwa przedsięwzięcia - łódzkie i warszawskie, dotyczące budowy drugiej nitki metra - powiedział Magin.

Przypomniał, że 5 maja 2010 roku Łódź złożyła do Ministerstwa Infrastruktury wniosek o to, żeby "miejska" część inwestycji budowy nowego dworca znalazła się na liście projektów kluczowych, które są załączane do Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

"Umiejscowienie projektu na takiej liście prawie gwarantuje, że będzie on otrzymywał dofinansowanie z Unii Europejskiej w procedurze pozakonkursowej" - wyjaśnił Magin.

Wiceprezydent poinformował, że "miejska" część projektu przebudowy węzła kolejowego Łódź-Fabryczna ma kosztować w sumie 595 mln. Za te pieniądze mają powstać m.in.: podziemny dworzec autobusowy i trzypoziomowy parking oraz nowy układ komunikacji tramwajowej i drogowej wokół dworca. Miasto liczy na dofinansowanie inwestycji kwotą 225 mln zł.

- Pani minister Bieńkowska wystosowała pismo do ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka, aby do 6 sierpnia podjął decyzję, która inwestycja - łódzka czy warszawska - ma być dofinansowana - powiedział Magin.

Dodał, że stołeczny projekt znajduje się już na liście projektów kluczowych i uzyskał dofinansowanie w wysokości 50 procent całej inwestycji, ale "samorząd Warszawy wystąpił o to, aby ten poziom dofinansowania został zwiększony powyżej 50 procent".

Magin podkreślił, że jeśli decyzja ministra Grabarczyka będzie niekorzystna dla Łodzi, to nie dojdzie do "schowania" dworca Łódź-Fabryczna pod ziemią, co uniemożliwi realizację zarówno części kolejowej, jak i miejskiej inwestycji.

Dodał, że projekt przebudowy miejskiej części dworca Łódź-Fabryczna jest "kompatybilny" z działaniami dwóch nadzorowanych przez ministra infrastruktury spółek kolejowych: PKP SA i PKP PLK.

- Wspólnie z tymi spółkami 1 kwietnia rozpoczęliśmy postępowanie przetargowe na wybudowanie całości węzła. Oprócz części miejskiej projekt przewiduje również schowanie pod ziemią torów kolejowych na odcinku Łódź Widzew - Łódź Fabryczna i budowę nowego budynku samego dworca. Nie będzie jednak możliwe wykonanie tych prac bez przebudowy układu komunikacyjnego wokół dworca - wyjaśnił Magin.

Jak powiedział w środę rzecznik resortu infrastruktury Mikołaj Karpiński, dwa projekty - łódzki i warszawski - nie są wobec siebie konkurencyjne. - Finansowanie jednego projektu nie oznacza odebrania pieniędzy na drugi projekt - powiedział Karpiński.

Kompleksowy projekt modernizacji węzła kolejowego Łódź-Fabryczna przewiduje m.in. budowę kilkanaście metrów pod ziemią torów i czterech peronów, skąd będą odjeżdżać konwencjonalne składy obsługujące połączenia aglomeracyjne, regionalne i dalekobieżne oraz pociągi dużych prędkości, które mają jeździć z Warszawy przez Łódź do Poznania i Wrocławia.

Ponadto mają powstać wielopoziomowe parkingi i tunel, w którym zostaną schowane dochodzące do dworca tory. Zamówienie obejmuje też reorganizację komunikacji miejskiej - zostanie przebudowana linia tramwajowa, powstaną nowe przystanki autobusowe. W założeniu dworzec ma być nowoczesnym i wygodnym węzłem przesiadkowym.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU