Raport: Poznań - Kościół, jakie są finansowe relacje Poznania z Kościołem?

Dziś wygląda to tak, że my uiszczamy za kościelne nieruchomości ceny rynkowe, zaś Kościół w podobnej sytuacji płaci miastu symboliczne kwoty - mówi prezydent Poznania.
Raport: Poznań - Kościół, jakie są finansowe relacje Poznania z Kościołem?
Wzdłuż jeziora Malta biegnie trasa jednej z ostatnich w Polsce kolei wąskotorowych, częściowo przechodzi przez tereny kościelne - fot.mpk. poznan.pl

Raport nt. relacji finansowych miasta z Kościołem powstał na zlecenie prezydenta Poznania. Według Jacka Jaśkowiaka, dokument pomoże uregulować sprawy związane z kościelnymi gruntami w mieście, oraz z płatnościami ponoszonymi za wzajemne korzystanie z nieruchomości.

Najprawdopodobniej w czwartek 16 lipca raport wraz z listem prezydenta zostanie przesłany do metropolity poznańskiego abpa Stanisława Gądeckiego. Raport jest poufny, ma być jednak, w porozumieniu ze stroną kościelną, podany do publicznej wiadomości. Przedstawiciele archidiecezji nie komentują sprawy do czasu zapoznania się z korespondencją od prezydenta.

Jaśkowiak powiedział, że liczy, iż w ciągu tego roku uda się wypracować porozumienie z archidiecezją poznańską w sprawie wzajemnych relacji finansowych miasta i Kościoła. Chodzi m.in. o doprowadzenie do wymiany między miastem a Kościołem gruntów, które są w zainteresowaniu obu stron.

Poznań wymieni się nieruchomościami z Kościołem?

"W tym raporcie znalazło się pełne zestawienie interesujących nas nieruchomości, które są własnością podmiotów kościelnych. To chociażby grunty, przez które przechodzi trasa kolejki parkowej Maltanka. Jest to dla mnie oczywiste, że takie grunty powinny się znaleźć we władaniu miasta. W raporcie są też zestawione nieruchomości miejskie, przylegające do terenów kościelnych, które możemy wymienić na interesujące nas grunty" - wyjaśnił Jaśkowiak.

Prezydent nie chciał na razie powiedzieć, ilu nieruchomości dotyczy raport. Podał, że wartość kościelnych nieruchomości, na których zależy miastu wynosi ok. 12 mln zł. Opisane w raporcie miejskie nieruchomości, które mogłyby być interesujące dla Kościoła mają wartość ok. 20 mln zł.

Według Jaśkowiaka uporządkowania wymagają też kwestie wzajemnego udostępniania nieruchomości.

Jasne zasady finansowe

"Chciałbym byśmy mieli w tym względzie proste zasady: albo jest to udostępnienie np. należącego do Kościoła obiektu na cele oświatowe za symboliczną złotówkę, albo obie strony udostępniają sobie nieruchomości na zasadach rynkowych. Dziś wygląda to tak, że my uiszczamy za kościelne nieruchomości ceny rynkowe, zaś Kościół w podobnej sytuacji płaci miastu symboliczne kwoty" - zaznaczył prezydent.

W raporcie znalazła się też analiza ponoszonych przez miasto wydatków na cele związane z Kościołem i należącymi do niego podmiotami. Są to środki przekazywane m.in. na cele społeczne czy na konserwację zabytków.

"Chcę, byśmy mieli jasność, jakie kwoty trafiają na takie cele i byśmy znaleźli formułę współpracy. Ustalimy, co będziemy wspierać i jak to się ma do roszczeń Kościoła które są w toku, oraz do odszkodowań za nieruchomości, zasądzonych na rzecz strony kościelnej przez sąd" - powiedział prezydent.

Jaśkowiak dodał, że obecnie nie ma szczególnie zaognionych sporów dotyczących nieruchomości między archidiecezją a miastem. Dodał, że tematem, który budzi emocje jest kwestia odpłatności ponoszonych na rzecz Kościoła za grunty, po których w mieście kursuje kolejka Maltanka.

"To jest kolejka służąca dzieciom, rodzinom. Przychody z biletów wynoszą 460 tys. zł rocznie. Nie może być tak, że 140 tys. zł z tej kwoty trafia do strony kościelnej" - podkreślił.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pisałem komentarz ale szanowny komputer redakcyjny wykasował go w bezczelny sposób w stylu PRL-owskiej cenzury. Komentarz na ten temat napiszę więc w innej gazecie.

podpisany, 2015-07-21 11:54:22 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU