PARTNER PORTALU
  • BGK

Radni Białegostoku zdecydowali, że będzie mógł powstać pas startowy dla małych samolotów

  • PAP/MIW    2 listopada 2017 - 19:22
Radni Białegostoku zdecydowali, że będzie mógł powstać pas startowy dla małych samolotów
Sesja rady miasta w Białymstoku. (fot. mat. UM Białystok)

W Białymstoku będzie mógł powstać pas startowy dla małych samolotów. Radni przegłosowali w czwartek (2.11) zmiany w budżecie miasta i wieloletniej prognozie finansowej, umożliwiające rozstrzygnięcie przetargu na wykonawcę inwestycji. Ma ona kosztować ponad 40 mln zł.




• Na lotnisku Krywlany, obecnie wykorzystywanym głównie dla celów sportowych, miasto chce zbudować pas startowy dla małych samolotów, który mógłby być wykorzystywany np. dla celów biznesowych.

• Koszt inwestycji szacowano na nieco ponad 30 mln zł. Po przetargu okazało się jednak, że to za mało, bo firmy, które złożyły oferty zaproponowały: 44 mln zł (polsko-litewskie konsorcjum) i 62 mln zł (Budimex).

Aby nie unieważniać przetargu i zamknąć budżet inwestycji miasto porozumiało się z samorządem województwa, gdzie większość ma koalicja PSL-PO. Przed miesiącem zdecydował on o dołożeniu do projektu 8 mln zł, a w miniony poniedziałek podniósł tę kwotę do 16 mln zł.

Aby przetarg rozstrzygnąć trzeba było jeszcze zmienić stosowne zapisy w budżecie Białegostoku na 2017 rok, jak również w tzw. wieloletniej prognozie finansowej miasta.

W miniony poniedziałek (30.10) sprawa miała stanąć na sesji rady miasta Białystok. Mimo, iż decyzja przez sejmik była już podjęta, większość rady miasta zdecydowała, by sesję przerwać.

W czwartek wieczorem ją dokończono, a głosowanie poprzedziła dyskusja. Radni PiS, którzy mają w radzie miasta samodzielną większość argumentowali, że inwestycja na Krywlanach nie będzie służyła wszystkim mieszkańcom, a przede wszystkim wąskiej grupie przedsiębiorców, którzy nie zdecydowali się partycypować w kosztach budowy.

Czytaj : Województwo podlaskie przekaże 16 mln zł na lotnisko w Białymstoku

- My to nazywamy pasem startowym, który tak naprawdę nie wiadomo, komu ma służyć. Na pewno nie będzie ten pas startowy służył wszystkim mieszkańcom Białegostoku (...), będą mogli z niego korzystać tylko nieliczni. My dobrze wiemy, jaka jest różnica między lotniskiem a pasem startowym - mówił przewodniczący klubu radnych PiS Henryk Dębowski.

I przypominał, że w poprzedniej perspektywie finansowej władze samorządowe województwa podlaskiego zrezygnowały z planów budowy regionalnego portu lotniczego (argumentowały to wówczas wysokimi kosztami samej inwestycji i późniejszego jej utrzymania).

- Jestem sceptyczny, jeśli chodzi o budowę pasa startowego (...). Mieszkańcom Białegostoku tak naprawdę robi się "wodę z mózgu", bo mają nadzieję, że będą mogli korzystać z tego pasa - mówił Dębowski.

Za zmianami w finansach miasta, by jednak inwestycję zrealizować, byli radni Platformy Obywatelskiej i klubu radnych prezydenta Tadeusza Truskolaskiego. Argumentowali, że taki pas startowy jest miastu potrzebny.

- Lotnisko będzie służyło wielu celom i ten pas startowy również. Oczywiście będzie służyło biznesowi, ale biznes to nowe podatki. Celom wojskowym, ale też transplantologii, czyli szybszemu przewozowi organów ratujących życie. Będą tu mogły lądować i startować samoloty czarterowe - mówił prezydent miasta Tadeusz Truskolaski.

Dodał, że - choć nie od razu - będzie tu też można rozwijać komunikację pasażerską. Przypomniał, że na podstawie obowiązującej umowy Aeroklub Polski będzie ponosił koszty utrzymania pasa, gdy już on zostanie oddany do użytku.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.