Radni Mysłowic debatowali o budżecie

  • www.m-ce24.pl (Michał Mistewicz)
  • 30-09-2011
  • drukuj
Sesja Rady Miasta Mysłowice rozpoczęła się od oceny wykonania budżetu za pierwsze półrocze tego roku, które przedstawiała skarbnik miasta Lidia Łazarczyk.
Radni Mysłowic debatowali o budżecie

– Opinia wydana przez Regionalną Izbę Obrachunkową jest pozytywna – poinformowała radnych Lidia Łazarczyk. Według oceny wykonania budżetu, wykonanie w 1 półroczu sięgnęło 50 proc. i kwoty 112 mln 551 tys. 438 zł, przy czym dochody majątkowe wyniosły ponad 4 mln zł, wydatki ponad 125 mln zł.

Przychody wyniosły ponad 11,5 mln zł i były większe niż zakładano. Z wykonania budżetu wynikało także, że trudności z zadłużeniem mają m.in. MZGK i MOSiR, natomiast przy likwidacji MZD udało się uregulować także zadłużenie tej instytucji.

– Czy może pani podać kwotę, o ile w tej kadencji ograniczyliśmy wydatki, a ile ich przybyło. Ile prezydent zrobił oszczędności – pytał wiceprzewodniczący rady miasta, Bernard Pastuszka.

– Pewne obliczenia są zrobione, jeżeli chodzi o urząd miasta to na przykład redukcja etatów powinna dać wyniki, ale raczej nie w tym roku, w następnym, z tego tytułu liczymy na oszczędności rzędu mniej więcej 900 tys. zł – odpowiadała Lidia Łazarczyk.

Następnie pomiędzy radnymi Piotrem Oślizłą a Januszem Wszołkiem doszło do sporu na temat interpretacji wydatków bieżących miasta obecnych i planowanych.

– W 2007 roku wydatki bieżące były na jakimś poziomie, natomiast w tym roku to są kwoty wyższe o 23 mln zł, w 2012 mamy mieć 37 mln zł mniej. Te wydatki to jeszcze nie wszystko co nas czeka, może wchodzić w grę naruszenie ustawy o dyscyplinie finansów publicznych, brniemy w kierunku plajty. – mówił radny Oślizło.

– Dane prezentowane przez radnego Oślizłę są nieprawdziwe – odpowiadał radny Wszołek – jedyna szansa to zmniejszanie wydatków bieżących i to prezydent robi.

– Proszę pamiętać, że w 2007 roku miasto dostało ponad 100 mln zł wpływu gotówki więc wszystkie wyniki poszybowały. Na dzień dzisiejszy zaoszczędziliśmy w granicach 2 mln zł, ale to pokaże się dopiero w przyszłym roku. – odpowiadał prezydent Edward Lasok. – Do tego nieplanowanych wydatków mieliśmy na kwotę prawie 15 mln zł, z powodu działania nowej ustawy nie tylko Mysłowice mają kłopoty, ale i 80 proc. miast w kraju, które kiedyś w coś zainwestowały. Mamy ponad 100 mln zł poręczeń, dlatego rozpoczęliśmy restrukturyzację zobowiązań.

W głosowaniu radni przyjęli przedstawione wykonanie 19 głosami za przy 3 głosach wstrzymujących się.

Następnie odbyła się dłuższa debata nad analizą zmian w planowaniu w latach 2006-2010. Według analizy, obecnie obowiązuje 12 planów zagospodarowania przestrzennego łącznie na powierzchnię 1600 ha, co daje wskaźnik na poziomie 25 proc., w ocenie przedstawiających się mógłby być lepszy.

Następnie radni przyjęli między innymi plan nadzoru nad żłobkami, klubami dziecięcymi oraz dziennymi opiekunami, przyjęli Miejski Program Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie, a także zdecydowali o nadaniu szkół wchodzących w skład ZSP nr 3 imienia kardynała Augusta Hlonda.

Doszło także do dyskusji na temat użyczenia na czas nieoznaczony nieruchomości stanowiącej własność gminy pod pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej.

– Ten pomnik wywołuje w mieście szalone kontrowersje, wpisy nie są dla nas chwalebne, – mówiła radna Dorota Simela-Konieczny – tymczasem na terenie zamkniętej kopalni jest tablica poświęcona śmierci 260 górników, nikt o to nie dba. Dlaczego czcić pamięć w tak kontrowersyjny sposób, nikt też nie powiedział jak i kto ma zabezpieczyć ten pomnik.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU