Przetarg na sprzedaż rekreacyjnego zalewu

Podkielecka gmina Chęciny ogłosiła przetarg na sprzedaż rekreacyjnego zalewu oraz 31 hektarów plaż i lasów wokół niego.
Przetarg na sprzedaż rekreacyjnego zalewu

Samorządu nie stać na zagospodarowanie terenu, które zachęciłoby turystów, dlatego szuka poważnego inwestora. Cena wywoławcza to 4,5 mln zł. Jak poinformował w piątek burmistrz Chęcin Robert Jaworski, sprzedaż zalewu w Bolminie wraz z otoczeniem wymusza na gminie rachunek ekonomiczny.

„Policzyliśmy koszty utrzymania zbiornika i terenów wokół. Samo sprzątanie śmieci kosztuje gminę kilkadziesiąt tysięcy w sezonie letnim. A zalew i otoczenie nie przynoszą samorządowi zysków. Gmina nie ma też pieniędzy, które mogłaby zainwestować w zagospodarowanie terenu, który może być kolejną atrakcją turystyczną” – wyliczał Jaworski.

Chęciny są jedną z pierwszych gmin w Polsce, które zdecydowały się na tego typu przetarg.

„Zbiornik nadal będzie leżał na terenie gminy, więc oprócz prawa własności nie tracimy żadnej z jego użyteczności. W umowie sprzedaży i miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego zastrzeżone będzie turystyczno-wypoczynkowe przeznaczenie terenu. Zresztą z rozmów z innymi gminami wiem, że o podobnych przetargach myślą też inne samorządy” – powiedział Jaworski.

Burmistrz Chęcin liczy, że zbiornik wodny i tereny wokół kupi inwestor, który postawi hotel, przystań, restaurację i pole namiotowe. Potencjałem terenów jest bliskość takich atrakcji turystycznych jak Zamek Chęciński czy skansen w Tokarni, a także Kielc.

Korzyści dla gminy – jego zdaniem – będzie wiele: lepsza baza turystyczna, wpływy z podatków, praca przy inwestycji i w ewentualnym hotelu dla mieszkańców. Cena wywoławcza za cały teren wraz ze zbiornikiem to 4,5 mln złotych netto. Gmina czeka na oferty do połowy listopada.

Zalew w Bolminie to wyrobisko po starej piaskowni zasilane dopływem Białej Nidy. Powierzchnia lustra wody ma około 11 hektarów, głębokość wody dochodzi do 5 metrów. Woda jest bardzo czysta – żyją w niej m.in. sandacze, szczupaki, liny, karpie i amury.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE