Radni przyjęli budżet ze 128 mln zł deficytu

Radni Kielc uchwalili w czwartek budżet na 2014 rok. Uwzględniając autopoprawkę prezydenta miasta deficyt sięgnie w przyszłym roku 128,13 mln zł. Za głosowało 13 radnych, 12 wstrzymało się od głosu.
Radni przyjęli budżet ze 128 mln zł deficytu

Po stronie dochodów miasta znalazł się 1 mld 41 mln zł, natomiast zaplanowane wydatki sięgnęły 1 mld 169 mln zł, w tym majątkowe 312,7 mln zł. Jak przyznał prezydent Kielc Wojciech Lubawski budżet przygotowywany był w "ekstremalnie trudnych warunkach".

Podkreślił, że miasto nawet na chwilę nie zatrzymało inwestycji współfinansowanych z UE. Przyznał, że Kielce zbliżą się do maksymalnego poziomu zadłużenia. Zaznaczył jednak, że konieczna jest realizacja ważnych i dużych inwestycji drogowych. Wymienił wśród nich m.in. przebudowę południowej wylotówki z Kielc w kierunku Tarnowa, połączenie ulic Krakowskiej i Wojska Polskiego w pobliżu stadionu miejskiego oraz wiadukt na ul. Grunwaldzkiej.

Projekt budżetu spotkał się z dużą krytyką radnych z PSL, PO i SLD. Za głosowało 13 miejskich radnych z Porozumienia Samorządowego Wojciecha Lubawskiego, PiS oraz jeden radny z SLD. Pozostałych 12 radnych z PSL, PO i SLD wstrzymało się od głosu.

"Prezydent mówi o oglądaniu każdej złotówki, tymczasem mamy wrażenie, że pieniądze nam się gdzieś rozchodzą przez nierozsądne decyzje. Cieszę się, że dziś radni także z innych klubów inaczej spojrzeli na plan finansowy na 2014 rok. To spojrzenie przynosi refleksje. Nie mogliśmy będąc odpowiedzialnymi za miasto Kielce i jego przyszłość poprzeć tego budżetu" - powiedziała PAP Agata Wojda z klubu radnych Platformy Obywatelskiej

Uchwały bronił z kolei przewodniczący komisji budżetu i finansów Jacek Nowak z Porozumienia Samorządowego. "To dobrze przygotowany budżet. Wiele gmin będzie miało problemy z uchwaleniem budżetu, tymczasem jest przygotowany perfekcyjnie z troską o realizację wszystkich założeń" - ocenił w rozmowie z PAP.

Według prezydenta Lubawskiego "niektóre przymiotniki odnoszące się do budżetu, które padły podczas debaty, to dowód na to, że zbliżają się wybory" - ocenił. "To jest nasze wyzwanie, za to odpowiadamy. Ten budżet to jest ostatni element tej kadencji, zrobię wszystko, żeby go wykonać" - powiedział prezydent w trakcie sesji.

Dużo emocji wywołała także sprawa klubu piłkarskiego Korona Kielce występującego w ekstraklasie. Klub w 100 proc. należy do miasta. W przyszłorocznym budżecie znalazł się zapis na rzecz Korony w wysokości 7,8 mln zł. Duże zainteresowanie wśród radnych wywołała sprawa poszukiwań strategicznego inwestora dla klubu. Dotychczasowe zakończyły się niepowodzeniem.

"We wrześniu było blisko, ale Korona była wtedy na ostatnim miejscu w tabeli, nikt rozsądny nie wyda pieniędzy na drużynę, która jest zagrożona spadkiem. Teraz sytuacja w tabeli jest lepsza. Mamy trzech bardzo poważnych inwestorów" - powiedział radnym Lubawski.

Wyjaśnił, że żaden z inwestorów nie jest zainteresowany objęciem 100 proc. akcji. "Wygląda to jednak obiecująco" - podkreślił. Ze względu na dobro negocjacji nie ujawnił szczegółów rozmów.

"Chciałabym doczekać czasów, kiedy będziemy mogli odpowiedzialnie powiedzieć, że oddajemy klub w dobre ręce i zdejmujemy z mieszkańców Kielc ogromny ciężar finansowy. Po dzisiejszym głosowaniu, to już jest około 50 mln zł na przestrzeni ostatnich lat" - powiedziała PAP po sesji Wojda.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU